Niepokorna cz. 43
Co się stało w szkole? – zapytał pan Andrzej, zasypując proszki do szklanek. – To znaczy? – Co to za pożary? – mężczyzna się uśmiechnął. – Pewnie, znowu na ...
Co się stało w szkole? – zapytał pan Andrzej, zasypując proszki do szklanek. – To znaczy? – Co to za pożary? – mężczyzna się uśmiechnął. – Pewnie, znowu na ...
Rekonwalescencja po operacji szła dobrze. Jeździłem do szpitala, co drugi piątek, a przy okazji spotykałem się z Agatą i Jowitą. Często zdarzało się tak, że ...
Minęły dwa tygodnie odkąd odkryłem że kolega z pracy zamieszany jest w ten cyrk z tajemniczymi smsami. Od akcji z wykradaniem teczek pracowników dokładnie się mu ...
Strażnik otworzył powoli drzwi, a towarzyszący temu odgłos rozbrzmiał się echem po opustoszałych już korytarzach więzienia. Posłałem Oliverowi - współlokatorowi z ...
Chłopak wziął dziewczyne na ręcę i zaniósł do czarnego, sportowego auta marki BMW. Brunetka wciąż spała. Wyglądała wtedy tak niewinnie, niczym słodki anioł. Brunet ...
– …wyobraziłaś sobie szczęśliwe zakończenie?! To nie bajka, szmato, tylko życie, w którym zresztą za dużo sobie pozwalasz! – dziewczyny od razu po wejściu ...
Wiadomość którą otrzymałem wprawiła mnie w osłupienie. Po chwili konsternacji jednak zdałem sobie sprawę że to musi być czysty przypadek. Kolega z pracy załatwiał dla ...
10 wrzesień piątek W następny piątek nie poszedłem do szkoły i pojechałem do Agaty. Lecz, kiedy dojechałem na miejsce nikogo w domu nie było. Postanowiłem więc udać ...
Porządkowałam rysunki, gdy niespodziewanie rozdzwoniła się moja komórka. Zerknęłam przelotnie na wyświetlacz i westchnęłam. Dzwoniła Olga. Co robiła na nogach o ...
Nie wiem, co ja sobie myślałem, przecież oni mi i tak tego płazem nie puszczą. Ale co ja się przejmuję, przejmowałem się, gdy miałem 3 latka, a teraz mam ponad 5 i ⅓ ...
Nie było z nami jeszcze najlepiej, bo żałoba wciąż trwała, ale udało nam się pozbierać na tyle, by mimo nieobecności na kawalerskim Jacksona i panieńskim Alexii ...
Mieszałam słomką piwo, nie potrafiąc spojrzeć Kostkowi w oczy. Znowu nie odrywał ode mnie wzroku, co mnie bardzo krępowało. Usilnie próbowałam sobie wmówić, że to ...
30 września piątek 1993r. To zaczęło się jakieś dwa miesiące po zapoznaniu Agaty, a było to tak. Tego rzeczonego dnia, gdy przyjechałem do Agaty, to oznajmiono mi, że ...
30 październik sobota Rankiem obudziły mnie dziewczyny, trzaskając poduszkami, jak gdybym coś przeskrobał. -Robicie sobie wojnę. Ja nie jestem waszym wrogiem. -To baw się z ...
Ciemna noc, mróz. Wokół czysty, biały śnieg, dający złudne poczucie piękna, bezpieczeństwa. Jeden Ty. I ona. Pojawiła się na horyzoncie i wyciąga do ciebie swoje ...