Będzie dobrze cz 3

Całą podróż do domu, zastanawiałam się, kim jest ten koleś. Ciężko było mi to pojąć, tym bardziej, że na prawdę nic nie pamiętałam z tego wieczora. Dostałam od niego nowy telefon, ubrania i buty. Najdziwniejsze, że wszystko było w sam raz na mnie. Telefon oczywiście bardzo mi się podobał, w końcu komu by się nie podobał najnowszy telefon na rynku. Ale zanim będę zastanawiać się, nad tym co dalej, muszę stoczyć walkę ze smokiem, czyli moją mamą.
-Gdzieś ty do cholery była całą noc?! Dzwoniłam chyba z tysiąc razy!- Jezu, serio nie chciał by nikt widzieć, te wkurwione oczy.  
- Z Julką byłam. W sumie to mało co pamiętam. Jestem pełnoletnia, zapomniałaś?
- Do póki mieszkasz pod moim dachem, masz się mnie słuchać rozumiesz?- No tak typowa gadka, zaraz będzie, że jestem nie odpowiedzialna i inne bzdury.
- Nie miałam z kim zostawić Maksa, co ty sobie wyobrażałaś?! Jesteś nie odpowiedzialna!- A nie mówiłam, że tak powie.  
- Sorry, ale to twoje dziecko. To sobie z nim radź. Ja się o brata nie prosiłam! Tym bardziej z jakimś obcym facetem! Mówisz mi, że ja jestem nieodpowiedzialna? A kto, bzykał na boku inną panienkę, ja, czy tatuś? A kto, urodził dziecko innemu? Ja, czy ty? Oboje jesteście siebie warci! I kto tu jest nieodpowiedzialny? Ja mam się zajmować twoim bachorem, który jest dla mnie obcym dzieckiem? Myślisz, że jestem darmową opiekunką co? Dziecko z nieudanego małżeństwa! - Patrzy się na mnie, tym swoim idiotycznym wzrokiem. Wiem, że zabolały ją te słowa ale nie mogłam, już dłużej tego w sobie trzymać. - Cały czas słyszę, jaka to ja jestem nieodpowiedzialna. I mam to w dupie wiesz? Mam w dupie, całą twoją popieprzoną rodzinkę. Mam w dupie ten wasz rozwód. Mam w dupie twoje dziecko. Mam w dupie ciebie. I nie patrz się na mnie, jakbym cię czymś zaskoczyła. Doskonale wiedziałaś, co myślę na ten temat, ale to ty miałaś to gdzieś. Więc i ja mam to gdzieś.
- Wynoś się z mojego domu.
- Słucham? Aż, tak bardzo prawda w oczy koli?
- Nie jesteś już moją córką.
- Wiesz co, chyba nigdy nią nie byłam. Zawsze liczyłaś się ty, twoje potrzeby. Oboje z ojcem jesteście siebie warci. Życzę wam, a przede wszystkim tobie i twojej powalonej, nowej rodzince, dużo szczęścia. A Maksowi współczuję, że urodziła go taka szmata, jaką jesteś ty mamo. A nie sorry. Pani Aneto. Pójdę się spakować i przysięgam nigdy, ale to nigdy mnie już więcej na oczy, nie zobaczysz.  

Spakowałam wszystkie swoje rzeczy. Nie było ich za wiele. Kilka spodni, bluzek, bluz. Kuferek z kosmetykami, książki,bielizna, kilka sukienek. Wszystko zmieściło mi się w dwóch walizkach. Wyszłam z tego psychicznego domu, z podniesioną głową, dumą, radością. Nie wiedziałam, co dalej będzie ze mną. Nie miałam gdzie spać. Kasy starczy mi, tylko na max dwie nocki w hotelu. Ale nie martwiłam się. O jutro, będę się martwić jutro. A dzisiaj, jest dzisiaj. Więc poszłam na przystanek, może będzie jechać jakiś bus. Nie uśmiechało mi się iść do miasta, w dodatku z tymi walizkami. Czekając na busa, poczułam wibracje. Dostałam sms. Dziwne, nikomu nie dawałam mojego numeru.  

Michał: Hej. Widziałem na lokalizacji, że jesteś niedaleko miasta. Chyba nie zamierzasz, znowu pić?  
Ola: Śledzisz mnie? Chyba na prawdę, jesteś psychopatą. Nie mam kasy, żeby pić. To po pierwsze. A po drugie, walczę o przetrwanie. Ptaszek został wyrzucony z gniazda.  
Michał: Nie rozumiem?
Ola: A niby taki mądry jesteś.  
Michał: Gdzie jesteś? Zaraz po ciebie przyjadę.
Ola: Przecież wiesz, masz lokalizację, wszystko widzisz co robię i gdzie jestem.
Michał: Ciężko cie zrozumieć. Bawisz się mną. Jakieś pięć minut od przystanku jest parking. Czekam tu.  
Ola: No to, czekaj dalej, właśnie jedzie mi bus. Jadę do hotelu. Pa

No pewnie, jeszcze tego mi brakowało. Na serio, to stawało się coraz bardziej porypane. Nic nie rozumiałam z tego, ale starałam się nie przejmować.
W końcu dotarłam do hotelu. Zapłaciłam za jedną noc. Nie wiem co będzie jutro, więc nie chce tracić kasy, na wypadek, gdyby jutro się coś zmieniło. Najwyżej zapłacę jutro za kolejną noc. A później się zobaczy.  
Poszłam się umyć, zamówiłam sobie kolacje do pokoju i oglądałam TV. Gdy wzięłam telefon, żeby sprawdzić, ile czekam już na kolację, zobaczyłam, że mam nie odczytanego jednego sms.

Michał: Do hotelu powiadasz? Zapraszam bardzo serdecznie w moje skromne progi.  

Aha? Okey. To jest serio bardziej porypane, niż myślałam do tej pory.  
< PUKPUK>  
Oho, moja kolacja!  

- Dobry wieczór. Pańskie zamówienie.  
-Dziękuję bardzo. Dobran..
- Chwileczkę. Miałem także przekazać, że ma Pani darmowy pobyt w hotelu do odwołania. A najlepiej, aby Pani się skontaktowała z Prezesem.  
- Ale jak to? To na pewno jakaś pomyłka, może mnie Pan z kimś pomylił.  
- Prezes Michał prosił mnie osobiście, abym Pani przekazał te informacje.
- Michał? Zaraz.. - I tej chwili mnie oświeciło. Wszystko sobie przypomniałam. Ale przecież mówił, że ma firmę budowlaną, a nie, że jest właścicielem hotelu.
- Coś się stało, źle się Pani czuje?
- Nie, wszystko jest w porządku. Dobranoc.

Nic nie rozumiałam. Dobra pamiętam już tego faceta. Poznałam się z nim na koncercie, przysiadł się, jak Julka gdzieś zniknęła. Przedstawił się jako Michał i, że ma firmę budowlaną. Później za dużo wypiłam, oj za dużo. I się dalej potoczyło, jak się potoczyło.  

Michał: Wiem, że sługa hotelarski, przekazał ci informacje ode mnie. Za pewne masz dużo pytań. Będę jutro czekał na ciebie, w pokoju 325. Przyjdź na śniadanie o 8:00. Porozmawiamy, w końcu na spokojnie.
Ola: Nawet nie wiesz ile mam pytań. Kim jesteś? I czego ode mnie chcesz?
Michał: Wszystkie pytania jutro. Ale powiem ci kim jestem. Jestem najbardziej wpływowym człowiekiem w kraju. Mam kilkadziesiąt firm, w tym kilkanaście za granicą. Nie lubię się przechwalać, ale skoro pytasz, to nie zostawiasz mi wyboru. Pokój 325, rano 8:00. Czekam na ciebie Olu. Przyjdź.

Linda

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1110 słów i 6159 znaków, zaktualizowała 18 kwi 2019.

4 komentarze

 
  • Kathina

    No to pojechałaś :D Kurdę podoba mi się to! Czekam na następną część! <3

  • Linda

    @Kathina Dziękuję miło mi <3

  • czarnyrafal

    Lindo szybko pisz dalszy ciąg bo tym co wymyśliłaś zaciekawiasz - mało powiedziane - rozgrzewasz wyobrażnię. Pozdrawiam. :kiss:  <3

  • Linda

    @czarnyrafal oo Jak miło cię znowu widzieć :* Dziękuję bardzo ciąg dalszy właśnie się tworzy :D

  • Zjawiskowa

    Super i to trzymanie w niepewności :D

  • Linda

    @Zjawiskowa haha :D o to właśnie mi chodziło :D

  • Nika

    Ale mam ciarki nie każ mi długo czekać chce wiedzieć jak dalej rozwinie się ta historia

  • Linda

    @Nika Miło, że cie to ciekawi ^^ Już niebawem :)