Formy krótkie #44 WSPOMNIENIE [...]
Wspominam… Wczoraj, na wielkiej drodze, pod księżycem, rozstając się z Panią i trzymając Pani chłodną dłoń w swojej, miałem szaloną ochotę pocałować Panią i ...
Wspominam… Wczoraj, na wielkiej drodze, pod księżycem, rozstając się z Panią i trzymając Pani chłodną dłoń w swojej, miałem szaloną ochotę pocałować Panią i ...
Najważniejsze, że się przemieszczali. Lorencjusz miał tylko nadzieję, że zbliżają się do Kentucky, a nie wręcz przeciwnie. Siedzieli na tylnym siedzeniu samochodu ...
Już drugi dzień wychodziła z szufelką. Kobieta w szarym dresie (zawsze tym samym) z czerwoną, plastikową szufelką i szczotką, do kompletu. Wychodziła przed dom (blok) ...
Patrzę jak śpisz. Spokojnym snem dziecka. Blade niebo wkrada się na nasze poddasze, które mogłoby, ze względu na wszechobecne drewno, uchodzić za paryską barkę ...
- Ally! Czy możesz mi do cholery jasnej wyjaśnić co się tutaj dzieje?! Dlaczego oni mnie porwali i kim jest ten cały Sam o którym tyle mówili? - pyta Casey kiedy jesteśmy ...
- Długo będziemy tutaj jeszcze tak siedzieć? - po trzech dniach od opadu zadano Peterowi to samo pytanie. - Allistair? Jak pan sądzi? Możemy wyjść już na zewnątrz? ...
Nie wspominałam Aronowi o tym co się dzieje. Nie wiedziałam czy można było mu ufać. Mimo tego, że okazał się inny niż myślałam nie chciałam mówić mu o komplikacjach ...
Wzrok Petera skierował się natychmiast ku grupie ludzi stojących kilka kroków od całej reszty. I nie tylko on spojrzał na nich. Odwróciła się cała społeczność, ze ...
Za lasami (właściwie za małym laskiem), za rzekami (właściwie to jedną, małą), za górami (nie ma żadnych), był sobie chłopak. Gospodarz. Tak się dumnie nazwał ...
"Zawsze, kiedy mam dzień wolny to tęsknię za pracą, a gdy pracuję, to nie mogę się doczekać soboty." Natalia nie mogła już ze sobą dzisiaj wytrzymać. Nie ...
Po wyjściu z pokoju Paulina nie wiedziała co zrobić.Zeszła na dół gdzie na kanapie siedzieli jej nowi rodzice. -Mogę się przejść?Chcę się zapoznać z okolicą ...
To moje pierwsze opowiadanie, proszę o wyrozumiałość. Był piękny, majowy wieczór. Wiatr rozwiewał włosy Mariah. Uwielbiała biegać. Tylko wtedy zapominała o wszystkim ...
Światłość. Dla moich oczy był to szok leżąc na noszach. Wyjść z ciemności na słońce i widzieć masę krwi, nędzę i zniszczenie. Lepiej było leżąc nieruchomo pod ...
Znowu mi to zrobiłaś. Kolejny raz postawiłaś mnie w sytuacji, w której żadne rozwiązanie nie może okazać się tym dobrym. Nie tolerujesz kompromisów, często podejmujesz ...
- Hipolit? To ty tak płakałeś? – zapytała Ania. Chłopak w ogóle nie zwrócił na nią uwagi. Jakby jej nie widział. Weszła po schodach. - Hipolit! Młodzieniec drgnął ...