Marzenia... | rozdział 3
Magda nie mogła przestać myśleć o wczorajszym wyjściu do kawiarni z Aleksandrem. Jej współlokatorka zirytowana zachowaniem blondynki, nie mogła jej nie zwrócić uwagi ...
Magda nie mogła przestać myśleć o wczorajszym wyjściu do kawiarni z Aleksandrem. Jej współlokatorka zirytowana zachowaniem blondynki, nie mogła jej nie zwrócić uwagi ...
Siedzieliśmy w czwórkę przy stole i czekaliśmy na resztę. Kostek pił piwo, jednocześnie nie spuszczając ze mnie wzroku. Bawiłam się słomką, udając, że tego nie ...
~Vanessa~ Gdy się obudziłam czułam się jakoś dziwnie. Faktem jest to, że się nie wyspałam. Rozejrzałam się dookoła i stwierdziłam, że to nie mój pokój. W pierwszej ...
Czasami przeraża mnie myśl o byciu altruistą, bo i tak świat ten niszczą. Zostanę sam, tu moje pogorzelisko, smutne prawdy siedlisko, chodź rozpalę ognisko, niech się ...
- Witam! Raduję się, widząc pana w tak zaskakująco dobrej kondycji w tak krótkim czasie po tym bestialskim ataku, jakiego padł pan ofiarą, Gabrielu – rzekła Elaine ...
Gryzłam się z myślami całą sobotę. Chciałam powiedzieć Ianowi. Ale zdawałam sobie sprawę, że jeśli dowie się, że inny chłopak mnie pocałował, zerwie ze mną ...
Odwrócił się powoli. - Szczo wy? Szaleju się najedli? - syknął, łapiąc kamrata za poły brudnego odzienia i potrząsnął i tak zmaltretowanym już Kozakiem. - Jak to tak? ...
wstawiam dalej, ale ta część kosztowała mnie sporo pracy i czasu, rany... poprawiana z oryginału, mam nadzieję, że mimo wszystko przypadnie Wam do gustu ;) Piątkowy ...
Oczami Justina: Zdenerwowałem się. Czułem niepewność i strach, że Karisma nadal go kocha. Ten chłopak miał być jej bratem, a nie obiektem westchnień. Czułem się ...
Podczas gdy ja się śmiałam, Paulowi wcale nie było do śmiechu. Właśnie biedaczysko uświadomił sobie, co go czeka dzis wieczorem. I w tym właśnie momencie mnie puścił ...
Krople deszczu spadały miarowo uderzając o parasol. Szłam w dobrym humorze, uśmiechając się pomimo ponurej aury. Będąc pod odpowiednim adresem, wybrałam numer jego ...
– Zatrzymaj się! – krzyknęłam. Kierowca przez moment nie wiedział o co chodzi, ale wykonał polecenie. Po chwili biegłam w stronę auta. Policjant zaczął torować mi ...
Całą podróż do domu, zastanawiałam się, kim jest ten koleś. Ciężko było mi to pojąć, tym bardziej, że na prawdę nic nie pamiętałam z tego wieczora. Dostałam od ...
Sam wyciągnął mnie z domu Jo i pojechaliśmy do biblioteki, aby poszukać jakiś informacji o tym przeklętym domu. Nie chciało mi się wierzyć, że ma coś wspólnego z ...
Kamil *** Trzy dni... Tyle mi zostało żeby przekonać rodziców do zmiany zdania. Nie dopuszczam do siebie żadnej innej opcji. Nie wyjadę stąd. Z takimi myślami obudziłem ...