Życie to ciągły trening cz.59
Kiedy skręcił w Zbożową czuł jak narasta w nim niepokój. Zatrzymał auto jakby na swoim miejscu parkingowym, idealnie naprzeciwko okien swojego mieszkania. Do godziny zero ...
Kiedy skręcił w Zbożową czuł jak narasta w nim niepokój. Zatrzymał auto jakby na swoim miejscu parkingowym, idealnie naprzeciwko okien swojego mieszkania. Do godziny zero ...
Informacja o dzieciach nie była dla mnie szokiem. W życiu różnie bywa i nie wszystko ma zawsze swój szczęśliwy koniec. Czasem tak się po prostu zdarza, że przed ...
Ziewnął potężnie i głośno, aż łzy napłynęły mu do kącików oczu. Przeciągnął się, rozprostowując wszystkie mięśnie i trzaskając kośćmi. Poprawił ...
Patrysia odwróciła się z głośno bijącym sercem w stronę rozpaczliwego krzyku Wade’a. Nagle zza ściany wyłoniła się postać, która… wybuchła zaraźliwym śmiechem ...
- Ciesz się, Kopa - rzucił dowódca oddziału. - To twoja pierwsza akcja. Jak się czujesz? Ja na pierwszej misji cieszyłem się jak cholera. Spełniły się moje marzenia ...
Kolejny rozdział moich nocnych wypocin, miłej lektury :) Rozdział 14 - Ben, czego Darken użył na Richardzie?- spytała Teyla - Czar Oriona. Nie mam pojęcia jakim cudem był ...
Życzę wszystkim fajnego i co najważniejsze szybko lecącego roku szkolnego :) Dobrych ocen i miłych kolegów Usadowiłem się wygodnie na siedzeniu i wklepałem numer Bartka ...
Ogarniała pustym wzrokiem komnatę, którą zwykła dzielić… Ciągle nie zdobywała się, by wypowiedzieć Jego imię. Jakby to mogło cokolwiek zmienić. -Wszystko zostało ...
-Ale nudy. Jest godzina 13 a ja od rana tylko tę kiełbasę kroję. -Dawid. Nie narzekaj tylko może byś te śmieci wyrzucił. -Dobra. Bo i tak mam dość tej kiełbasy. Pójdę ...
Słońce wypełniło salon pomarańczowym światłem. Na pierwszy rzut oka można było stwierdzić, że wyglądało jak latem. Jednakże styczniowa kartka kalendarza bez ...
Uciekaliśmy dalej. Cały czas oglądałem się przez ramię, by zobaczyć jak olbrzym idzie i rozrzuca gruz na boki.Gdy tak biegliśmy, Ishi złapał mnie za ramie i pociągnął ...
"Przygoda Felseranta z Brin. ” W pewnym kraju, zamieszkiwanym przez ludzi i nie tylko, zbudowane było miasteczko, o nazwie Brin. Leżało ono w pięknej dolinie ...
Nie wiedząc co robić przykrywam się cienką kołdrą i przykładam poduszkę do twarzy, zamykam oczy. Wiem, że nadszedł ten moment w moim życiu, będę musiał zrobić coś ...
Obudziłem się... gdzie? Podniosłem się i wrzasnąłem. Ręka i noga. Bolały jak diabli. Nagle drzwi otworzyły się bardzo powoli, ale miałem wrażenie, że skrzypniecie ...
Pierwsze wrażenie jakie odniósł John było nieco mylne. Dopiero kiedy przyjrzał się uważniej postaci, która do niego zagadała dostrzegł jak bardzo ona się trzęsie ...