IN SILENCE -Rozdział 10

ROZDZIAŁ 10

*LENA*

Po powrocie do domu czas bardzo szybko nam mija. Pomyślałam, że byłoby miło zjeść razem kolację. Tylko tak bez wychodzenia i tego całego udawania przed kelnerami i wymyślania nieistniejących rocznic. Chcę po prostu zostać w domu i w końcu uwierzyć, że naprawdę tu mieszkam. Jeszcze to do mnie nie dociera i ciągle czuję się, jak w głębokim śnie. Nawet jeśli rzeczywiście śnię, nie chcę się budzić, bo ten sen zdecydowanie jest moim ulubionym.
Zostawiam na stole karteczkę z napisem, że wyszłam do sklepu. Kilka minut później spaceruję pomiędzy regałami i pakuję do koszyka najpotrzebniejsze rzeczy. Czy powinnam wziąć wino? Może lepiej zostawić to zadanie dla niego.
- ,, Nieładnie tak wychodzić bez pozwolenia. Kaśka jeszcze się nie wściekła? xD Gdzie jesteś? Potrzebujesz pomocy?” – czytam, stojąc w koleje do kasy.
- ,, Myślisz, że Twoja siostra nie ma nic lepszego do roboty, tylko ogląda nas na kamerach? ;p A pomoc się przyda. Nie wiem jakie wino lubisz, a chyba się przyda, bo robię dziś kolację :)
- ,, Zajmę się tym.”

*JANEK*

Kolacja to dobry pomysł i doskonała okazja, żeby dać jej rysunek. Nie pijam wina, ale chyba nie jesteśmy jeszcze na etapie picia czystej bez okazji.
Wychodzę z domu i idę w stronę sklepu, w którym na pewno ją spotkam. Jest najbliżej naszego domu. W ogóle jak to brzmi? Nasz dom. Uśmiecham się, bo ciągle wydaje mi się to takie nieoczywiste i dziwne. Czekam przed drzwiami wyjściowymi sklepu i obserwuję wszystkie wychodzące osoby. W końcu się pojawia, z zaskoczeniem wymalowanym na twarzy i błyskiem w oku, którego nie potrafię opisać. Biorę od niej obie torby, a klucze od domu zaciskam w jej dłoni. Uśmiecha się. Pokazuję na sklep,  dając do zrozumienia, żeby powoli wracała, a ja za chwilę dołączę.
- ,, Dzięki:) Były ciężkie!” – czytam, kiedy jestem już w środku.
Odwracam się i widzę, jak się oddala. Nie myślałem, że tak szybko szczerze ją polubię. A jednak.  
Zagaduję kasjerkę, czy zerknie na zakupy. Jest bardzo miła i mówi, że nie ma problemu, więc ustawiam je pod ścianą i kieruję się w stronę regału z alkoholami. Mówiła o winie, ale nie mam pojęcia jakie lubi.
- ,, Kaśka, jakie pijesz wino?” – mam nadzieję, że siostra pomoże.
- ,, Wino? Czy widziałeś, żebym kiedyś piła wino?? Pogrzało cię??”
- ,, Lena robi kolację.”
- ,, Aaaaa, to mów od razu. Ja wina nie lubię, ale to nie znaczy, że ona też. Kup jakieś słodkie. Chociaż ja bym wybrała drinka xD”
- ,, Nie pomagasz :)
- ,, Carlo Rossi?? Moje koleżanki lubią.”
- ,, Dzięki”
Znajduję wino, o którym pisała, ale jest w różnych kolorach. Białe, różowe i czerwone. Nie wiem, które jest najlepsze, więc biorę wszystkie trzy. Kasjerka uśmiecha się i chyba ma mnie za przewrażliwionego faceta, który chce zrobić dobre wrażenie. Kurwa, chyba faktycznie tak jest. Zależy mi na tym, żeby Lena mnie polubiła.
Wracam do domu i widzę, że już coś kombinuje w kuchni. Chyba robi jakąś sałatkę. Chrząkam, chcąc zwrócić na siebie uwagę. Kiedy się odwraca w moim kierunku, wyciągam z torby czerwoną butelkę. Patrzę na nią pytająco, a ona uśmiecha się i kiwa głową, potwierdzając dobry wybór. Wyciągam białą, a ona unosi do góry kciuk prawej ręki. Znowu chrząkam i pokazuję jej ostatnią butelkę. Wtedy wybucha śmiechem.  

*LENA*

Jest fantastyczny. Wycieram mokre ręce i piszę do niego:
- ,, Moje ulubione! Wszystkie trzy! :)
- ,, Cieszę się. Które otworzyć pierwsze?”
- ,, Zdecyduj.”
Udaje, że się zastanawia, po czym chwyta różowe. Chwilę później rozpakowujemy zakupy popijając Carlo Rossi i uśmiechając się do siebie.  
Nie zostawia mnie samej i we wszystkim mi pomaga. Jest bardzo wesoło, choć  nic do siebie nie piszemy. W kuchni jest radio, które Janek właśnie włączył.  
Wspaniale!

,,Despacito
Quiero respirar tu cuello despacito
Deja que te diga cosas al oído
Para que te acuerdes si no estás conmigo”



*JANEK*
Powolutku. Chcę wdychać zapach twojej szyi powolutku. Pozwól, że szepnę ci coś do ucha. Abyś pamiętała, gdy nie będziesz już ze mną
Teks piosenki idealnie pasuje do momentu. Bardzo bym chciał do niej podejść. Odgarnąć jej włosy z szyi, zbliżyć usta do jej ucha i móc  w końcu coś powiedzieć. Pewnie byłoby to coś w stylu, że ślicznie wygląda, lub to, że uwielbiam na nią patrzeć. I właśnie to robię. Wpatruję się i nie wierzę w bieg zdarzeń ostatnich dni. Znalazłem ją. Zupełnym przypadkiem. Stoi w kuchni, kroi pomidora i autentycznie jest. W dodatku taka… inna niż sobie wyobrażałem. Nie czuję żadnych negatywnych emocji w stosunku do niej. A zakładałem, że będą tylko takie.  

,, Déjame sobrepasar tus zonas de peligro
Hasta provocar tus gritos”

Bardzo chciałbym sprowokować jej krzyk. Móc w końcu usłyszeć jej głos. Wyrzucam sobie, jak mogłem wpaść na tak głupi pomysł. Mimo to nie mogę się odezwać, bo to by znaczyło, że eksperyment dobiegnie końca, a Lena zniknie tak szybko, jak się pojawiła. A to ostatnia rzecz, której chcę.

*LENA*

Kończymy przygotowania i siadamy do kolacji, otwierając ostatnią butelkę. Szybko nam poszło i muszę przyznać, że mam wyśmienity humor. Siadamy przy stole i zaczynamy jeść. I pić.  
Nagle w radu rozbrzmiewa głos Jamesa Blunta:

,, My life is brilliant.
My love is pure.
I saw an angel.
Of that I'm sure.”

Mam ochotę tańczyć. Uwielbiam tę piosenkę i zawsze marzyłam, żeby przetańczyć ją z kimś wyjątkowym. Dałabym wiele, żeby Janek teraz wstał, wyciągnął do mnie rękę i … O mój Boże!
On właśnie to robi!
Staje przede mną, robi jedną ze swoich zabójczych min i już trzyma mnie w ramionach. Tańczy doskonale!

*JANEK*

To bardzo udany wieczór. W końcu mam ją blisko. Czuję dotyk jej skóry i wdycham zapach jej perfum. Porusza się z wdziękiem i gracją. Kiedy piosenka się kończy całuję ją w rękę i widzę, że oczy błyszczą jej coraz bardziej. Mam nadzieję, że nie powoduje tego tylko alkohol. Siada na swoje miejsce  i podnosi lampkę wina, zmysłowo zamaczając w nim usta.  
Kiedy wino się kończy, wysyłam jej wiadomość:
- ,, Mogę pójść po jeszcze jedną butelkę.”
- ,, Możemy pójść razem.” – odpowiada, a ja wyciągam do niej rękę. Chwyta ją bez zastanowienia.
Świeże powietrze dobrze mi robi. Nie jestem pijany, ale obecność Leny działa na mnie w nietypowy sposób. Spacer jest orzeźwiający. Wchodzimy do sklepu, a ona patrzy pytająco na butelki?
- ,, Który kolor?”  
Biorę wszystkie trzy, a ona głośno się śmieję. Coraz częściej myślę o tym, że bardzo chciałbym ją usłyszeć.

*LENA*

Wychodzimy ze sklepu. Janek jedną butelkę chowa do tylnej kieszeni spodni, a pozostałe dwie otwiera. Mi podaje różową, a sobie zostawia czerwoną. Jest szalony. Bardzo mi tym imponuje. Stukamy się butelkami i bierzemy łyk. Romantyczna kolacja przerodziła się w coś czego nie miałam w planach, ale jestem zaskoczona pozytywnie. Kiedy jesteśmy pod domem, łapie mnie za rękę i prowadzi dalej. Nie wiem dokąd, ale nie ma to najmniejszego znaczenia. Idziemy przed siebie, aż w końcu zatrzymujemy się obok fontanny.  
Wyciąga butelkę z kieszeni, stawia ją na ławce i przeszywa mnie wzrokiem. Chyba nie jestem pewna, co mi proponuje. Patrzy na fontannę i …
Odstawiamy butelki i trzymając się za ręce biegniemy prosto do wody. Śmieję się, jak dziecko, bo nie wierzę w to, co robimy. On wskakuje pierwszy i ciągnie mnie za sobą. Chlapiemy się,  nie zostawiając na sobie suchego miejsca.  

*JANEK*

Jest wspaniała. Inna dziewczyna powiedziałaby: ,, No co ty??? Będę rozmazana!!” Fakt. Lena nie może mówić. Ale wydaje mi się, że nawet, gdyby mogła, użyłaby zupełnie innych słów. Nawet teraz wygląda pięknie. Woda cieknie jej z włosów. Pozwalam sobie ich dotknąć. Patrzy na mnie odrobinę zmieszana, ale zaraz później się uśmiecha i wyciska wodę z sukienki.  
Do domu mamy kawałek i widzę, że zrobiło jej się zimno. Dałbym jej coś swojego, ale jestem mokry tak samo jak ona. Dostrzegam gęsią skórkę na jej nagich rękach i zabiegam jej drogę stając przed nią. Patrzę na nią, czekając na pozwolenie. Otwieram ramiona i przyciągam ją do siebie.

*LENA*

Przytulił mnie i momentalnie zrobiło mi się gorąco. Mogłabym tak stać do rana. Uścisk trwa już chyba za długo, więc powoli się odsuwam i zaczynam iść. Janek podnosi do góry swoją butelkę, sugerując, żebym zrobiła to samo. Ma rację. Będzie nam cieplej.
Kiedy jesteśmy w domu, Janek bierze się za sprzątanie ze stołu, pozwalając mi skorzystać z łazienki. Biorę z sypialni piżamę i wchodzę pod prysznic. Odkręcam ciepłą wodę i czuję, jak kręci mi się w głowie. Jest cudownie!!! Jeśli tak ma być codziennie, to mogę się nie odzywać do końca życia.  
Pół godziny później wychodzę z łazienki. Ogarnął wszystko bez mojej pomocy. Na stoliku zostały tylko dwie lampki i nieotwarta jeszcze butelka.  Ja chyba mam dosyć na dzisiaj.  
- ,, Biała musi zostać na jutro :)
- ,, Jesteś zmęczona?”
- ,, Śpiąca.”
- ,, W takim razie biała zostaje na jutro. Śpij dobrze. Bawiłem się doskonale. Dziękuję.”
Patrzy na mnie tak, że mam ochotę zostać.
- ,, Ja też!!!”
Uśmiecham się i wchodzę do pokoju. Robię porządek na szafce, odkładam kosmetyczkę i już mam wchodzić do łóżka, kiedy zauważam na nim kartkę zwiniętą w rulonik i przewiązaną niebieską wstążką. Serce mi przyspiesza.  
Janek obiecał mi rysunek, a ja całkiem o tym zapomniałam. Podekscytowana zrywam wstążkę i …
To ja! Czuję gęsią skórkę na całym ciele. Rysunek jest prześliczny. Jestem na nim dużo ładniejsza niż w rzeczywistości. Siedzę na kocu i wpatruję się w rzekę. Jest taki tajemniczy i romantyczny.
Janek zaskakuje mnie na każdym kroku. Przecież ideały nie istnieją. Ale on jest tego zaprzeczeniem.
Muszę mu podziękować, bo to najpiękniejszy prezent, jaki dostałam. I wieczór też jest najpiękniejszy. W ogóle odkąd się pojawił wszystko jest naj.

NIEjestemBARBIE

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1828 słów i 10236 znaków.

15 komentarzy

 
  • czarnyrafal

    Mimo pozornej ciszy się dzieje- wspaniale się dzieje. Autorko z utęsknieniem i ja czekam na ciąg dalszy.Acha - mądry poczeka, tylko niemądry się piekli. :kiss:  <3

  • Margerita

    łapka w górę

  • Fanka

    I jak dodasz kolejna czesc?

  • NIEjestemBARBIE

    @Fanka Tak :) dzis na pewno będzie ;D

  • Fanka

    @NIEjestemBARBIE  czekam z niecierpliwością ;)

  • NIEjestemBARBIE

    @Fanka Właśnie poszło:)

  • Andzia231

    Czekam :)

  • NIEjestemBARBIE

    @Andzia231 Będzie dzisiaj :)

  • Woody

    Nie obiecuj jeśli nie jesteś pewna, że to zrobisz. . Wiesz ile osób czeka? Już dawno miałas napisać.  Jeśli Cię to przerasta, to przynajmiej nie obiecuj tego innym.

  • Och

    @Woody zgadzam się

  • ;)

    Wstaw rano

  • NIEjestemBARBIE

    Zabrakło mi czasu :( a teraz padam na twarz:( mam nadzieję, że wytrzymacie do jutra :*:*:*

  • Och

    @NIEjestemBARBIE  hahaha... zobaczymy czy wstawisz jutro.

  • Fanka

    REWELACJA! :* Dodaj jak najszybciej kolejna bo nie moge sie doczekac ;)

  • NIEjestemBARBIE

    @Fanka Bedzie dzisiaj wieczorem ;))))

  • Zuzi

    Barbie kiedy będzie kolejna część?  <3

  • NIEjestemBARBIE

    @Zuzi od poniedzialku nadrabiamy zaległości :)❤❤❤

  • Och

    @NIEjestemBARBIE przynajmniej odpowiedziałas...

  • NIEjestemBARBIE

    @Och nie chciałam zebys poczula sie urażona ;)

  • Och

    @NIEjestemBARBIE dzięki ;)

  • Och

    No i gdzie kolejna część ?

  • Lolitkaa1

    @Och napewno niedługo się pojawi :D trochę cierpliwości :D

  • Och

    @Lolitkaa1 tylko pytałam :) czekam czekam ;)

  • NIEjestemBARBIE

    @Och przpraszam, że nie odpowiedziałam:* cześć bedzie dzisiaj kolo 22.

  • Och

    @NIEjestemBARBIE poczekamy :)

  • Wikaa2405:3

    Wszystko super, pięknie! Ten brak porozumiewania się słowami nadal zostawia tę lekką tajemniczość całości :3 Oni muszą być po prostu razem, no muszą!  :jupi: Czekam na kolejny  <3

  • NIEjestemBARBIE

    @Wikaa2405:3 ❤❤❤

  • fixi73

    Ojej uroczo to zrobił  :yahoo: jestem pewna że już są w sobie zakochani  :rotfl:  <3

  • NIEjestemBARBIE

    @fixi73 ❤????❤????

  • Andzia231

    Super z niecierpliwością czekam na kolejna część :kiss:

  • ansik

    Jak dla mnie ta dwójka powinna być razem ale kurczę co to za tajemnica.

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna część czekam na kolejną z niecierpliwością dodaj coś szybko kochana ????????????❤

  • NIEjestemBARBIE

    @cukiereczek1 ❤❤❤