Pan prezes i sekretarka cz. 13 Pokrzyżowane plany

Pan prezes i sekretarka cz. 13 Pokrzyżowane planyGdy pan prezes raczył być już bliski finału – wyszeptałam najbardziej kusząco, jak tylko umiałam: - Panie prezesie… jeśli pan chce… może pan skończyć we mnie… w środku… Lecz pan prezes miał wobec mnie inne plany… A może przejrzał mój podstęp? - Laluniu… Od kiedy codziennie widuję twoją śliczną buźkę, myślę tylko o jednym… żeby ją jeszcze kunsztowniej przyozdobić jakimś wyszukanym ornamentem… Najlepiej z mojej spermy! - Cóż, ja… posłuszna sekretarka mogłam począć? Jak nie nadstawić spolegliwie swego oblicza i przygotować go na prezesowski obfity wytrysk… - Otwórz swoje wspaniałe usteczka! Będą moim celownikiem! – Po czym umieścił swą prezesowską armatę, dotykając mych warg. Gdy armata wybuchła salwą, sprawiło mi to zaskakująco cudną rozkosz… Może mój plan – złapania go na dziecko – właśnie runął, jak domek z kart… lecz sprawiło mi przyjemność naznaczenie jego nasieniem… jak terytorium zaznaczone przez samca… A co do moich podstępnych zamiarów… zapewne jeszcze nie raz uda mi się sprowokować pana prezesa do poświęcenia mi uwagi… i nie tylko uwagi…

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 193 słów i 1170 znaków, zaktualizowała 27 sty o 16:55.

2 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • HeheheCO

    A no ciekawe

  • VeryBadBoy

    Pani sekretarka ma czym kusić : urodziwe lico, dorodny cyc, pokaźny kuferek.  :bravo:

  • Historyczka

    @VeryBadBoy Ale czy wystarczy na zrealizowanie jej planów?

  • VeryBadBoy

    @Historyczka, Pan prezes niewątpliwie uważał zawsze, by żadna go nie "złapała", wszak z niejednego pieca jadł, nie jedną "biurwę" przedmuchał... ale czy tym razem się nie zapomni, przy takich wdziękach kuszących go co dzień w pracy, czy nie zaleje w końcu jej formy po brzegi? Jeśli ona to dobrze dodatkowo rozegra, rozpali go swymi sposobami, tak się może stać. Zrealizuje swój plan.