Szare istnienie - zmiany #4
Za ewentualne woły przepraszam. *** – Frank, otwieraj, widziałam samochód pod blokiem – kobieta nie ustępowała. Chłopak stał pod drzwiami jak słup i zupełnie nie ...
Za ewentualne woły przepraszam. *** – Frank, otwieraj, widziałam samochód pod blokiem – kobieta nie ustępowała. Chłopak stał pod drzwiami jak słup i zupełnie nie ...
Dziadkowie Basi od samego początku okazywali dziewczynce jawną niechęć. Już po paru dniach uświadomiona została, że największym nieszczęściem jakie spotkało ojca, był ...
Przez całą drogę do samochodu ojciec nie odezwał się ani słowem, co przytłaczało dziewczynę. Gdyby chociaż ją zbeształ, krzyknął, zrobił cokolwiek, a tak? Jego ...
Oskar był znany nie tylko w bloku, ale i na całym osiedlu ze swoich udanych skoków na pobliski kiosk, garaż czy piwnicę. Sława ta obejmowała oczywiście tylko wtajemniczone ...
W środę przed dziesiątą wsiadłem do pociągu, w którym miał siedzieć i czekać na mnie ojciec. Przeszedłem cały skład od początku do końca i go nie znalazłem. Tak ...
Myślałam, że umieram. Gdy już ze mną skończył, czułam się, jakby uleciało ze mnie życie. Bolała mnie głowa, brzuch, krocze oraz odbyt. Miałam popękane usta i ...
Chyba dawno nie byłem tak podekscytowany. Valentina podała mi adres hotelu oraz swój numer pokoju – na szczęście był to inny hotel niż ten, w którym zatrzymała się ...
Koniec jest blisko. Podchodzę do krawędzi budynku. Jesienny wiatr rozwiewa moje złote włosy. Mogę stąd usłyszeć ich głosy. Ludzie z dołu mnie wołali. Nie tylko oni. W ...
Toaleta podobnie jak reszta domu również nie powalała wyglądem. Żadnych płytek czy błyszczących kranów, jedynie mdła pomarańczowa farba na ścianach i podniszczona ...
Miko już ruszał w ich stronę, więc Sue natychmiast skróciła smycz. – Co jest? – zapytał zaskoczony brunet. – Co jest? Wisisz mi dwa i pół tysiaka – oznajmił ...
Wpatruję się w sufit i nie czuję nic. Drobne, ciepło ciało wtula się we mnie, ale moje serce pozostaje niewzruszone – tak jak ja. Chciałem ją mieć tylko dla siebie, ten ...
Patrzę przed siebie. Horyzont skąpany w ciepłym, pomarańczowym świetle zachodzącego słońca, ukryty gdzieś za oceanem. Widzę statek w oddali. Maleńki. Zaraz zniknie ...
Następnego dnia rozpadało się na dobre, jakby chmury sprzysięgły się przeciwko mnie. Błagałam w duchu, żeby czas mi szybko minął, ale ponad wszystko obiecałam sobie ...
Minęło już kilka minut, a Alicji Kobuszewskiej, nauczycielki informatyki nadal nie było, co szczerze dziwiło Darię. Kobieta raz była oschła, raz ciepła, jak jej humor ...
Olga pałaszowała trzeci kawałek ciasta. Popatrzyłam na jej proste włosy, a potem zerknęłam na różowe paznokcie. Błękitna koszula leżała na niej idealnie. Schowałam ...