Zaskakujące Lądowanie rozdział 27

27
Mia
  
Ogień. Czuję ogień pragnienia, którego, choć bym chciała, nie mogę opanować. Moje majtki są mokre, sutki boleśnie ocierają o materiał biustonosza. Bez wahania ściągam bluzkę. Oczy chłopaka robią się duże, przypominając spodki filiżanki.
– Jesteś piękna – mówi. Samuel z drżącymi opuszkami palców dotyka niczym motyle skrzydła skrawek skóry pod lewym uchem, schodzi coraz niżej aż po krawędź stanika, jego usta muskają centymetr po centymetrze miejsce, gdzie prędzej były jego palce, całe ciało opanowuje gęsia skórka, chce więcej... O wiele więcej, aż mruczę w prośbie.
Nawet mój ex nie umiał mnie doprowadzić do takiej rozkoszy i ognia jak Samuel jednym pocałunkiem czy odpowiednim słowem.  
– Zdejmij koszulkę i spodenki – rozkazuję, schodząc z niego. Właśnie obudził  śpiącą dominację, która ociera radośnie dłonie, mówiąc: ‘Mamusia wróciła do domu.’
– Tak Pani – odpowiada schrypniętym głosem, wykonując moją prośbę.  
– Połóż się. Ręce nad głowę – następny dominujący rozkaz. Obracam się do kartonów, ale w połowie ruchu robię stop. Niepewność odbija się echem w podświadomości z zapytaniem ‘Czy on tego chce?’ Spoglądam na niego zza ramienia.  
– Mogę się z tobą pobawić? – pytam chłopaka, obserwując go, jak otwiera guziki napiętych portek.
‘Pychotka.’
– Mia, jestem na wszystko gotów. Rób, co chcesz – informuje mnie tak ochrypniętym głosem, że wyczuwam wibrowanie w spragnionej wilgotnej kobiecości, a aorta zaraz eksploduje pod wpływem szalejących hormonów szczęścia.  
Z wiedzą o zawartości pudeł, otwieram odpowiednie i po chwili znajduję to, co potrzebuję. Bardzo dużym plusem jest jego łóżko z metalowym stelażem.  
Podchodzę do niego uwodzicielsko się ruszając. Przynajmniej mam taką nadzieję. Zakłuwam jego nadgarstki w metalowe z czarnym futerkiem kajdanki. Krótko podziwiam widok leżącego z imponującym namiotem w bokserkach szczeniaka. Zanim się orientuję, co wyprawiam, stoję przed nim w samej bieliźnie.
– Ja się pomyliłem Mia. Ty nie jesteś piękna. Ty jesteś Grecką Boginią – mówi bez tchu. Jego komplement katapultuje mnie w inny wymiar. Wszystkie mięśnie łona zaczynają boleśnie pulsować, tracę kontrolę nad moim racjonalnym myśleniem, a mózg samowolnie włącza autopilot.  
Wchodzę na Sama okrakiem, dotykam opuszkami gładką jasną skórę klatki piersiowej, sutkach, mięśni brzucha, które napinają się pod wpływem moich pieszczot. Schodzę jeszcze niżej, do linii jego seksownych włosów, które zdobią ciało od pępka w dół, gdzie dalszą wędrówkę zapobiega gumka bokserek. Schylam się i całuje jego tors, moje piersi dotykają jego członka.
– Ohhh – stęka, cały drżący pode mną.  
– O tak szczeniak, pańcia cię teraz drapnie. – Mój ton jest diabelski, po czym przesuwam językiem po jednej z brodawek.
– Mia, ja się boję, że znów za szybko... Fuck! – Nie dokańcza, bo przygryzam lekko sutek, a ręką łagodnie dotykam twardego penisa. Mam chęć sprawdzenia, czy naprawdę jestem w stanie doprowadzić faceta w krótkim czasie do wytrysku. Elias dochodził bardzo długo, a pod koniec nawet nie miałam smarowania, ponieważ nie dbał o takie drobiazgi. Wykrzyczał mi to prosto w wykrzywioną z bólu twarz, zaś w przypadku Samuela, zachwyca mnie ten fakt, iż jednak mogę mieć taką moc, którą koniecznie muszę wybadać.
– Pokaż, jak mnie pragniesz. – Nie mogę ukryć mojego popędu seksualnego. Zsuwam mu bokserki w dół, a widok, jaki mam przed oczami jest BOSKI. Nie znam się na rozmiarach, ale Samuel z pewnością zalicza się do grupy bardzo dobrze wyposażonych. Jego długość i grubość jest powalająca, aż muszę wziąć go w dłonie.
  On jest nie tylko idealny w duszy, ale także posiada perfekcyjne dla mnie ciało. Stado bydła zaczyna demolować od wewnątrz wszystkie organy, ślina wzbiera na ilości, zapowiadając powódź migdałom. Podnoszę na niego wzrok.  
– Jesteś idealny – mówię tak gorącym głosem, że mam obawę, iż para buchnie z mojego gardła. Główka członka jest czerwona, wołająca o chwilkę uwagi. Nachylam się do Samuela, całuję go. Ochota na ocieranie o niego jest nie do wytrzymania, ale nie o to w tym chodzi, lecz potrzeba bawienia się nim tak długo, aż zacznie prosić. Właśnie takiej nagrody potrzebuje moja dominacja. Taki jest cel tej zabawy. Przerywam pocałunek, prostuję i patrzę w dół na jego męskość. ‘Ciekawe, jaka będzie jego reakcja.’ Wracam wzrokiem z powrotem do jego wznieconych płomieniem oczu.
– Nie przestawaj, proszę – majaczy błagalnym głosem.
Prawą dłoń kieruję powoli między nogi, a gdy czuję przemoczoną bieliznę, dotykam pewniej intymne miejsce. Prąd przebiega przez kręgosłup, gdy opuszki stykają się z czułą perełką. ‘Fenomenalne! Dlaczego tego prędzej nie robiłam? Bo się poddałaś!’ Przypomina mi podświadomość.
– Ssss – wydaje z siebie chłopak, podnosząc odruchowo biodra w górę. ‘O Tak młody, pokaż mi to.' dopinguję mu w myślach.
– Podnieca cię to? – Chcę wiedzieć.
– Piekielnie!  
Moja domina zachęca mnie o posunięcie się o krok dalej. Przesuwam materiał majteczek na bok, prezentując mu gładką, soczystą kobiecość. Palcem wskazującym przejeżdżam przez soki żądzy, zamykam oczy, odchylam głowę do tyłu. Teraz rozumiem czar tej przyjemności, a potrzeba dotykania się jest porównywalna do pragnienia wody na pustyni. Rozchylam lekko wargi sromowe, palcem środkowym dotykam wilgoci oraz nabrzmiałą perełkę, lekko ją masując.
– Ahhh. – Uchodzi mi cicho z ust. Otwieram oczy, chcąc widzieć reakcję Samuela.
‘Jezu!‘ Z satysfakcją patrzę w jego niebieskie oczy, które  z rosnącą falą żądzy pochłaniają każdy ruch mojego palca. Ten widok dodaje mi dodatkowego kopniaka, a zarazem pierwszą zapowiedz nadchodzącego orgazmu.
Wkładam sobie opuszek do mojego gorącego otworu, a potem podnoszę go do ust, by rozsmarować na nich sok.
– Mia, proszę cię! Nie rób t... – Przerywam mu w pół zadnia pocałunkiem.  
– Mhmmm, smakujesz nieziemsko – jęczy mi prosto w usta.
Zaczynam się ocierać o jego przyrodzenie do przodu i tyłu. Tysiąc igieł wbija mi się w czaszkę. Samuel podnosi biodra, a ja daję mu lekkiego liścia w policzek. Automatycznie wciąga z zaskoczenia powietrze. ‘ Tak. To jestem JA.’
– Zachowuj się – upominam go.
– Mia, błagam, muszę cię dotknąć! – prosi bez tchu. Kiwam przecząco głową i zsuwam ciało na jego uda. Nachylam się do jego męskości, czubkiem języka muskam żołądź.
– Ohhhh... – Samuel cały się napina i pociąga za zapięcie. – Nie przestawaj moja Pani.  
Otwieram usta, biorę go do buzi, a językiem naciskam na miękki punkt.
– Wow! Poczekaj chwilę... – Widocznie jest zaskoczony, bo jego głowa wraz z tułowiem podniosły się wysoko do góry, podniecając mnie w ten sposób jeszcze bardziej. Biorę go głębiej do ust, zaczynam powoli ssać, wbijać lekko zęby.
– Chryste, ja… ja zaraz dojdę! – stęka chłopak w ekstazie.
Patrząc w jego twarz, zwiększam naciski. ‘Oddaj mi to Sam’. Błagam go w duchu. Po czwartej tej samej wykonanej czynności słyszę melodię mojego życia.
– HOLLY SHIIIIIITTTT!!! – Odrzuca głowę do tyłu, a ja w ostatnim momencie wypuszczam go z ust, gdy eksploduje. Z zafascynowaniem patrzę, jak sok wytryska na jego brzuch, tego również nie miałam okazji jeszcze widzieć, przez co kolejna błyskawica trafia w czuły punkt kobiecości, lecz bez wyładowania.
  Samuel ciężko oddycha, a kiedy otwiera oczy i wbija je w moje, widzę w nich coś, czego nie umiem rozszyfrować, powodując tym kolejne nieprzemyślany krok w przód. Z szatańskim uśmiechem na twarzy wstaję na kolana, prawą rękę wkładam pomiędzy nogi, chcąc się stymulować, zakończyć narastającą mordęgę, którą przeżywam pierwszy raz od czterech lat, ‘Jak nie dłużej.’  
– Nie próbuj się dotykać! – grozi. Robi ruch nogami i lecę do przodu. W ostatniej chwili, zanim ląduję na nim całym ciałem, chwytam lewą ręką poręcz zagłowia. Samuel śmiejąc się, patrzy mi głęboko w oczy.  
– Lecisz na mnie mała, hm? – pyta głupio z szybkimi ruchami brwi.  
KLIK.
WTF?!

1 630 czyt.
100%266
AHopeS

opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne i erotyczne, użyła 1414 słów i 8400 znaków.

6 komentarzy

 
  • YankoWojownik

    YankoWojownik 5 dni temu

    Tu widać czy się łapowało, czy trzeba pamiętać?

  • wiliino

    wiliino 11 lip 20:48

    ładniej się rozkręca, czekam na kolejne części

  • szaramyszka

    szaramyszka 11 lip 18:07 ip:91246213

    Dokładnie niech ta dziewczyna zazna trochę szczęścia  

  • Gazda

    Gazda 11 lip 16:45

    Oj, oj zaraz się będą......, A może nie? Ciekawe co wymyślisz.....

  • Zakochana5

    Zakochana5 11 lip 15:40

    Uwielbiam jak budujesz napięcie, to jest niesamowite jak Ty

  • Margerita

    Margerita 11 lip 15:13

    rewelacyjna część