Przygoda życia (III)
Wydarzenia mijającego dnia były dla mnie źródłem potężnego zastrzyku adrenaliny. Tak silnego, że postanowiłem zostawić mój samochód przed kancelarią i wrócić do ...
Wydarzenia mijającego dnia były dla mnie źródłem potężnego zastrzyku adrenaliny. Tak silnego, że postanowiłem zostawić mój samochód przed kancelarią i wrócić do ...
- Ty jedziesz w podróż dookoła świata, czy pilnować syna sąsiadów? - zapytała Marysia, widząc, jak siłuje się z walizką, nie mogąc ja dopiąć. - Nie syna, tylko ...
Andrew Boock Pokój schadzek Dylan Dobbs uważał siebie za zwykłego nauczyciela, który dzierżył funkcję wicedyrektora szkoły publicznej. Był dumny i zadowolony ze ...
Zbliżała się sobota, od dawna planowałem wypad do dyskoteki. W tą sobote miała być duża impreza techno w starym stylu i chciałem tam być i zabawić się porządnie. Mam ...
Dzisiaj znowu wróciłem do Piekła cały nabuzowany. Jakiś idiota za wszelką cenę próbował wyślizgnąć sie z rąk wściekłych szefów handlu narkotykami, próbując ...
W styczniu 1968 roku nareszcie dostałem urlop w zimie. Szef nigdy nie chciał się zgodzić na mój wyjazd poza letnimi wakacjami, kiedy to zamykał firmę na dwa tygodnie, w ...
"Jesteś lekiem na całe zło. I nadzieją na przyszły rok." Krystyna Prońko - Jesteś lekiem na całe zło. Przewracam kolejną kartkę i uśmiecham się pod nosem ...
Jej ciało oplatało się w koło mnie, byliśmy złączeni w silnym uścisku nagich ciał. Piersi delikatni muskały moje ciało, poczułem silne uderzenia w moje pośladki ...
Jak zwykle wieczorem szedłem na siłownię do kolegi, mimo że też mam swoją chodzimy do siebie na przemian. Przyzwyczailiśmy się do tego, tak z czasem się wykrystalizował ...
Spałam głębokim snem w swoim pokoju w internacie. Ostatni tydzień był koszmarny. Głównie z powodu kulminacji testów i kartkówek, które spędzały mi sen z powiek ...
Paweł podjechał pod garaż, a Ania otworzyła drzwi i gestem ręki pokazała, że może wjeżdżać. Zachowując ostrożność, wprowadził samochód do garażu. Wyszedł i ...
Leśniczy od czasu jak upolował ostatniego wilka i wyprawił jego skórę, to lubił narzucić ją sobie na grzbiet i straszyć w takim przebraniu zbierające w lesie grzyby lub ...
- Ach te koronki… - powtarzał - takie same masz tam. W tym momencie wtargnął pod suknię, przez jej wysokie rozcięcie i schwycił za udo, dokładnie w miejscu gdzie ...
Kiedy został sam, wytarł do sucha kutasa ręcznikiem, który mu pozostawiły i założył spodenki. Czas upływał, a dziewczyny wyraźnie przeginały, siedząc nadal w ...