Miasto na morzu
Wizja post-apokaliptycznego świata. O dziewczynce i jej życiu w zalanym mieście. Bez niepotrzebnych słów. Miasto, w którym się wychowała otaczał nieskończony ocean ...
Wizja post-apokaliptycznego świata. O dziewczynce i jej życiu w zalanym mieście. Bez niepotrzebnych słów. Miasto, w którym się wychowała otaczał nieskończony ocean ...
Słońce wypełniło salon pomarańczowym światłem. Na pierwszy rzut oka można było stwierdzić, że wyglądało jak latem. Jednakże styczniowa kartka kalendarza bez ...
-Zlecenie jest bardzo opłacalne. Sam naszyjnik ma sporą wartość- powiedział John wyciągając czarną teczkę z szuflady biurka. Był łysym, niskim mężczyzną po ...
Informacja o dzieciach nie była dla mnie szokiem. W życiu różnie bywa i nie wszystko ma zawsze swój szczęśliwy koniec. Czasem tak się po prostu zdarza, że przed ...
Błysk pazurów w ciemnej alejce w ciągu pięknego dnia, paskudnie śmierdząca ślina brudząca mi buty i głośne powarkiwania niknące pośród zgiełku ruchu ulicznego, a na ...
Niemal natychmiast nad naszymi głowami pojawiła się bariera, niewątpliwy znak, że wódz popiera walkę. Miałem przed sobą potężnego przeciwnika o prostym intelekcie, ale ...
Patrysia odwróciła się z głośno bijącym sercem w stronę rozpaczliwego krzyku Wade’a. Nagle zza ściany wyłoniła się postać, która… wybuchła zaraźliwym śmiechem ...
Otworzyłem oczy. Przed nimi była ciemność... ale inna. Czułem że odzyskałem kontrole. - Kuurwa... – mruknąłem. Czułem sie jak... zombie. Jakbym nie żył i nagle ...
Owen wrócił zrezygnowany. Cały ich trud, całe poświęcenie było na marne. Nie mieli szans na obronę, przebicie się też nie wchodziło w grę. Wszedł na piętro i w kilku ...
Zdałem sobie sprawę, jak mało wiemy i jak trudno będzie grupie osiągnąć cel. Udało mi się dotrzeć samemu, ale musiałem spodziewać się przynajmniej sześciu osób. Nie ...
-Ale nudy. Jest godzina 13 a ja od rana tylko tę kiełbasę kroję. -Dawid. Nie narzekaj tylko może byś te śmieci wyrzucił. -Dobra. Bo i tak mam dość tej kiełbasy. Pójdę ...
- Sebastian, na miłość boską, czy ty musisz za każdym razem aż tak się narażać?! - warknęłam zła do telefonu, jakiś tydzień później. Byłam roztrzęsiona, bałam ...
- Adam, oni kłamią - szepnęła mu na ucho. - Musimy ich zabić, nie ma wyjścia. Przecież i tak brakuje nam mięsa. Krystian niech zajmie się tym wielkim, my zabijemy tą ...
Ziewnął potężnie i głośno, aż łzy napłynęły mu do kącików oczu. Przeciągnął się, rozprostowując wszystkie mięśnie i trzaskając kośćmi. Poprawił ...
- Ale jak? – zapytałam całkowicie zaskoczona. – Jak to w ogóle możliwe? - Prawdopodobnie wytworzyli w nim „odruch Pavlowa”, pani Barnes – odezwał się jeden z ...