Wakacje 13

Wakacje 13Jego wyznanie dosłownie ścięło mnie z nóg. Nie wiedziałam co powiedzieć. Byłam zaskoczona, że się przyznał, nie brałam tego pod uwagę. Chciałam wykrzyczeć mu w twarz, że nie jestem idiotką, i wiem o tym, co zrobił, ale w ostatniej chwili dzięki resztkom rozsądku powstrzymałam się od tego.
- No mów! - rzuciłam, nie patrząc na niego. Chciałam poznać jego wersje i poskładać sobie to z tym, czego dowiedziałam się na własną rękę. Miałam nadzieje, że nie będzie łgał. Bałam się, że wtedy nie wytrzymam i zdradzę kulisy mojego małego śledztwa.
- Od jakiegoś czasu nie układało nam się, jak wiesz. Sporo pracowałem, ale ty także trochę się ode mnie oddaliłaś — urwał, najwyraźniej czekając na moją reakcję. Nie miałam zamiaru się odzywać. Chciałam, żeby jak najszybciej wykrztusił z siebie wszystko. - Ostatnio w pracy pojawiła się nowa inżynier. W tym samym czasie, kiedy my mieliśmy jechać na wakacje, jej kończyła się umowa o pracę. Zauważyła, że jestem wściekły, zaczęła wypytywać. Opowiedziałem jej, że moja żona nie potrafi zrozumieć, że pracuje i pojechała sama z dzieckiem na wakacje. Zaproponowała spotkanie.
- Czyli co? Pocieszyła cię biedaku, słomiany wdowcu?
- To nie tak. Spotkaliśmy się, żeby porozmawiać o jej przyszłości w firmie. Było miło. Zaczęliśmy ze sobą flirtować. Zaproponowała mi masaż w hotelu, w którym mieszka, a potem..
- A potem ją bzyknąłeś. Super.
- Agnieszka, to było tylko jeden raz, i zapewniam cię, że nigdy się nie powtórzy.
Nie wiedziałam co odpowiedzieć. Miałam w głowie tysiąc myśli. To, co mówił, pokrywało się z moją wiedzą i było w jakiś sposób logiczne. Nie wierzyłam jednak, że to był tylko jeden raz. Czułam już coś wcześniej.
- Zwolniłeś ją, czy przedłużyłeś kontrakt?
- Przedłużyłem.
- Fantastycznie. A na jak długo? Wiesz, chce wiedzieć, kiedy znowu będziesz miał okazję mnie zdradzić.
- To się więcej nie powtórzy kochanie.
Wstałam i włożyłam sukienkę. Wiedziałam, że tej nocy już nie pośpię. Byłam trochę zła na siebie, że dałam się tak łatwo omamić tym namiętnym seksem i czułościami, jakie mi ostatnio serwował. Myślałam, że to początek końca naszych problemów, a on po prostu szykował sobie grunt, żeby wbić mi nóż w serce.
- Co zamierzasz z tym zrobić? Błagam cię, wybacz mi!
Prychnęłam.
- Agnieszka, to był tylko seks, chwila uniesienia i słabości zarazem. To nic nie znaczyło.
- No nic nie znaczyło, tylko jak żona proponowała seks, to byłeś zmęczony, ale jak młoda laska chciała się pobzykać, to znalazłeś siłę. Była lepsza ode mnie?
- Agnieszka błagam cię!
- Ciekawe co ty byś zrobił, gdybyś się dowiedział, że na przykład ja po przyjeździe tutaj znalazłam sobie pocieszyciela i jak cię nie było, to grzmociłam się z nim w najlepsze.
Spojrzał na mnie pytająco. Od razu pożałowałam, że to powiedziałam. Przez chwile poczułam satysfakcje, ale wiedziałam, że dałam mu tym samym do myślenia. Darek nie był idiotą i wiedział, że nie wymyśliłabym czegoś takiego na poczekaniu. Czułam, że wkopałam się z moim romansem z Robertem, ale jak na razie on nie miał na to żadnych dowodów. Ja miałam ich zanadto. Miałam zdjęcia i filmik z jego zdrady, no i koronny dowód w postaci jego przyznania się.
- Ty byś mnie nigdy nie zdradziła, a już na pewno nie wdałabyś się w żaden romans.
Po raz kolejny prychnęłam. Już chciałam mu odparować i z satysfakcją pochwalić się tym, jak kilka godzin wcześniej dawałam dupy kochankowi na stole, przy którym teraz siedzę, ale w ostatniej chwili się powstrzymałam. Musiałam opanować emocje.
- To faktycznie był tylko jeden raz?
- Przysięgam ci, że tak. Pierwszy i ostatni.
- Ostatni z nią, ale zaraz znajdzie się kolejna, która będzie miała interes w tym, żeby ci dać, a ty skorzystasz penie z okazji.
- Nie no co ty kochanie.
Spojrzałam na swojego synka. Był szczęśliwy. Nie rozumiał, o czym rozmawiamy. Zazdrościłam mu tego, że jest jeszcze dzieckiem. Nie chciałam mu niszczyć rodziny.
- Rozwodu nie będzie, ale nic już nie będzie takie jak dotychczas, przynajmniej przez jakiś czas.
- Co to znaczy? Szlaban na seks? Agnieszka nie zachowuj się jak rozkapryszona gówniara. Przecież właśnie taka postawa skłoniła mnie do zdrady.
Miał rację. Wiedziałam to, ale musiałam się unieść honorem. Tego wymagała moja duma. Nie mogłam tak po prostu powiedzieć, że wybaczam i przejść nad tym do porządku dziennego. To byłoby jawne przyzwolenie na kolejne takie akcje z jego strony.
- Zawsze będę o tym pamiętała — powiedziałam, po czym poszłam do łazienki. Uważałam, że ta rozmowa jest skończona. Powinien się cieszyć, bo potraktowałam go nad wyraz łagodnie. Niejedna na moim miejscy walnęłaby go w pysk, wyrzuciła i zagroziła rozwodem. Nie chciałam tego robić, ze względu na mojego syna. Poza tym oceniłam trzeźwo sytuacje. To faktycznie mógł być tylko jeden raz i więcej się nie powtórzy. To, że się przyznał, zapisałam mu na duży plus.  
Kiedy ochłonęłam, wyszłam na taras. Oświadczyłam, że chce pobyć sama. Patrzyłam na niebo, ale mój wzrok co chwila uciekał na domek Roberta. Uświadomiłam sobie, że przecież Darek zdradził mnie pod wpływem chwili. Ja zdradzałam go kilka razy, regularnie i z premedytacją. Na dodatek nie czułam z tego powodu wyrzutów sumienia, aż do tej chwili. Poczułam się parszywie. Zupełnie inaczej byłoby, gdybym miała czyste sumienie.  
Nie było mi dobrze z tą świadomością. Najgorsze było to, że nie żałowałam i miałam ochotę na kolejne spotkanie z Robertem.
Mój maż wyjechał kolejnego dnia rano. Zachowywałam się normalnie, jakby wieczornej rozmowy nie było. Kiedy tylko jego samochód zniknął za horyzontem, poszłam z moim synkiem na plaże. Spotkałam tam Roberta, z którym umówiłam się na wieczór. Miałam kilka dni do końca pobytu i chciałam przeżyć go w ramionach kochanka. W przeciwieństwie do męża nie zamierzałam się tym chwalić po powrocie do domu. Uznałam, że coś mi się od życia należy.

3 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • izabela

    No i teraz nie wiadomo kto w tym związku jest bardziej zdradzany a kto bardziej zdradzony obawiam się że z tej pary już nic dobrego nie będzie szkoda tylko tego małego szkraba nie będzie miał normalnej rodziny.

  • SugoEre

    @izabela A to akurat wiadomo  :p

  • kitu

    @izabela  Ano-przyszłosc ,,szkraba"zależy od fantazji autora opowiadania.Narazie jet super seks,a co z tego wyniknie,zależy od ,,autora-człowieka-orkiestry".

  • kitu

    Narazie opowiadanie ,,na luzie",on zdradził,ona zdradza.A co dalej-to wyobraźnia i fantazja autora pokaże.Wiele jest opowiadań n/t zdrad,więc można pofantazjowac.

  • SugoEre

    Nie ma tu jakiegoś ukrytego drugiego dna? Spisku Dariusza z Robertem? Może Agnieszka zdradzała męża wcześniej, na co nie miał dowodów, a teraz dokumentuje zdradę dla przyszłego rozwodu? (jest tag).

  • Rafaello

    @SugoEre Nie wiem, nie wiem, nie potwierdzę. Dodam tylko, że tagi wymyślam, bo trzeba. Nie sugerujcie się nimi zawsze.