Lololandia rozdział 6

Atak smoka

Królestwo było pogrążone w głębokim śnie, gdy nagle nadleciał smok, który już od jakiegoś czasu siał postrach. Tym razem postanowił, że zaatakuje śpiących mieszkańców.  
Johnny'ego niespodziewanie zbudziło walenie do drzwi.  
- Kochanie, a kto to może być o tak późnej porze?  
- Nie wiem, ale zaraz się dowiem.  
- Tatusiu, co się dzieje?  
- Nic, śpijcie dalej.  
- Dobrze.  
Mężczyzna wstał z łóżka i otworzył drzwi. W progu stał architekt.  
- Stary, czy ty wiesz która jest godzina? - zbeształ gospodarz.  
-Przepraszam, ale mamy problem.  
- Jaki?  
- Sam zobacz.  
Johnny wyszedł z domu i zobaczył, że wioska się pali.  
- Jeśli czegoś nie zrobimy to ten smok spali nam królestwo.  
- Tylko co?  
- Jeszcze nie wiem, ale coś wymyślę.  
- Byle szybko.  
Mężczyźni weszli do środka, usiedli przy stole i zaczęli się naradzać. W pewnym momencie do rozmowy wtrąciła się żona Johnny'ego.  
- Chyba znam kogoś, kto mógłby pomóc.  
Kobieta podeszła do szuflady i wyjęła z niej fotografię, którą wręczyła mężowi.  
- Kochanie, kto na niej jest?  
- Moja siostra.  
- Nie wiedziałem, że masz rodzeństwo.  
- Długa historia.  
Pani Prickowa za parawanem przebrała się w strój do jazdy konnej, po czym uzbrojona w kuszę wyszła z domu, by wyruszyć w podróż

Margerita

opublikowała opowiadanie w kategorii fantasy, użyła 244 słów i 1307 znaków, zaktualizowała 5 gru 2020.

2 komentarze

 
  • Slasheless

    Ja bym, na Twoim miejscu, częściej dodawał w dialogach opisy, kto to mówi. Bez nich, osoba czytająca szybciej i mniej uważnie może się pogubić w tekście.

  • Margerita

    @Slasheless okay

  • agnes1709

    @Margerita Okay, okay, ale nadal stoi na sucho. Ja wciąż nie wiem, kto co gada :D

  • enklawa25

    <3

  • Margerita

    @enklawa25 dzięki