Dziewczyna z czarnym kryształem cz 7 ( zakończenie)

Epilog

Samolot wylądował szczęśliwie.Wciąż smutna Grace wsparta na ramieniu córki wyszła z budynku dworca lotniczego Sydney. Nie miały nawet bagażu. To wszystko stało się tak szybko...  
— Prywatny szpital na ulicy Swiętego Leonarda — powiedziała do taksówkarza.
— Prosimy się pospieszyć, mój tata umiera — dodała Weronika.
— Pewnie już umarł. Z takim uszkodzeniem mózgu — szepnęła Grace.
— Nie mów tak, mamo. Zawsze trzeba mieć nadzieję, on by wierzył.
Taksówkarz wyglądajacy na hindusa ruszył szybko. Szpital nie był daleko, może z 15 kilometrów od lotniska. Jechali autostradą M 1, a potem skręcili w autostradę Oceanu Spokojnego. Kierowca jechał naprawdę szybko.  
    Weszły do recepcji.  
— Pewnie jesteśmy za późno. Mój mąż miał wypadek nazywa się Aros Os.  
— Nie wie pani jaki doktor go prowadził?  
— Och, wyleciało mi..
— Dr Rowena Mobbs.  
— Och, ta śliczna blondynka. Jest na dyżurze. Zaraz się połaczę.
Kobiety nie czekały długo. Rowena była naprawdę ładna.
— Jestem Grace Os, mój mąż miał wypadek. Od pani otrzymałam wiadomość, ale to było 36 godzin temu. Pewnie jesteśmy za późno...
Rowena patrzyła na nią przenikliwym wzrokiem.  
— Mózg pani męża jest kompletnie rozbity. To dziwne, bo z zewnętrznych obrażeń ma tylko rozciętą wargę.
— Ma, więc żyje? — Grace otworzyła szerzej oczy.  
— Jest w stanie śmierci klinicznej. To nawet nie jest to, dziwny przypadek. Sądziliśmy że umarł, ale raz na jakiś czas jego mózg przesyła falę delta. Jak w czasie głebokiego snu.  
— Czy możemy go zobaczyć?
— Oczywiście.
Trzy kobiety pojechały na trzecie piętro.  
Aros leżał podłączony do wielkiej ilości rurek. Wyglądał jakby spał.
— Ma szanse wyjść z tego? — zapytała Weronika.
— To byłby cud nad cudy. Gdyby pani widziała samochód. Rozbity, częściowo spalony. Uderzył w niego wielki truck. Czym zajmował sie mąż — zapytała Rowena.
— Był znanym pisarzem. Wydał 76 książek i pisał ostatnią.
— A więc teraz rozumiem. Specjalista od fantazy. Sosora. Aros Os. Oczywiście. Bardzo lubiłam jego książki.  
Grace uśmiechnęła się gorzko. Wypaliła szybko i dopiero zastanowiła się że nie powinna tego powiedzieć.
— On też by panią polubił. Lubił piękne kobiety.
Ale Rowena umiała się znaleźć.
— Pani jest też piękna kobietą, a co do tego, co pani powiedziała... z pewnością znaczyła pani dla niego wiele.
— I dlatego mnie zostawił...
Rowena wyjęła swoją komórkę.  
— Nie każdy człowiek, który jest śmiertelnie ranny zostawia taki znak.  
Przed oczami Grace ukazał się obraz z komórki. Na częściowo rozbitej przedniej szybie był czerwony napis ,,Grace".
— Napisał to własną krwią. Miał zewnętrznie tylko rozbitą wargę.
Grace patrzyła na męża, a z jej oczu płynęły łzy.  
— Może to moja wina, tak ostro zeragowałam... Ale zranił mnie.
Na ekranie oscylatora pojawiły się fale...
— O znowu, tym razem się nasiliło.
Weronika patrzyła w ekran.
— Zaraz zaraz, to alfabet Morssa. Znam się trochę na tym.  
Wyjęła notatnik i zaczęła notować.  
— Boże ... to dla ciebie, mamo.
Na kartce było zapisane jedno słowo.
WYBACZ.
Grace patrzyła, a z jej oczu tym razem trysnął wodospad łzy.
— Wybaczam, kochanie.
Sygnał się urwał.  
— Odszedł. Widocznie czekał na to...Był chyba dobrym człowiekiem, więc jest już w dobrym miejscu — szepnęła wzruszona Rowena.
Grace przestała płakać. Jej twarz się wypogodziła.
— Wybaczam — powiedziała już spokojnie.
Machinalnie ujęła w dłoń swój naszyjnik, który otrzymała lata temu od męża. Czarny kryształ wiszący na złotym łańcuszku.

                                                                            *
    Szedłem tęczowym korytarzem, pachnącym jak polne kwiaty. Na końcu zobaczyłem jasne, ciepłe światło o kolorze jasnego bursztynu.  
— Mam nadzieję, że tym razem to jest realne — powiedziałem do siebie.
— Witaj w domu, Sosora — usłyszałem głos jakby wielu wód. Wiesz kim jestem, prawda? Masz jakieś pytanie?
— Spojrzałem w stronę świata, które przyjmowało kształty człowieka.
— Czy ona była...
— Tak. W pewnym sensie tak. Assai Arra on tai Ori. Ale to dłuższa historia. Później ci wyjaśnię. Chodźmy, czekają na nas.

                                        Posłowie.
Jest mnóstwo nie wytłumaczalnych spraw. Tak jak wspomniałem na początku opowiadania, nikt nie wie o czym myśli niemowlę. Czy jest to jeszcze niesprecyzowane? W tej nowelce poruszyłem kwestię śmierci klinicznej. Są jeszcze inne sprawy z tym związane, tak zwane wyjście z ciała. Przetoczę dwa prawdziwe przypadki. Pierwszy dotyczył pani, która w czasie operacji widziała lekarzy, słyszała ich rozmowy. Później udała się w dalszą wędrówkę. Uniosła się nad dach szpitala. Na gzymsie, zaraz pod dachem, zobaczyła but. Jak się tam znalazł niewiadomo. Faktem jest, że nie można go było zobaczyć z dachu ani z ziemi. Po udanej operacji opowiedziała o swojej podróży. Niektórzy przyjęli jej opowieśc z przymróżeniem oka. Jeden z lekarzy postanowił sprawdzić. Dopiero z przeciwka i przy użyciu lornetki przekonał się, że na gzymsie rzeczywiście leży but.  
Drugą opowieść zobaczyłem kilka godzin wcześniej na youtobe, zanim zakończyłem opowiadanie. Oczywiście koncepcję końca miałem już kilka dni wcześniej.  
Pewien człowiek miał poważne kłopoty z sercem. Zgodził się na specjalną operację. Miał być poddany ochłodzeniu. Powiedziano mu, że ma 50% szans. Jak się okazało rzeczywiście, takie operacje udawały się tylko w 10 %. Kiedy został uśpiony i zamrożany, nadal widział i słyszał. Chciał powiadomić o tym lekarzy i mimo, że bardzo się starał nie mógł wydobyć głosu. Po jakimś czasie zobaczył bardzo silne światło. Nie musiał się zastanawiać, wiedział kto to jest. Bóg powiedział mu, że nie powinien się odwracić, bo jeżeli zobaczy jego twarz, będzie musiał z Nim zostać. A powinien wrócić, ponieważ Bóg powiadomił go, że ma dla niego zadanie. Usłyszał, że jeżeli go zawiedzie, to On nie będzie zadowolony. Bóg powiedział mu w żarcie, że nie chciałby go widzieć niezadowolonego. Bóg nie powiedział mu jakie to zadanie ma dla niego. Zaproponował mu również, że może Go pytać o co kolwiek, a On mu odpowie. Ten człowiek zastanawiał się jakie ma zadać pytanie. W końcu po jakims czasie zapytał : Jaki jest sens życia. Bóg zaczął się śmiać. Kiedy człowiek ten zapytał czemu się śmieje, Bóg mu powiedział, że większość ludzi zadaje Mu takie pytanie. A odpowiedź jest niezwykle prosta. Wiecie? Otóż sensem życia jest Miłość. Oczywiscie ta prawdziwa ( Brawo Duygu ). Człowiek przeszedł pozytywnie operację.  
W tym krótkim filmiku opowiedział, że jego życie się całkiem zmieniło i on się całkowicie zmienił. Oczywiście opowiada o tym wydarzeniu, które go spotkało. Zaczął czytać biblję, więc poprzednio nie mógł wiedzieć, że jest tam napisane, że kto zobaczy twarz Boga, nie może żyć.  

Piszę to z przekonaniem. Wiem, że są sceptycy i zawsze wszystkie takie sprawy negują. Nie znaczy, że zawsze będą tacy. Powiem wam tylko jedno. Możecie nie wierzyć, jednakże wystrzegajcie się wyśmiewania Boga. Było już kilka takich osób i długo nie pożyli. Marilin Monroe, John Lenon, Bon Sccot lidrer AC/DC, Tancredi Neves prezydent Brazyli i projektant Titanica, Thomas Andrews. Nie wiem jaki los spotka Eltona Johna, który podobnie jak lider światowych ateistów Richard Dawkins nazwali Jezusa mądrym gayem, czy piosenkarki Dody, która darła biblję i mówiła słowa, których nie chcę przytaczać.  
    Opisana przeze mnie historia jest alternatywą do wizji świetlistego korytarza. Znaczy, ktoś umarł, ale pozostawił coś nie załatwione pozytywnie. Kogoś uraził...
Dlatego jest bardzo ważne, żeby o ile to możliwe, najszybciej, naprawić szkodę, przeprosić. Bo kto wie kiedy przyjdzie po nas śmierć, a wówczas jest za późno, żeby coś zmienić.  
Są dwa bardzo dobrefilmy, według mnie, mówiące o tych sprawach. Piąty wymiar w oryginale Triangle i polski film Dla ciebie i ognia. Niestety oba są horrorami z elemantami gore. O ile Triangle jest świetny od poczatku do końca o tyle polskiemu reżyserowi zabrakło pomysłu i od połowy filmu leje się tylko krew.  
Na koniec jeszcze wrócę do słów tego pana, który rozmawiał z Bogiem. Miłość, ta prawdziwa nie jest typu: Do wczoraj kochałam Grzesia, a od dzisiaj go nienawidzę, bo widziałam jak obejmował Zosię. Napisałem kilka nowelek o prawdziwej miłosci, przynajmniej próbowałem. Bo tak naprawdę miłość bezwarunkową ma tylko Bóg, a takiej miłości jak i Boga nie da się opisać. Ale jeżeli jesteś chrześcijaninem, naśladuj swojego Pana. Nie oceniaj, nie wytykaj błędów, tylko kochaj. Niektórzy twierdzą, że zmienić można tylko siebie, ale dając miłość, można wpłynąć pozytywnie na inne serce.
Nowelka zawiera elementy z mojego życia. Szpital, jego lokalizacja i nazwisko lekarki są prawdziwe. Rowena jest rzeczywiście piękną kobietą. Kiedy doszedłem do epilogu, zacząłem szukać szpitale w Sydney i przypadkowo natrafiłem na dr Mobss. Ale czy naprawdę był to przypadek?  
Pozostawiłem w noweli kilka niedopowiedzianych kwestii...zrobiłem to celowo.

AlexAthame

opublikował opowiadanie w kategorii fantasy i miłosne, użył 1598 słów i 9370 znaków.

5 komentarzy

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Fanka566

    To niezwykle wzruszające opowiadanie... Przeczytałam jednym tchem. Podziwiam Cię. Masz ogromny talent, ale nie tylko. Podziwiam twoją odwagę. To że zdecydowałeś się to napisać. Niewielu zdobyłoby sie na ten krok. Twoje słowa dały mi do myślenia i właśnie za to ci dziękuję.

  • Almach99

    Piekna, choc smutna historia. Nigdy nie wiadomo, co przyniesie kolejny dzien.

  • AlexAthame

    @Almach99 Czemu smutna?  Czasem tak jest.

  • Almach99

    @AlexAthame a co jest wesolego w smierci czlowieka?

  • AlexAthame

    @Almach99 Dobry idzie do dobrego miejsca. Poza tym nie napisałem, że jest wesołe.

  • Almach99

    @AlexAthame tak, masz racje. Tylko inaczej odbiera sie smierc dziecka, osoby mlodej a zupelnie inaczej staruszka w slusznym wieku.  
    Dobrze, ze jest nadzieja

  • AuRoRa

    Wzruszające zakończenie. Życie jest kruche i z tym wybaczaniem to prawda,  lepiej nie żałować .

  • AlexAthame

    @AuRoRa Nietoperku. Wybacz, ze nie odpowiedzialem na twoj komentarz.Wowczas.Dziekuje, ze wiernie czytalas I komentowalas. <3

  • blondeme99

    Dające do myślenia. Z przekazem :) Bardzo dobre zakończenie z własnymi przemyśleniami :)

  • AlexAthame

    @blondeme99 Dziekuje.  :)

  • AnonimS

    "przymróżeniem oka. "  PrzymrUżeniem oka.  / "Kiedy został uśpiony i zamrożany" zamrożOny/
    Koniec wzruszający i zestaw na Tak. Posłowie - nie skomentuję. :P