Zaskakujące Lądowanie cz II rozdział 58

Zaskakujące Lądowanie cz II rozdział 5858
Samuel

Trzy tygodnie i cztery dni później…

    – Rozwiąż mnie – mówię zasapany. Oblany potem, modlę się, by nie wystrzelić. Siedzę na podłodze z rękoma przywiązanymi do metalowej części łóżka, a Mia w swoim czarnym skórzanym gorsecie i w skąpych majteczkach klęczy przede mną, oblizując członka niczym lizaka. Chryste! Ta kobieta doskonale wie, co robi. Doprowadza mnie tym do szaleństwa, a ja nie mogę jej nawet dotknąć! Czort wie, czym zasłużyłem na tę słodką torturę. Moja Lady bierze penisa tak głęboko do ust, iż czubkiem czuję jej gardło. Żadna dziewczyna przed nią nie potrafiła w tak genialny sposób obciągać pały.
– Mia. Holender jasny – warczę. Zaciskam mocno szczęki, jednocześnie pociągam za materiał szali, którymi mnie związała. Do diaska! Jej wiedza w tej dziedzinie jest powalająca. Słyszę i czuję jej rozbawienie i wiem, że jest na moją niekorzyść. Mimi podnosi się, patrzy swoim srebrnym wzrokiem w moje oczy, jej twarz zdobi szatański uśmiech, doprowadzający mnie do gęsiej skóry. W dominujący sposób chwyta mnie za brodę. ‘A nie mówiłem?’
– Jeszcze jedno słowo szczeniaku, a konik zostanie nieujeżdżony – ostrzega erotycznym głosem. Muszę głośno przełknąć ślinę, bo wiem, że jest w stanie to zrobić. Z tego za nic w świecie nie zrezygnuję i zostanę z chęcią jej niewolnikiem, byle moja pani była zadowolona. W końcu kobieta zasługuje na odreagowanie ostatnich tygodni, ale byłbym wdzięczny za możliwość zachowania obu jąder.  
Tsunami spędziła pięć dni w szpitalu, ładując porcję zdrowej energii, siły oraz snu. Choć jej troska o bar była nie do wytrzymania, każdy ją upewniał, iż wszystko leci, jak po maśle. Nie ma zaprzątać sobie głowy błahostkami, lecz koncentrować na własnym zdrowiu. Codziennie miała przy sobie przynajmniej dwie osoby, które dotrzymywały jej towarzystwa, gdy ja stałem za barem i obsługiwałem gości pubu. Chociaż nie było po jej myśli, nie miała innego wyjścia jak dostosować się do naszych zaleceń. W ten sposób mogła spędzić trochę czasu na rozmowach z Florianem, ukazującym zdjęcia ze swojego dzieciństwa oraz w starszym wieku, by mogła porównać bardzo podobnych do siebie kuzynów. Kumpel zdobył tym minimalne zaufanie oraz odrobinę sympatii.
Kilka dni po powrocie do domu Mia ujawniła załodze prawdę i przyczynę tego, co zaszło, pozbywając się resztek niemiłego uczucia. Od tego dnia kobieta jest zrelaksowana, uśmiechnięta, pełna życia, świetnych pomysłów i humoru powalającego z nóg. Jednym słowem stara Mia.
Nikt z nas ani razu nie wspomniał incydentu, a także nie zmienił zdania o mojej księżniczce. Nawet jest bardziej ceniona nie tylko z powodu przeżyć, ale za to, jaką odwala fantastyczną robotę. Wybija nas coraz wyżej i w takim tempie, iż szukamy czterech dodatkowych pracowników. Dwóch do kuchni i dwóch, co zastąpią moją narzeczoną z tacą. Nie obeszło się bez dramatu moich rodziców, gdy dostali wiatru o stanie Mii, a kiedy dowiedzieli się o naszych zaręczynach… O rany… Starszyzna była w siódmym niebie, a miasto Las Vegas miałem wybite z głowy w trzy sekundy, lecz nikt mnie nie powstrzyma przed…  
Cichy syk wychodzi z mojego gardła, gdy Mia po ściągnięciu swoich gorących majteczek, siada na mnie okrakiem, ocierając się o penisa mokrym, gorącym otworem. Chwilę później podnosi biodra i bardzo powoli opada na męskość po samą nasadę. Oboje jęczymy z przyjemności. Potrzebujemy paru sekund, aby nie poddać się fali pożądania, zanim dziewczyna zaczyna ujeżdżać mnie niczym dzikiego byka. Szybciej, mocniej, głębiej, w dodatku jej ruchy za chwilę zrobią z moich jajek wydmuszki.
– Mia… – stękam. Z całych sił powstrzymuję narastające napięcie, lecz Madame odchyla się do tyłu, opiera ręce o piszczele, pozbawiając mnie reszty samokontroli. W momencie, kiedy ona opada biodrami w dół, ja robię ruch w górę, nabijając ją tak głęboko, że jednocześnie doznajemy uwolnienia, a zarazem przypieczętowania naszej miłości.  
– Kocham – szepczę. Zamykam oczy, odchylam głowę do tyłu i nabieram głęboko powietrza. ‘To był strzał, chłopie!’ Chwalę samego siebie.
– Mocniej – odpiera, składając pocałunek w przepocony tors. Opuszczam głowę na dół, otwieram jedną powiekę, a szatan na lewym ramieniu z zadowoleniem zaczyna kręcić swym ogonem.
– Skakanie jak opętana po flecie nie jest tego dowodem… pani Berger. – Daję jej do zrozumienia i mam nadzieję, że zrozumie przekaz. Dziewczyna podnosi się, uwalniając mnie z sideł perfidnego podstępu, a zarazem fantastycznego seksu.
– Ale krążek na moim palcu – stwierdza bezinteresownie. W rzeczy samej wystarczy ten argument, lecz do tej pory nie została wyjaśniona jedna bardzo ważna kwestia. Czas oszczędzania Mii dobiegł końca i nadeszła chwila spojrzenia prawdzie w oczy.  
– Stanowczo mało przekonująco… ”Żonko.”  


Od Autora
Miłosna była scenka, więc do góry ręka :)

Pozdrawiam czytelników oraz życzę zdrówka w tym trudnym okresie.
AHopeS <3

AHopeS

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość i dramaty, użyła 902 słów i 5192 znaków, zaktualizowała 19 paź 2020.

6 komentarzy

 
  • Czarly

    Mam nadzieję że będzie ich więcej  ;)

  • Czarly

    Fajnie by było więcej erotyki ;)

  • AHopeS

    @Czarly Była w pierwszej części, dlatego oba tomy są w odpowiedniej kategorii. Aczkolwiek nie powiem, że to scena była jedyną erotyczna ;)

  • Czarly

    zajebiste proszę wiecej takich serii ;)

  • AHopeS

    @Czarly Dziękuję.
    szkoda że nie na tyle " zajebiste" aby Czarly dał like.

  • shakadap

    Do góry ręka, jest, bo to bardzo dobry tekst.
    Igraszki igraszkami, ale czy historii obrączki na palcu mamy domyślać się sami?  
    Pozdrawiam i powodzenia.

  • AHopeS

    @shakadap Dziękuję bardzo...
    Co do obrączki.... cierpliwości... wszystko się wyjaśni ;)

  • nanoc

    O tak, świetny opis ich miłosnych harców. Dostałem wypieków. No, no brak słów, świetny opis. Taki prawdziwy, bez fantazji. Real. B R A W O !!! :yahoo:

  • AHopeS

    @nanoc Dziękuję bardzo :)

  • Aladyn

    Widać, że Mia odżyła na dobre. Dosiadła konika i galopowała na nim nie oszczędzając ani siebie, ani Samuela.  
    Uwolniła się wreszcie na dobre od niszczących ja demonów i złej przeszłości. Ta wspaniale opisana scena ich pełnego namiętności aktu, jest tego najlepszym dowodem.   :smile:

  • AHopeS

    @Aladyn Dziękuję bardzo :)