Wiktoria. Ostateczna decyzja. Część 6

Podjęłam decyzję. Musiałam zrobić to, co będzie najlepsze dla wszystkich. Nie mogłam kierować się sercem, więc pokierowałam się rozumem. Wiem, że będę cierpieć, ale jestem w stanie się poświęcić.
Wieczorem spotkałam się z Rafałem z Krystianem. Wyjaśniłam Krystianowi, że przespałam się z Rafałem, będąc z nim w związku, za co bardzo go przeprosiłam. On powiedział, że wybaczy mi tę zdradę, że nadal możemy być razem, lecz ja już nie chciałam. Natomiast z Rafałem nie powiem, że nie ale chciałam spróbować jeszcze raz. On jednak stwierdził, że mam rację ze wszystkim, co mówię.
Postanowiłam rozstać się z Krystianem a z Rafałem nie spotykać się ponownie. Skoro on zgadzał się z tym, co mówię, postanowiłam ostatecznie odpuścić. Wręczyłam również Krystianowi wypowiedzenie. Zwolniłam się z firmy. Postanowiłam się również wyprowadzić. Brunet powiedział, że nie muszę odchodzić z pacy, bo nasze relacje nie uległyby zmianom, ale ja nie chciałam. Widywałabym ich codziennie obojga, a to byłby zły pomysł. Lepiej wszystkim zrobi moje odejście.
Następnego dnia pojawiłam się w firmie, żeby zabrać swoje rzeczy ze swojego biura. Kiedy się już spakowałam i zaniosłam swoje rzeczy do samochodu, wróciłam do biura, żeby oddać Krystianowi klucze.
Poszłam do jego biura i zapukałam, po czym weszłam do środka.
- Cześć ja tylko przyszłam oddać ci klucze i powiedzieć, że zabrałam wszystkie swoje rzeczy.- To, co zobaczyłam... Zamurowało mnie.
U prezesa Krystiana na kolanach siedziała rudowłosa kobieta. Stałam jak słup soli i patrzyłam się na nią. Zabrakło mi języka w buzi. Ona siedziała mu na kolanach i się całowali.
- Szkoda, że pani odchodzi. Przeglądałam jak pani wypełniała dokumenty i naprawdę robiła to pani doskonale. Lecz nie ma ludzi niezastąpionych.- odparła rudowłosa kobieta.
- To wszystko? Mogę już iść?- odpowiedziałam zniesmaczona.
- Tak odprowadzę cię, a ty Emanuelo poczekaj na mnie, aż wrócę.- mężczyzna wyszedł i poczekał na mnie na zewnątrz.
- Nie odprowadzaj mnie.- spojrzałam na Krystiana spojrzeniem bazyliszka.
- Zaczekaj, chcę ci wytłumaczyć...
- To chyba troszeczkę ci się miejsca pomyliły. Jak chcesz coś wyjaśniać, to możemy przy rudej. Skoro tak szybko się pocieszyłeś to, dlaczego, chcesz ją okłamywać.- w dalszym ciągu stałam w biurze Krystiana. Nie wyszłam.
- Słucham? Wyjaśnijcie mi wszystko od początku.- Powiedziała ruda.
- Ja ci nie będę niczego tłumaczyć. Chcę tylko wiedzieć, jak długo jesteście razem i tyle reszta mnie pierdoli z góry na dół.- usiadłam na krześle.
- Przecież ja jestem jego żoną od trzech lat.- kobieta nagle się roześmiała.
- Ale z ciebie kutas... a ja miałam wyrzuty sumienia, że spałam z Rafałem. Po jaką cholerę chciałeś ze mną być? A ta cała szopka z drugą szansą? Ty jesteś jakiś popierdolony.- wstałam.
- A i jeszcze jedno nie spałam z twoim mężulkiem także, jeżeli chodzi o mnie, nie tknęłam jego kutasa i dobrze mi z tym.- Wyszłam z pokoju.
Idąc korytarzem, Spotkałam Rafała.
- Strasznie cię przepraszam, ale muszę już iść. Nie zostanę tu ani chwili dłużej. Trzymaj się Rafał, cześć.- pomachałam mężczyźnie i szybko wsiadłam do windy.
Kiedy drzwi windy zaczęły się zamykać, do środka w ostatniej chwili wszedł Rafał.
- Ja też muszę zjechać na dół. Zostawiłem coś w samochodzie.- dodał mężczyzna.
Wzruszyłam ramionami. Nie odzywałam się ani słowa. Nie wiedziałam co mam powiedzieć. Byłam zszokowana całą sytuacją w biurze Krystiana i w ogóle.
- Nie odchodź, proszę cię, zależy mi na tobie...- Rafał pocałował mnie namiętnie.
Odwzajemniłam jego pocałunek.
- Wybacz, ale ja już podjęłam decyzję.- wysiadłam szybko z windy na pierwszym piętrze i poszłam w kierunku swojego samochodu.
Żałowałam, że nie dałam szansy Rafałowi, ale Krystian zawsze będzie jego bratem i nic tego nie zmieni. Ja nie chcę ich poróżniać i nie chcę być murem pomiędzy nimi. Wiem, że Rafał byłby w stanie poświęcić swoją więź z bratem dla związku ze mną, ale osobiście, gdybym miała siostrę, nie chciałabym, aby ktoś niszczył naszej rodziny. Poza tym on poznał mnie niedawno, a swojego brata zna całe życie.  
Nadszedł dzień wyprowadzki. Zaczęłam pakować swoje rzeczy, zamierzałam wyprowadzić się do Katowic. W tej miejscowości mieszka Rita rozmawiałam z nią i powiedziała, że puki nie znajdę czegoś nowego, mogę u niej pomieszkać. Miałam jeszcze dwie godziny, zanim, miałam wyjechać, więc postanowiłam wziąć prysznic. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi.
- Amelia? Rita? Niee. One są szalone, ale przecież uprzedziłyby mnie wcześniej, że zamierzają zrobić mi niespodziankę.- pomyślałam.
Poszłam otworzyć drzwi. To był Rafał. Postanowiłam wpuścić go do środka. Nie wiem, czego chciał, bo przecież się pożegnaliśmy i wszystko sobie wyjaśniliśmy. Skoro był już pod drzwiami to, go wpuściłam.
- Pewno przyszedłeś się pożegnać.- odparłam.
- Tak coś w tym stylu.- odpowiedział Rafał.
- Powiedz mi czy podjęłaś już ostateczną decyzję o wyprowadzce?- zapytał mężczyzna.
- Oczywiście, wyprowadzam się do Katowic do Rity.- odpowiedziałam.
- A co byś zrobiła, gdybyś musiała zmienić plany?- Rafał podszedł bliżej.
- Nie rozumiem... Pewno bym to zrobiła, ale musiałoby się wydarzyć coś naprawdę poważnego.- podrapałam się po głowie.
Nagle Rafał uklęknął. Wyciągnął złoty pierścionek z lekko różowym oczkiem.
- Zostaniesz moją żoną?- mężczyzna patrzył na mnie, oczekując odpowiedzi.
Z wrażenia aż usiadłam sobie na krześle. Musiałam wybrać czy chcę z nim być, czy nie.
Przyznam szczerze, że chciałam, bo jednak coś do niego poczułam. Dlatego się zgodziłam. Zadzwoniłam do Rity, że jednak nie przyjadę do niej i nie zamieszkam z nią tylko z Rafałem. On również rzucił pracę i zamierzał się wyprowadzić w najbliższych miesiącach. Nie wiedzieliśmy jeszcze, gdzie się wyprowadzimy, dlatego zabrałam wszystkie swoje rzeczy. Przez jakiś czas postanowiłam mieszkać u niego. Wybraliśmy się również na wakacje do Hiszpanii, żeby choć przez chwilę zapomnieć o problemach. Jeżeli chodzi o Krystiana, oboje zerwaliśmy z nim kontakt. Rafał zdawał sobie sprawę, że to jego brat. Mężczyzna doszedł do wniosku, że gdy brat w końcu dojrzeje, wtedy będzie mógł poświęcić mu swój czas.

788 czyt.
100%81
Kocica69

opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne i inne, użyła 1193 słów i 6565 znaków.

1 komentarz

 
  • AHopeS

    AHopeS · 18 czerwca

    trochę za szybki przebieg sprawy. Ale była zaskoczona czynem Rafała. Brawo!