Magda i ogrodnik rozdział 12

Magda i ogrodnik rozdział 12Przedpokój jest urządzony z wielkim przepychem  schody jak i podłoga są wyłożone kafelkami, a z sufitu zwisa kryształowy żyrandol.  Ściany zaś są pomalowane na zielony kolor.  
     Zamaszystym krokiem podchodzę do drzwiczek schowka, który znajduje się pod schodami, ale okazały się  być zamknięte.
     Ciekawe, co tam takiego się znajduje – zastanawiam się.
     Z kuchni przynoszę śrubokręt i wykręcam śrubki z zawiasów, po czym odstawiam drzwi na bok i wchodzę do środka. Po zapaleniu światła moim oczom ukazuje się mały pokoik,  w którym stoi łóżko, a obok znajduje się szafa.  
     Zbliżam się do niej i otwieram na oścież wszystkie płaszcze, jakie tam wiszą rzucam na łóżko. Następnie z kuchni przynoszę worek na śmieci podchodzę do łóżka i zaczynam przetrząsać kieszenie leżących płaszczy, a ponieważ nic nie znalazłam więc  wszystkie umieszczam w worku i wynoszę na śmietnik.
     Gdzie ona schowała te swoje łupy – myślałam.  
     Zrezygnowana siadam na łóżku odruchowo dłonią klepnęłam poduszkę, a ta zadźwięczała.  
     - Piotr!
     Po chwili w drzwiach staje mężczyzna.  
     - Wołałaś mnie?
     - Tak.
     - A stało się coś?
     - Daj  mi  nóż – proszę.
     Piotr wyciągnął z kieszeni scyzoryk i mi wręczył, którym rozcięłam poszewkę i moim oczom ukazały się zaginione sztućce.  
     - Czy to nie są te sztućce, o których mówiłaś, że zniknęły?
     - Tak.  
     - Ciekawe co jeszcze tu schowała.
     - Przekonajmy się.
     Po tych słowach podrywam się z łóżka, po czym klękam na ziemi i pod nie zaglądam, ale nic tam nie znajduję, więc wstaję i ponownie podchodzę do szafy.  
     Piotr przeszukuje jej dno, a ja dłonią górną część i po chwili natrafiłam na pudełko po butach.

Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość i erotyczne, użyła 316 słów i 1723 znaków.

Dodaj komentarz