Życie to ciągły trening cz.59
Kiedy skręcił w Zbożową czuł jak narasta w nim niepokój. Zatrzymał auto jakby na swoim miejscu parkingowym, idealnie naprzeciwko okien swojego mieszkania. Do godziny zero ...
Kiedy skręcił w Zbożową czuł jak narasta w nim niepokój. Zatrzymał auto jakby na swoim miejscu parkingowym, idealnie naprzeciwko okien swojego mieszkania. Do godziny zero ...
Bestia tkwi w każdym z nas, po prostu nie każdy doświadcza takich okoliczności, które doprowadzają do jej uzewnętrznienia. Wolę żyć z potworem, który budzi się, by ...
Po skończonym seansie zaniósł Agatę na górę i położył się obok niej. Kiedy sen długo nie przychodził wrócił na dół by napić się pepsi. Kolejny dzień był jednym ...
Słońce wypełniło salon pomarańczowym światłem. Na pierwszy rzut oka można było stwierdzić, że wyglądało jak latem. Jednakże styczniowa kartka kalendarza bez ...
- Adam, oni kłamią - szepnęła mu na ucho. - Musimy ich zabić, nie ma wyjścia. Przecież i tak brakuje nam mięsa. Krystian niech zajmie się tym wielkim, my zabijemy tą ...
- Sebastian, na miłość boską, czy ty musisz za każdym razem aż tak się narażać?! - warknęłam zła do telefonu, jakiś tydzień później. Byłam roztrzęsiona, bałam ...
Ziewnął potężnie i głośno, aż łzy napłynęły mu do kącików oczu. Przeciągnął się, rozprostowując wszystkie mięśnie i trzaskając kośćmi. Poprawił ...
Błysk pazurów w ciemnej alejce w ciągu pięknego dnia, paskudnie śmierdząca ślina brudząca mi buty i głośne powarkiwania niknące pośród zgiełku ruchu ulicznego, a na ...
-Zlecenie jest bardzo opłacalne. Sam naszyjnik ma sporą wartość- powiedział John wyciągając czarną teczkę z szuflady biurka. Był łysym, niskim mężczyzną po ...
-Ale nudy. Jest godzina 13 a ja od rana tylko tę kiełbasę kroję. -Dawid. Nie narzekaj tylko może byś te śmieci wyrzucił. -Dobra. Bo i tak mam dość tej kiełbasy. Pójdę ...
Informacja o dzieciach nie była dla mnie szokiem. W życiu różnie bywa i nie wszystko ma zawsze swój szczęśliwy koniec. Czasem tak się po prostu zdarza, że przed ...
- Ale jak? – zapytałam całkowicie zaskoczona. – Jak to w ogóle możliwe? - Prawdopodobnie wytworzyli w nim „odruch Pavlowa”, pani Barnes – odezwał się jeden z ...
Przepraszam że tak długo nie pisałem to kolejna część ;p - Kuba poczekaj!- krzyknął w kierunku Kuby nasz bohater- On nam się przyda potrafi mor… - NO WŁAŚNIE POTRAFI ...
Życzę wszystkim fajnego i co najważniejsze szybko lecącego roku szkolnego :) Dobrych ocen i miłych kolegów Usadowiłem się wygodnie na siedzeniu i wklepałem numer Bartka ...
Niemal natychmiast nad naszymi głowami pojawiła się bariera, niewątpliwy znak, że wódz popiera walkę. Miałem przed sobą potężnego przeciwnika o prostym intelekcie, ale ...