Uzależniona. Rozdział drugi. Regulamin.

Uzależniona. Rozdział drugi. Regulamin.Dosłownie czułam jak emocje i napięcie schodzą ze mnie. Zaraz po wejściu do swojego pokoju zamknęłam się na klucz i położyłam na łóżku. Ból nogi stawał się coraz silniejszy. Podeszłam do szafki w której miałam swoje żelazne zapasy kodeiny. Wzięłam jedną tabletkę i ze zgrozą dostrzegłam, że mam już tylko cztery.  
   Kodeina połączona z nieprzespaną nocą zadziałała błyskawicznie. Kiedy się obudziłam było już po piętnastej. Przespałam całe popołudnie, ale co dla mnie najważniejsze obudziłam się bez bólu w nodze. Każda taka chwila była dla mnie na wagę złota. W kuchni na stole rodzice zostawili mi kartkę z informacją, że wychodzą i muszę sama zadbać o swój obiad. Byłam nieziemsko głodna, ale ograniczyłam się do kilku kanapek. Nie miałam ochoty na nic ciepłego.
   W końcu przemogłam się i po krótkim odpoczynku zabrałam się za to co wisiało nade mną od samego rana. Wyjęłam z kieszeni moich jeansów wizytówkę psycholog. Zadzwoniłam. Przedstawiłam siebie, a potem swój problem. Kobieta mówiła rzeczowo i krótko. Ustaliłyśmy, że przyjadę do ośrodka w poniedziałek około południa. Zapytała mnie czy czytałam zasady i regulamin. Kiedy usłyszała odpowiedź negatywną poprosiła bym jednak to zrobiła, bo to ułatwi nam współprace.  
   Dokument był w formacie PDF i liczył pięć stron formatu A4. Wydrukowałam go sobie i zamierzałam przeczytać choć raz by wiedzieć co mnie czeka. Pierwsza strona stanowiła swoisty wstęp określający do kogo należy ośrodek i że leczenie w nim jest dobrowolne. Potem były już sześćdziesiąt trzy zasady, których przestrzeganie było konieczne.  
   Pierwsze co zwróciło moją uwagę było to, że muszę się zgodzić już na wejściu na rewizję osobistą. Dowiedziałam się także, że mogę zostać poddana takiej kontroli o dowolnej porze dnia i nocy. Co do zasady mogę być przeszukiwana tylko przez kobiety, ale gdy takowych nie ma terenie ośrodka mogą to zrobić także mężczyźni z SUPO co rozwinięto jako Służbę Utrzymania Porządku Ośrodka.
W przypadku gdyby istniało uzasadnione podejrzenie, że mam przy sobie rzeczy zakazane mogą mnie zrewidować w moim pokoju lub toalecie, kazując mi się całkowicie rozebrać. Poza tym w każdej chwili może podejść do mnie pracownik SUPO i dokonać kontroli pobieżnej, polegającej na kontroli zawartości kieszeni i odzieży wierzchniej. W przypadku stawiania oporu mogę dostać karę porządkową taka jak zakaz wykonywania telefonów, lub w przypadku powtarzania się sytuacji mogę trafić do aresztu.
   Jak na początek to zapowiadało się ciekawie. W mojej głowie zaczęłam snuć sobie obrazy jak stoję naga przed jakąś kobietą, albo jak obmacuje mnie jakiś facet. Kiedyś wydawałoby się to dla mnie straszne, ale o dziwo w obecnej sytuacji nawet takie nie było. Wiedziałam, że nie mam się co opierać i stawiać. Mój los był taki jak był i muszę za wszelką cenę zdobyć zaświadczenie o odbyciu leczenia, by moje życie wróciło na właściwe tory.
   Kolejny zapis regulaminu dotyczył tego, że pierwsze dwa dni miałam spędzić już w areszcie, pomimo, że jeszcze nic nie zrobiłam. Pod spodem znajdowało się wyjaśnienie, że to czas na przeprowadzenie mi badań i zapoznanie się ze mną, moją dokumentacją i moim problemem. W tym czasie psycholodzy przeprowadzą ze mną szereg wywiadów i będą wiedzieć do jakiej grupy mnie zakwalifikować i jak przygotować pozostałych podopiecznych na moje przybycie. Znajdowała się także informacja, że pobyt w areszcie ma na celu uświadomić konsekwencje jakie grożą za niedostosowanie się do wewnętrznych przepisów.
   W następnym punkcie znajdował się przepis o tym czego nie można posiadać na terenie ośrodka. O ile alkohol, narkotyki czy inne substancje nie wzbudziły mojej ciekawości, to zakaz posiadania gadżetów erotycznych jak najbardziej. Przy okazji pobudził moją wyobraźnie. Tam także znajdowało się wyjaśnienie, że w ośrodku przebywają osoby uzależnione od pornografii i seksu, a zakaz odnosi się głównie do nich, ale ponieważ mogłoby dojść do kradzieży, czy chwilowego użyczenia takiego sprzętu, to zakaz obowiązywał wszystkich.
   W tym punkcie zdałam sobie sprawę, że jest gorzej niż myślałam. Jakiś czas temu odkryłam wspaniałą metodę radzenia sobie z bólem. Polegała ona na tym, że gdy byłam pobudzona seksualnie ból zmniejszał się, a gdy udawało mi się doprowadzić samą siebie do orgazmu ból całkowicie ustępował. Należę do kobiet, które przeżywają orgazm długo i potrafią szczytować kilkanaście minut. Ten sposób był dla mnie ukojeniem.
   Na początku zaspokajałam się tylko ręką. Dotykałam waginę, pobudzałam narządy i masturbowałam się. Po jakimś czasie stałam się jakby odporna na to i musiałam pójść o krok dalej. Nie mam tu na myśli tego, że zaczęłam uprawiać prawdziwy seks. Nie robiłam tego. Faceci omijają mnie szerokim łukiem. Dziewczyna nosząca rozmiar czterdziesty drugi, z fałdką na brzuchu zawsze przegra ze smukłą sylwetką jakiejś koleżanki. Gadanie, że kochanego ciałka nigdy za wiele to totalna bzdura. Kiedyś kręciłam z jednym chłopakiem, ale to było dawno i nie prawda.
   Wielokrotnie mówiono mi, że jestem ładna i pociągająca, ale ja wiem swoje. Wszelkie moje zabiegi mające na celu poprawę sylwetki kończyły się na niczym. Mam metr sześćdziesiąt pięć, blond włosy i biust „c” ale nie wydaje mi się by to był szczyt marzeń wielu facetów. Często pisałam z kimś w sieci, ale wielokrotnie kontakt urywał się gdy przesłałam swoje zdjęcie.  
   Wracając do tematu mojego radzenia sobie z dolegliwościami nogi, to kiedy zwykłe zabawy ręką nie pomagały kupiłam sobie wibrator, którego nazwałam nawet Wacusiem. Pomagał mi wielokrotnie w osiągnięciu orgazmu. Raz kiedy skończyły mi się niespodziewanie baterie próbowałam osiągnąć szczytowanie starymi metodami, ale bezskutecznie. Bez Wacusia ani rusz. Stał się moim sprzymierzeńcem w walce z bólem. Myśl o tym, że przez pół roku będę musiała radzić sobie bez niego wprawiła mnie w melancholijny nastrój. Niemniej jednak zagłębiłam się w dalszej analizie regulaminu ośrodka.
   Kolejne przepisy odnosiły się także do tematu seksu i całkowicie go zabraniały. Jakiekolwiek kontakty intymne groziły natychmiastowym aresztowaniem, ale zauważyłam tu pewną niesprawiedliwość. Regulamin surowiej karał kobiety niż mężczyzn. Dodatkowo osoby uzależnione od seksu dostawały mniejsze kary, niż osoby z innymi przypadłościami. Za spędzenie nocy z mężczyzną w moim przypadku trafiłabym do izolatki nawet na dwadzieścia dni. Zastanowiłam się po co w ogóle wpisują takie rzeczy i czy kiedykolwiek takie przepisy miały zastosowanie w praktyce. Doszłam do wniosku, że najwyraźniej tak, skoro były one tu ujęte.
   Kolejny akapit sprawił, że poczułam lekkie mrowienie, i to o dziwo nie w nodze tylko w mojej muszelce. Dotyczył on środków przymusu jakie stosowano w ośrodku. Okazało się, że ze względu na bezpieczeństwo pracowników, i chorych każdy kto miał trafić do aresztu był obligatoryjnie zakuwany w kajdanki. Chodziło o to, by nie próbować uciekać, ani ze złości nie pobić innych. Moja reakcja była taka a nie inna, ponieważ moją najczęstsza fantazją z jaką borykam się od dawna są właśnie zabawy z gadżetami takimi jak kajdanki. Marzę często o tym, by jakiś facet skuł mnie, i porządnie wykorzystał. Taka bezradność i całkowita podległość podnieca mnie.
   Stwierdziłam, że dość już tego. Zaczęłam po woli czuć powracający ból, więc postanowiłam solidnie pożegnać się z Wacusiem, choć w sumie to i tak chciałam podjąć próbę przemycenia go. Może się uda.  
   Upewniłam się drzwi są zamknięte. Zasłoniłam rolety w oknach. Rozebrałam się do samej bielizny i położyłam na łóżku. Położyłam swoje dłonie na moich piersiach i zaczęłam marzyć. Wyobrażałam sobie jak mega przystojny facet zakuwa mnie w kajdanki, a potem prowadzi do ciemnego pomieszczenia i daje upust swoim pragnieniom. Na rezultat nie musiałam długo czekać. Z mojej waginy zaczął wyciekać śluz. Opuściłam majteczki i pogłaskałam moją małą ręką. Chwile później wprowadziłam do niej Wacusia i delikatnie zaczęłam się stymulować. Nie śpieszyłam się, miałam czas. Moje wyobrażenia połączone ze świetną praca mojego sprzętu szybko przeniosły mnie w krainę błogostanu który wyłączył ośrodek mózgu odpowiedzialny za ból. Osiągnęłam orgazm.
   Świadoma tego, że długo taka sytuacja może nie nadejść i trzeba korzystać puki jest taka możliwość chwile później dzięki gwałtownym ruchom mojej ręki i wydajnej pracy nowych baterii w Wacusiu doszłam drugi raz. Po trzecim byłam już tak zmęczona i zaspokojona, że dałam sobie spokój. Nastrój jednak pozostał i postanowiłam nie ubierać się.  W samej bieliźnie zaczęłam się pakować.
   Regulamin doczytałam po spakowaniu swoich rzeczy. Ukryłam na spodzie Wacusia w kieszeni sukienki, choć i tak wiedziałam, że moje rzeczy zostaną solidnie przetrzepane. Kodeiny nie brałam, bo wiedziałam, że tego będą szukać w pierwszej kolejności. Zalogowałam się na Facebooka i sprawdziłam maila. Zastanawiałam się jak wytrzymam bez dostępu do internetu i komórki, ale z drugiej strony, kiedyś ludzie żyli bez tego i byli szczęśliwi. Bardziej zastanawiałam się czy dopadnie mnie syndrom odstawienia i czy dam rade z nasilającym się bólem.
   Wieczorem leząc na łóżku uświadomiłam sobie jak kiedyś oglądałam znany serial o doktorze Housie. Nigdy bym nie przypuszczała, ze kilka lat później tak jak on trafie do takiego ośrodka z podobnym problemem. Moja historia w prawie dziewięćdziesięciu procentach pokrywa się z jego. On jednak w końcu trafił do paki, ja nie chciałam i dlatego teraz muszę wspiąć się na wyżyny by się wyleczyć i dostać to cholerne zaświadczenie. Z tą myślą zasnęłam, świadoma faktu, że następnego dnia ruszam w nieznane na wojnę o moje życie.

Rafaello

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka i obyczajowe, użył 1823 słów i 10220 znaków. Tagi: #seks #kajdanki #wibrator #masturbacja #blondynka

5 komentarzy

 
  • enklawa25

    :zakochany: super bardzo dobrze napisane opowiadanie świetnie się czyta  :napalony:

  • Smutnapani

    Rozne uzaleznienia, rozne problemy, jedno wazne. Ktos kto potrafi byc wsparciem i wskazac wlasciwa droge

  • seth666

    Zapowiada się bardzo ciekawie, trzyma w ciekawości. Pomysł na dobrą opowieść jest, zobaczymy co autor z tego wyciśnie :)

  • Amor 5000

    Fajnie się czyta . Oby tak dalej , czekam na następne części.

  • AnonimS

    Zestaw na tak