Mój Anioł Stróż cz.8
8. Wstałem wcześnie rano, gdy jeszcze spała. Nakryłem ją kocem i przez parę minut przyglądałem się jak śpi. Jej twarz była taka piękna i niewinna. Przy niej czułem ...
8. Wstałem wcześnie rano, gdy jeszcze spała. Nakryłem ją kocem i przez parę minut przyglądałem się jak śpi. Jej twarz była taka piękna i niewinna. Przy niej czułem ...
Siedziałam jeszcze chwilę w tym basenie i zastanawiałam się czy na pewno dobrze widzę. Może to tylko chlor. Może moje oczy odmówiły mi posłuszeństwa. Wyszłam z basenu ...
- Jak nowa szkoła? – nie wiedziałam jak zacząć tą rozmowę, pytanie o pogodę byłoby już ostatecznością. - Nie jest tak źle, budynek lepszy niż ludzie – spoglądał ...
Uciekłam do pokoju cała zdenerwowana. Jak on może tak postępować ? -Nie możesz się wyprowadzić !! -no tak zapomniałam zamknąć drzwi na klucz -Niby czemu ? Nie jestem ...
Obudziłam się wypoczęta jak nigdy. Poszłam wziąć szybki prysznic, ubrać się i zrobić makijaż. Po tych rutynowych zajęciach zeszłam na dół do kuchni. Byłam bardzo ...
Rano obudził mnie budzik, standardowo kawa, ubrałem się i pojechałem do pracy, zaparkowałem przed firmą, odebrałem swój identyfikator, jedyne co przykuło moją uwagę to ...
- WSTAWAJ! – Nakazał. Lecz to uderzenie w brzuch mnie obezwładniło. Przytrzymałam się poręczy schodów i udało się. Kiedy postawiłam niepewnie nogę na stopniu on ...
Cicho uchyliła drzwi wejściowe i wślizgnęła się przez utworzoną szparę. Zdjęła buty, płaszcz powiesiła na wieszaku a torebkę zostawiła na stopniu schodów ...
Następnego dnia wstałam w znakomitym humorze. Chociaż ciągle miałam w głowie jak Paulinka zareaguje na moje wyznanie. Bałam się odtrącenia, ponieważ przyzwyczaiłam się ...
Niedługo termin porodu Martyna ma coraz większe zachcianki, które oczywiście spełniam. Niedługo przyjdzie na świat nasze maleństwo. Tak się cholernie cieszę. Właśnie ...
Chłopak się odwrócił i od razu na jego twarzy pojawił się uśmiech: -Madziu, jak dobrze Cię widzieć. -Jak się czujesz?-zapytałam. -Nie za dobrze, a dlaczego pytasz? -Z ...
-W takim razie słucham-chwyciłyśmy się za dłonie. -Ojcem jest... _____________________________________ -Ojcem jest...jest Robert-w końcu wydusiłam to z siebie. Zrobiło mi ...
Jechali do domu w milczeniu. Nie odzywali się, jakby bali się cokolwiek powiedzieć. Słowa lekarza niczym wyrok dudnił jej w uszach, a ona nie potrafiła się cieszyć. Strach ...
Nazajutrz Patrycja i Kamila obudziły się grubo po trzynastej i nie miały ochoty na nic więc ruszyły tylko do kuchni coś zjeść.Tam zaczepiła ich mama Kamili mówiąc, że ...
Z Sali na której leżała Tola, wyszedł lekarz poszedłem do niego, nieźle mnie nastraszyła w domu tym bólem brzucha, miałem nadzieję, że to tylko poważne zatrucie jej ...