Terapeutyczna Miłość cz. 7
NIEDZIELA To chyba jakieś przekleństwo. Inaczej nie umie tego wyjaśnić. Jak to możliwe, że tam gdzie ja pojawia się także on? Dochodzi do tego, że coraz częściej boję ...
NIEDZIELA To chyba jakieś przekleństwo. Inaczej nie umie tego wyjaśnić. Jak to możliwe, że tam gdzie ja pojawia się także on? Dochodzi do tego, że coraz częściej boję ...
Święta minęły nadzwyczaj szybko, chociaż humor miałam wyjątkowo ponury. Starałam się w domu uśmiechać, udając spokojną, chociaż w głębi duszy trzęsłam się jak ...
Kilka lat opiekowałem się starszymi ludźmi, pracuję z nimi już jakieś siedem czy osiem lat. Praca z nimi zawszę wydawała mi się bardzo ciekawym zajęciem, mimo tego że ...
Chłopak wziął dziewczyne na ręcę i zaniósł do czarnego, sportowego auta marki BMW. Brunetka wciąż spała. Wyglądała wtedy tak niewinnie, niczym słodki anioł. Brunet ...
The Resistance Rozdział Pierwszy cz.1 „Można żywić długo do kogoś urazę, ale po co? Można wytykać innym nieustannie błędy, ale po co? Można komuś źle życzyć, ale ...
Mieszałam słomką piwo, nie potrafiąc spojrzeć Kostkowi w oczy. Znowu nie odrywał ode mnie wzroku, co mnie bardzo krępowało. Usilnie próbowałam sobie wmówić, że to ...
30 październik sobota Rankiem obudziły mnie dziewczyny, trzaskając poduszkami, jak gdybym coś przeskrobał. -Robicie sobie wojnę. Ja nie jestem waszym wrogiem. -To baw się z ...
Porządkowałam rysunki, gdy niespodziewanie rozdzwoniła się moja komórka. Zerknęłam przelotnie na wyświetlacz i westchnęłam. Dzwoniła Olga. Co robiła na nogach o ...
Poszłam na imprezę, chociaż nie miałam ochoty. Obawiałam się spojrzeń i zawoalowanych pytań ze strony moich znajomych, moich przyjaciół ze szkolnych lat. Czy będą tacy ...
30 września piątek 1993r. To zaczęło się jakieś dwa miesiące po zapoznaniu Agaty, a było to tak. Tego rzeczonego dnia, gdy przyjechałem do Agaty, to oznajmiono mi, że ...
Nie przejechał nawet dwustu metrów, kiedy piknął sms. Zatrzymał się i odczytał: "Bądź o 16:00 i wejdź od zaplecza, możliwe oko”. Natychmiast domyślił się, że ...
– Już czas – powiedziała kobieta. – Zaraz – odpowiedział chłopak. – Siedzenie tutaj nic ci nie da. – Zostaw mnie. Siedemnastoletni Kuba mieszkał wraz z rodzicami ...
Nadszedł luty, który skuł świat przenikliwym zimnem. Chłód przeziębiał każdy atom, czyniąc wszystko wyjątkowo mało przyjaznym. I dobrze. Czułam się źle, zatem ...
Siedzieliśmy w samochodzie. Kostek splótł nasze dłonie i ułożył na swoim udzie. Ten gest może wyglądał niewinnie, ale przyprawił mnie o palpitacje serca. Znowu nie ...
Szymon Przekraczam próg mieszkania i zamieram. Tara przebiega między moimi nogami, od razu kierując się w stronę miski z wodą, a ja dalej stoję w otwartych drzwiach. Nie ...