Mają i Julian
Deszcz w Warszawie nie był tego dnia romantyczny. Był siekący, zimny i pachniał mokrym asfaltem. Maja, balansując z dwiema kawami i torbą pełną szkiców, próbowała ...
Deszcz w Warszawie nie był tego dnia romantyczny. Był siekący, zimny i pachniał mokrym asfaltem. Maja, balansując z dwiema kawami i torbą pełną szkiców, próbowała ...
Wyspali się i najedli. Wyruszyli w drogę. Gruther podzielił się myślami z Terlachem. Rozmawiali o bandytach. – To i tak lepiej niż by je zabrali Turcy, czy mongołowie ...
– Och nie mów tak, umiłowany. On jest miłością. Ty widzisz tylko wycinek, On widzi wszystko. – Derija, gdzie jesteś! Pozwolisz by twoja siostra odeszła! Jego ...
WSTĘP Przepraszam trochę brakło czasu na pisanie ale problemy zdrowotne wymusiły u mnie możliwość pisania ale zapraszam do czytania co tam u nas się działo. Po świętach ...
Gruther wskoczył na konia i pogalopował w kierunku obozu. Tak jak przepowiedziała Kalija, połowa jego ludzi została związana i zatrzymana pod strażą. Kilku strażników ...
**Epilog** Nadeszła zima — prawdziwa, pełna śniegu, co w Polsce od wielu lat nie było już takie oczywiste. Może właśnie dlatego, w niedzielny poranek, mimo dość ...
Światło przeciskające się przez zasłony zmusiło mnie do otwarcia oczu. Po chwili poczułam coś ciężkiego — coś, co przygniatało, a raczej trzymało moją rękę ...
Gruther zaczął myślec, jak wygląda Kalija. Sądził, że jest starą, bezzębną kobietą. Taki miał wizerunek wróżki. Wróżka jest czarownicą, ma długi, krzywy nos ...
— Jak już tyle ci powiedziałem, to dokończę. Widziałaś małego chłopca. Oddaje cierpką wodę. Ma coś innego niż dziewczynka. Nie rozumiem, że jesteś dorosła i nie ...
Gruther otworzył drzwi do drugiej izby. Dextra siedziała w kucki w kącie izby i trzymała głowę w dłoniach. Kiedy wszedł, wstała. Podeszła do łoża i odkryła kołdrę ...
– Co masz na myśli, Gruther? – zapytał Mitrus. – Mam w grupie dwa tuziny niezbyt miłych typów. Kiedy jestem na miejscu, trzymam ich w ryzach. To twardzi ludzie. Jeden z ...
Poranną rosą maluję Twoje ciało Bo wciąż go pragnę Bo ciągle mi mało Ciebie Pragnę zatrzymać czas I ucałować Twoją twarz Promieniem porannego słońca Uśmiechem ...