Materiał odrzucony.

Życie po terapi miłością.Cz33

Paulina dlugo się zastanawiała czy się zgodzić jednak wolała wrócić do domu.

Nowa wiadomość:FRANEK.

Czekam.

W tym samym czasie usłyszała dzwonek.
Franek?!Co tu robisz?!
-Czekam..są twoi rodzice?!
-Nie...-powiedziała Paulina a Franek przytulił ją do siebie i podniósł zanosząc do jej pokoju.
Kocham cię.-powiedział i chciał ją pocalować gdy usłyszał jej telefon.
Kto dzwonił?-spytał ciekawy.
Marek a przecież jest z Nelką.
-Kochasz go?-spytal franek.
Już Nie.
-Po zdradzie?
-sama już niewiem czy kiedyś go kochałam.
-A do mnie coś czujesz?
-Niewiem...
-no,ale chyba ci się podobam?
-Nie lubię narcyzów i egoistów.
-ja też.-powiedział i ją pocalował.
Nie możemy tego robić.
-Bo?Przecież już możemy być razem.
-Chcesz być ze mna?Znienawidzoną przez wszystkich?
-Nawet nie wiesz jak bardzo chce.
-To nie koleguj się z Sabiną...
-Co?
-dla niej mogłeś to zrobić a dla mnie nie?!
-Nie no jasne ,że przestanę.Zrezta teraz już nie jest mi potrzebna.-powiedział a Paulina bała się że spotka ja ten sam los jednak chciała spróbować i trochę odegrać się na Marku,któremu ufała a on oszukiwał ją.
Przyjdziesz do mnie w piątek?-spytał Franek.
Niewiem.
-Czemu ?
-Moi rodzice teraz mnie pilnują ciągle.
-Masz prawie 17 lat!
-no prawie.
-Przyjdź  pogadamy trochę.
-No niewiem.Może idz już bo zaraz przyjde moja mama.-powiedziała Paulina a Franek zdziwiony wyszedł.
Gdy wychodził zobaczył przed bramą Marka.
Co tu robisz ?!-spytał go Marek.
Paulina chciala pogadać.
-A może ty z nią coś kręcisz?
-Nawet jeśli to co?!
-Odpiepsz się od niej!
-Przecież wy już nie jesteście razem!
-Ty gnoju!
-To nie ja ją zdradziłem...
-Przecież tak Kochałeś Sabinę!
-Kłamałem!
-Jeśli okłamujesz Paulinę to się za to do igrasz!
-To ciebie ona nie chce znać !
-Wiem spiepszyłem to wszystko!Jednak chce to naprawić!
-To powadzenia.Przyda ci się.-powiedział i Zaśmiał się Franek a marek poszedł do Pauliny.
Paulina myślała,że to Franek i otworzyła jednak była w szoku jak zobaczyła Marka
Pogadamy?-spytał a ona chciała zamknąć drzwi jednak on jej na to nie pozwolił.
Chcialem tylko pogadać!
-Nie mamy o czym?!
-Mamy.
-Marek daj mi spokoj!
-Kocham cię!Przepraszam za to wszystko. Wiem to moja wina ,że teraz Franek...Sabina mi powiedziała ,że on z nią zerwał i startuje do ciebie!
-Ale z czym masz problem?! Ty masz Nele!
-To tylko koleżanka!
-Jakoś nie przeszkadzało ci to jak mnie z nią zdradziłeś!
-Przepraszam...nie skreślaj mnie ! Jak chcesz to tu masz mój nowy adres i zawsze możesz przyjść.
-Nie chce go i masz wyjsc stad !Wynocha!-powiedziała Paulina a Marek wyszedł.
Franek odkąd Marek wyprowadził się mial cały pokój tylko dla siebie jednak wkurzala go młodsza siostra,która co chwilę coś od niego chciała jednak gdy Dominika z Antkiem przychodzili do nich to on ja czymś zabawiał i mial wtedy spokoj.  
Marta ja chyba znalazłem trawkę w jego pokoju.-stwierdził David.
To niemożliwe...nie Franek.
Ja z nim pogadam a ty zabierz anię do kina.
-No dobrze.-powiedziała Marta a David wszedł do pokoju Franka.
Co to ma być?!
-Co'?
-To!
-A to przyprawa.
-jeszcze tak stary nie jestem!
-Tato ja nie brałem!Miałem to wyrzucić!
-Bo ci uwierze!skąd to masz?!
-Od kolegi.
-Hm....którego?!
-Daj spokoj!Wyrzuc to jak chcesz ja ide do Marka.
-Nie wyjdziesz dopuki...
-Boże... Mam to od Damiana Wasala.Możesz isc i na mnie nakapować!
-I tak zrobię a ty zostajesz w domu bo z tego co wiem to Marek i tak nie chce cie widzieć!
-Oj no dobra!-powiedział franek a David wyszedł.
Do Franka zadzwonił Damian.
I jak?
-Szkoda gadać .  
-Próbowałeś?!
-Nie bo stary znalazł...zrezta nie mam już zamiaru bo i tak mam przez Marka kłopoty a ty uważaj bo możesz mieć nalot w domu.
-Co'?!
-Musiałem się przyznać....z moim ojcem nie ma żartów.
-Wiesz ja to mam od Kondrada to jemu się oberwie.
-Dobra ja kończę.
-A co Sabina dzwoni?!
-Nie..
-To może ta mała.
-Sorry ,ale stary tu idzie.
A i jeszcze jedno ci chciałem powiedźieć.Jak mogłeś bratu odbić dziewczynę!-powiedział zdenerwowany david.
-Nie odbiłem!On ją zdradzał!
-Z tego co wiem to ostatnio i tak z Pauliną sie nie zadawałeś!Zrezta jest tyle innych dziewczyn a Markowi wciąż bardzo na niej zależy.
-Przez Sabinę....zrezta skończony temat i kończmy ta dyskusje.Gdzie mama?
-W kinie.
-A kolacja?!
-Raczek boźia nie dala?
-Tato wiesz jak lubię mamy kuchnię...
-Przykro ,ale jej nie ma.Musisz wstać i zrobić sam.
-Aha.-powiedział Franek i wpadł na pomysł żeby zaprosic Paulinę .
Tato mogę kogos zaprosić ?
-Kogo?!
-Paulinę.
-jak chcesz.-powiedział zdziwiony David.
Halo.Paula wbijaj tu do mnie.
-Muszę zadania zrobić.
-U mnie zrobisz.
-Ok.Będę za 5 minut.
-Czekam.
Paulina przyszla i była zdenerwowana.
W końcu jestes.-powiedział Franek i ja pocalował w policzek.
Chodź mam tosty.
-Jadłam już.Może przeszkadzam?
-Nie!wejdź.-powiedział i zamknął drzwi.
Co jest zadane ?
-Sam sprawdź!
-O ty złośnico!-powiedział Franek i walnął Paulinę poduszka.
Zostaw mnie!
-Nigdy!A masz ty wredoto!
-Puszczaj!-krzyczała i wyszedł David.
Franek uspokoi się bo jeszcze Paulinę zabijesz ta poduszka!
-Sorry tato.No to robimy zadania.-stwierdził Franek a gdy David wyszedł zaczął całować Paulinę.
Zadania...
-Robie z chemi a ty możesz z Fizyki.
-Bardzo śmieszne!jak masz sie tak wygłupiać to ja ide do domu!
-Nie!Zostan....teraz możesz nawet nocowac.
-Wątpię żeby nasi rodzice się zgodzili.
-Czasem gdzieś pojadą to nie widza.A czego oczy nie widza...
-Tego serce nie boli....znam to.
-Może pójdziesz ze mna do centrum?
-Po co?
-Pobawić się.
-to nie mój klimat!
-Oj no kicia jeszcze pamiętam jak szałowo wyglądałaś na ostatniej imprezie!
-Daj spokój.
-Ok.-powiedział Franek i przytulił Pauline do siebie.Nagle usłyszał,że ktoś wchodzi do środka.
Marek?-Franek niezdążył spytać dlaczego przyszedł i dostał w pysk.
Co ty robisz?!-krzyknęła Paulina i próbowała uspokoić Marka,który że wstydu wyszedł.
Boli cię?-spytała paulina.
Nie.-powiedział oburzony Franek.
Dupek !
Ale moj brat.Pomyśleć,że miałem isc go przeprosić.
-Nie masz powodu.
-Teraz już nie. A może chociaż na wspólną wycieczkę dasz się na mówić ?
-Za granicę...z nasza klasa?
-Nom.Na koniec szkoły.
-Niewiem.
-Pomyśl.Będzie fajnie
-nie mam tam nikogo oprócz ciebie.
-ja cię nigdy nie oszukam.-powiedział Franek i przytulił Paulinę.
O moja mama z siostra ida.-powiedział Franek a Ania weszla do srodka.
Pobawimy się Paulina?-spytała Ania.
Ok.-powiedziała Paulina a Ania zaprowadziła ją do siebie.
O Paulinka przyszla.-powiedziała zaskoczona Marta.
Tak.
-Co ci się stalo w nos ?
-NiewAżne.
-Marek tu był.-stwierdził David.
Nie może się pogodzić,że jestem z Pauliną.
-Franek,ale jestes pewny?
-Boże tak mamo.
-W końcu dlugo byłeś z Sabina.
-I co.
-Paulina to fajna dziewczyna i nie zrób jej niczego złego.-powiedziała Marta a Franek wiedzial ,że łatwo zranić Paulinę.Z Sabina można było na luzie pogadac a przy Paulinie nie które żarty sa poprostu niestosowne.
Może Paulina u nas nocować?-spytał Franek.
Nie ma mowy!-powiedział David.
Nie zrobimy nic głupiego.
-Paulina ma wracać do domu bo jej mama będzie się denerwować.
-No dobra.-powiedział Franek a Paulina się zbierała.
Jutro się spotkamy.-powiedział Franek a Paulina się pożegnała i wyszła.
Franek starał się być dobrym chłopakiem i robić to o co prosiła go Paulina jednak z nie małym trudem.Sabina jakby się zmieniła i chciala wszystko naprawić.Była nawet mila dla Pauliny jednak ta jej wciąż nie ufała.
Obiecałeś mi coś!
-To głupie !Zrezta Sabina się zmieniła!Jest mila i dobra...
-Obiecałeś!
-Paulina niezachowuj się jak dziecko !To że ty nie masz znajomych to nieznaczy,że ja ich mam nie mieć!-powiedział Franek a Paulina wyszła.
Nie odzywali się do siebie jakiś czas a w tym czasie Franek spędzał czas z Sabiną i innymi znajomymi zapominając o Paulinie.
Co tam u Pauliny?-spytał go David.
Niewiem.-powiedział Franek i wpadł na pomysł żeby do niej napisać jednak ona nie odpisywała.
Po kilku dniach postanowił pujść do niej i zobaczył ja z Markiem jednak widział,że ona nie miala ochoty z nim rozmawiać.Podszedł do niego i kazał mu dać jej spokoj.
Coś ci zrobił?!-spytał a Paulina nie chciala z nim rozmawiać.
Czemu się tak zachowujesz?!Jesteśmy razem czy nie ?!
-Nie chce już z tobą byc.
-I dobrze !-powiedział Franek i poszedł do domu wkurzony i niezrozumiał dlaczego tak się stalo jednak nie mial zamiaru nad tym ubolewać i poszedł ze znajomymi do klubu.
Dawno cię nie było z nami.-stwierdziła Sabina.
Ale już jestem.
-To może zatańczymy?
-Pewnie.-powiedział zadowolony Franek a Sabina cieszyła się ,że chętnie zgodził się na jej propozycje.
Paulina miala wyrzuty sumienia i pod pretekstem przeniesienia książki od mamy Marcie przyszla do nich i zobaczyła tam jak sabina wychodzi a wcześniej całuje Franka.
O cześć Paulina co u ciebie ?!-powiedziała zadowolona Sabina.
Swietnie.-powiedziała obojętnie Paulina i szybko dała książkę Marcie i szybko poszła do domu.  
Wzięła swój telefon i wykasowała wszystko co związane z Frankiem.
Jej mama już czuła o co chodzi i nie była zadowolona.
Jestes z Frankiem?
-Nie.
Dlaczego?
-Nie pasował do mnie.
Będą lepsi zobaczysz.Ja ide po swoją książkę.-powiedziała Malgosiq i poszła do Marty z nią porozmawiać i wsiąść książkę.
Wiem Franek źle się zachował ,ale nie.mamy wpływu na to.
-wiem.Dobrze.ja ide.Dozobaczenia.-powiedziała i ubierala kurtkę gdy wszedł Franek z sabina.
Jestes bezczelny jak ci na Paulinie nie zależało to trzabyło się z nią nie spotykać a ty więcej chłopaków podrywaj na naszym osiedlu z Sabina!Co u Arka?!-powiedziała Małgosia i chciala wyjsc,ale Franek ja zatrzymał.
Prosze pani to ona.zerwała!
-I sie jej nie dziwię!A i nie jedzie z wami na wyjazd w maju.-powiedziała Małgosia.
Z jakim chłopakiem cię widziała matka Pauliny?!
-Z kolegą...boże nie.można już znajomego.w policzek pocalować na pożegnanie?!
-Arek...czekaj cos mi to mówi...
To nie chlopak Alki?!
-to tylko mój kolega jakoś ci nie wierzę !
-Wiesz co jestes tak samo żałosny jak ta Paulina!-powiedziała Sabina i wyszła.
Franek za to poczuł ból.
Takie właśnie jest Sabina.-powiedział David a Franek poszedł do pokoju i mial ochotę napisać do kogos zaufanego jednak poczuł ,że stracił dwie najważniejsze osoby.Następnego dnia w szkole była już Paulina i próbował z nia porozmawiać.
Gadasz bo Sabiny nie ma.Jestes żałosny!
-Wiem!przepraszam!
-Nie chce cię znać!
-To ty zerwałaś!-powiedział a Paulina poszła bo wwiedziała,że Franek nic niezrozumiał.
Na historii nauczyciel zadał projekt.
Panie losuja jako pierwsze.
Jaś z Ala.-powiedział Nauczyciel.
Teraz ty Paulina.-powiedział nauczyciel a ona bała się i wylosowała Franka.
Franek z Pauliną.-powiedział nauczyciel a zdziwiony Franek ucieszył się.
Mogę zrobić sama ?!
-Nie to niemożliwe.
-A z kims innym?
-Nie.-powiedział nauczyciel a Pauliną sie wkurzyła i już miala nie robić projektu jednak Franek nie chcial stracić tej okazji
No to razem robimy projekt.
-ja mogę caly zrobić sama a później dam ci gotowca.
-To wspólny projekt!
-To ja nie robie i możesz mnie wykluczyć z tej pracy bo z toba czy bez dostane jedynke!
-Paulina to tylko projekt.Napisz mi smsa kiedy możesz przyjsc i się jakoś dogadamy...
-Nie mam twojego numeru.
-To ci dam.
-Napisze do twojej mamy.
-Jak chcesz.-powiedział Franek i pierwszy raz w życiu poczuł smutek.
Paulina nie chciała dostać jedynki dlatego zgodziła się pójść do Franka.
O Jestes. Trochę nad tym myślałem i mam kilka pomysłów!
-A to nowość..dobra byle szybko.
-No to ja to mam.-powiedział i pokazał Franek a Paulinie się to nawet spodobało.
Może być.
-Wiesz ile tego szukałem?!
-Aha.-Powiedziała Paulina i zaczęła pisać a Franek przypatrywał sie jej.
Co tam u ciebie ?-spytał nagle Franek.
Po staremu.-Powiedziała obojętnie Paulina i pracowała nad tym co chciała zrobić.
Możesz dać mi swój laptop bo muszę coś znaleźć?
-Ok.-powiedział i włączył go a ona zauważyła,że ma jej zdjęcie na pulpicie i wtedy  szybko włączyła internet.
Ładnie wyszłaś na tym zdjęciu.
-Mi się ono nie podoba.Zresztą Sabina ma ładniejsze.-powiedziała Paulina a Franek nie mógł znieść już tej sytuacji.
Wiem kurwa źle zrobiłem!Ale to ty mnie rzuciłaś!
-Bo jestes właśnie taki!Egoista!Zresztą mam tu projekt do zrobienia!
-Mamy...
-No to sie nim zajmij!
-Przecież cały czas daje ci pomysły!
-Jeden szczegół na 10 to nawet nie pomysł!Mysl w końcu dobry jestes w kilku na raz!-powiedziała paulina a Franek się wkurzył.
Paulina wiem nienawidzisz mnie!rozumiem już. Ńie bylem fair... Nie żałuję bo się mi nie udało a bo zrozumiałem to ,że od kilku tygodni nie ma cie obok.
-I tak już miałam cię dość!nie mogłam sie z tobą normalnie dogadać!
-Paulina proszę nie mów tak...
-Nic dla mnie nie znaczysz!Skończyłam wydrukuj sobie i zabieram swoje.-powiedziała i czekała aż się wydrukuje.
Zacieła sie..-powiedział franek i próbował jakoś ja naprawić.
Zawsze już tak będzie ?Zawsze będziemy się kłócić-spytał.
Nie bedziwmy się znać.
-Nie pozwolę na to...
-Ty akurat nie masz tu nic do gadania.
-O drukarka ruszyła.-powiedział Franek a Paulinq się ucieszyła.
Ładnie ci jak się uśmiechasz.-powiedział a Paulina wróciła do starej miny.
Franek wyciągnął kartki i je układał a Paulina wyszła bez słowa.
Była tu Paulina?-spytał David.
Tak.Robiliśmy projekt.
-Nadal jest zła ?
-Tak.
-Franek.. Musisz wybrać.
-Chce być z nią ,ale ona mi już nie wybaczy.
-Znajdziesz kogos zobaczysz.-powiedziała Marta.
-nie chce szukać.
-Teraz tak mowisz.Zobaczysz wszystko się ułoży.
-Wy jakoś potraficie być razem mimo wszystko.
-Bo my chcemy oboje. Jeśli Paulina tego nie chce to musisz się z tym pogodzić.Zajmiesz się na chwilę Ania bo my musimy wyjsc.-poprosiła Marta.
Ok.
-Będziemy za dwie godziny.
-A gdzie idziecie?
-Do Marka.Zobaczyć jak sobie sam radzi.
-Pozdrówcie go.
-Dobrze.-powiedziała Marta i wyszli.
Jestes głodna?-spytał Franek.
Tak.
-Może płatki?
-tak.-powiedziała Ania a Franek poszedł zrobić i sobie coś do jedzenia gdy wróciła paulina.
Zapomniałam jednej kartki.-powiedziała i chciala szybko wyjsc.
O Paulinka!-przywitała się Ania uściskiem.

lovend17

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 2597 słów i 14589 znaków.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • hilllow

    Boskie