Rekin biznesu bierze zaszantażowaną sekretarkę cz. 10

Rekin biznesu bierze zaszantażowaną sekretarkę cz. 10Był wytrwały, pełen sił witalnych. Wydawało mi się, że jestem wykorzystywana całą wieczność. A on tylko zmieniał pozycje.  
- Kolejne miejsce dla szparki-sekretarki – to podłoga!

I na niej rekin biznesu grzmocił mnie niemiłosiernie.

Byłam przerażona tym, że nie ma żadnego zabezpieczenia… ale chytra myśl zagościła mi w głowie! A gdyby tak wziąć go na dziecko?! Gdyby ten majętny pan prezes zmajstrował mi dzidziusia… byłabym ustawiona do końca życia! Dlatego, w ogóle nie protestowałam. Wręcz czekałam, kiedy wytryśnie w mojej cipce…

Jakby czytał w mych myślach.
- Sekretaro! Nawet nie próbuj mnie błagać! I tak zleję ci się do pizdy!

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 121 słów i 683 znaków.

3 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • nanoc

    A Aladyn ujoł to bardzo profesjonalnie, mnie brakło pozycji  - "pieska" - prezes na pewno to uwielbia  :napalony:  :sex2:

  • glakomka

    Szantaż za szantaż-niezła koncepcja :)

  • Aladyn

    Ta historyjka może służyć wyjaśnieniu jak jeszcze inaczej zdefiniować określenie "podwładna".
    W tym przypadku sekretarka znalazła się dosłownie pod tym, który ma nad nią władzę. Wymyślne pozycje, w których napalony biznesmen rżnie sekretarkę pokazują, że to "pod" ma też formę - "do buzi", "od tyłu", "na stojaka" i co tam jeszcze ten jebaka zechce.
    Trudno mu się dziwić. Tak ubierająca się  sekretarka, z dekoltem, z którego cycki prawie same wyskakują, pokazująca uda w pończochach...może zmiękczyć, a właściwie utwardzić(!) każdego szefa. Nawet tego, który najbardziej obawia się oskarżenia o molestowanie.

  • nanoc

    @Aladyn Nic dodać nic ująć. Perfekt!!!  :yahoo: