Niespełnione marzenia cz. 8
Z okazji urodzin wrzucam kolejną część. Miłej lektury! KOLEJNA CZĘŚĆ JUŻ NIEBAWEM!
Z okazji urodzin wrzucam kolejną część. Miłej lektury! KOLEJNA CZĘŚĆ JUŻ NIEBAWEM!
Siedziała na szpitalnej ławce, z przyciągniętymi do siebie kolanami. Nie obchodziło jej, co na to ludzie, czy lekarze. Muszą uszanować to, w jakim jest stanie! Raz po raz ...
-Gdzie byłeś?- ledwo przekroczył próg domu, a jego mama wyszła z kuchni. -Z Tiną- odpowiedział zaskoczony, przecież nie było jeszcze późno, choć już robiło się ...
- Jak mogłeś, myślałam, że jesteśmy przyjaciółmi!? - No ale wytłumaczył Ci wszystko? - Tak, ale to nie zmienia faktu, że mnie wystawiłeś. - Ależ moja droga ja tylko ...
Daria po kilku chwilach przestała się jednak wygłupiać i nie miała już także uśmiechu na twarzy. Opanowało ją dziwne rozdrażnienie. Przypomniał jej się połamany ...
Wszystkie dziewczyny rozgrzewały się przed próbą z Orłowską, a Patrycja siedziała skulona pod ścianą i z trudem utrzymywała w ryzach łzy. Rano rozmawiała z Magdą ...
Dustin był młodym, niebieskookim blondynkiem z wiecznie rozczochraną długą grzywką która zasłaniała mu oczy. Ciągle otoczony znajomymi i stadem dziewczyn sprawiał ...
Przez szybę patrzyłam na tatę podpiętego do różnych rurek i monitorów. Był blady, ale żywy. Zostawiłam mamę pod opieką siostry i pognałam do domu. W taksówce ...
Pisząc poprzednie opowiadanie miałam zaledwie 16 lat teraz jestem starsza wiele mnie w życie nauczyło od tamtego czasu. Było majowe popołudnie jak zawsze siedziałam przed ...
Wstałam rano nie było wcześnie mianowicie po dziewiątej. Nie jest tak źle przynajmniej się wyspałam i nie miałam żadnych koszmarów. Nie zeszłam na śniadanie, bo ...
Jasne światło przebiło się przez okno, rażąc mnie w oczy. Zerkam na zegarek. 8:39. Już na pewno nie zasnę, ale poleżę sobie trochę. Odruchowo łapię za telefon i ...
Szybko założyła na siebie cienką bluzkę, wymknęła się na balkon i wychyliła, żeby zobaczyć, czy drzwi balkonowe pokoju Nicka są otwarte. Na jej szczęście były ...
Następnego dnia spóźniłam się na autobus, przez co musiałam jechać kolejnym kursem. Na domiar złego, kiedy wysiadłam okropnie się rozpadało. Nim doszłam do firmy ...
Odeszliśmy kawałek dalej. -Marcel...ja przepraszam nie słusznie cię oskarżyłam. Powinnam to pierwsze z tobą wyjaśnić, a nie zrywać kontakt. -Ale zamiast tego ...
Obudziłam się rano w "swoim" pokoju, w domu Christiana. Musiałam wczoraj zasnąć. Płacz naprawdę wycieńcza. Ciągle byłam pół przytomna, ale powoli zwlekłam ...