Czy warto jest marzyć? . Cz.1
Była ciepła, czerwcowa noc. Na niebie błyszczały spadające gwiazdy, a ja spacerowałam alejkami parku. Zawsze chodziłam tą samą alejką prawie o tej samej porze. Stało ...
Była ciepła, czerwcowa noc. Na niebie błyszczały spadające gwiazdy, a ja spacerowałam alejkami parku. Zawsze chodziłam tą samą alejką prawie o tej samej porze. Stało ...
Zobaczyłam Dominika mojego kochanego braciszka, był taki smutny chciałam z nim porozmawiać. Wiedziałam, że Olka go nie cierpi, ale Ja go kocha jest moim bratem. Podeszłam ...
W pierwszy dzień świąt wyglądała znacznie lepiej. Wstała, jako pierwsza uśmiechając się czule widząc ubraną choinkę z prezentem pod nią. Zerknęła na niego i niemal ...
Z samego rana dziewczynę obudziło zimno. Zorientowała się, że niewidzialna siła ściąga jej kołdrę. "Przyszła poczta. Nadawca prosił mnie, bym ci to napisała, bo ...
Zeszłam na dół w mojej nowej sukience, a buty postanowiłam założyć przed samym wyjściem. Nie byłam przyzwyczajona do chodzenia w szpilkach, ale miałam nadzieję, że nie ...
Ruszyłam w stronę parku, trochę się denerwowałam tym spotkaniem, ale po chwili stwierdziłam, że w sumie nie ma czym. Po około 10 minutach byłam na miejscu i zaczęłam ...
Hej wszystkim po dłuższej przerwie w pisaniu wracam. Wracam z nowym opowiadaniem. Mam nadzieje, że się spodoba. Pozdrawiam :) wasza katia122 Siemka wszystkim właśnie siedzę ...
Półtora roku później Szymon Czuję mocne szarpnięcie za kołdrę. – Tara – syczę. – Daj mi jeszcze pięć minut! Nie otwieram oczu, bo mam nadzieję, że da się ...
Właśnie szykuję się na kolację ze Scottem pff nie wiem czemu się zgodziłam. Wzięłam szybki prysznic włosy wyprostowałam zrobiłam ostry makijaż usta pomalowałam ...
Nowy dzień i nowy poranek. Razem z Kornelią jesteśmy już w autobusie i się śmiejemy z niektórych ludzi. Jedni przysypiają, niektórzy siedzą zamyśleni nie wiedząc o tym ...
Lodowaty wiatr wiał niemiłosiernie, przenikał najgrubsze warstwy swetrów, bluzek, kurtek i płaszczyków. Czapka również nie ochraniała przed zimnem. Autobus spóźniał ...
Po jakimś czasie zdołałam trochę się rozluźnić. Jakoś zapomniałam o tym, że Sebastian mnie obserwował – parę kolorowych, słodkich, diabelnie pysznych drinków ...
Dzień jak codzień, innymi słowy lato chyliło się ku końcowi zabarwiając swe liście na rozmaite kolory. Jednak ja siedziałem teraz na jednej z tych starych i zielonych ...
- Nie Ian, wolisz łamać mi serce - spojrzałam mu w oczy z obrzydzeniem - To nie było zamierzone, Hayley. - czułam od niego odór alkoholu, widocznie sobie popił z tą suką ...
Po jakiś 20 minutach dojechaliśmy do domu. Ja już prawie zasypiałam. Chłopak wysiadł z samochodu, przyszedł do moich drzwi, które otworzył a mnie wziął na ręce i ...