Od nowa ~12

-Dawid-szepnęłam do bruneta leżącego na ławce.
-Hmm?- mruknął zaspany.
-Słuchaj bo mam zamiar iść dzisiaj do Kuby, poszedłbyś ze mną?- spytałam sama nie będąc pewna tego co mówię.
-Z chęcią bym poszedł, ale dzisiaj nie mogę sorki.
-Ok. pójdę sama trudno.
Zrobiło mi się trochę przykro, no ale co zrobisz? Nic nie zrobisz. Zresztą sama to wymyśliłam więc nie powinnam mieszać w to Dawida.  
Lekcje się skończyły więc postanowiłam iść od razu do szatyna. Nie zajęło mi to do długo bo mieszka niecałe piętnaście minut drogi od szkoły. Doszłam do niedużego domu jednorodzinnego. Zapukałam i nic, chwyciłam delikatnie za klamkę. Szok. Drzwi były otwarte. Powili weszłam do środka, pierwsze co rzuciło mi się w oczy było duże lustro, na którym znajdowała się karteczka. Ciekawość wzięła górę więc podeszłam i przeczytałam zawartość kartki.
„KUBA MUSIELIŚMY POJECHAĆ DO PRACY OBIAD MASZ W PIEKARNIKU”
Odeszłam od lustra i postanowiłam poszukać pokoju chłopaka. Udałam się na górę, na całe szczęście szukanie nie było zbyt trudne ponieważ na jednych z drzwi znajdowała się tabliczka z napisem „POKÓJ KUBY”. Delikatnie zapukałam, zero odpowiedzi, otworzyłam po cichutku drzwi. Zobaczyłam szatyna chyba śpiącego, weszłam do środka i zadałam najgłupsze pytanie na świecie.
-Kuba, śpisz?  
Chłopka delikatnie podniósł się na łokciach i popatrzył na mnie zdezorientowany.
-Alicja? Co ty tu robisz?- zapytał zaspany.
-Przepraszam, że cię obudziłam. Było otwarte więc weszłam, a przyszłam bo się  o ciebie martwiłam
Moja wypowiedź była tak poplątana, ale kiedy znowu go zobaczyłam wszystko wróciło i poczułam się dość niezręcznie.
Kuba powoli zaczął wstawać , a ja tylko patrzyłam jak głupia nie wiedząc co zrobić. W końcu Kuba się odezwał.
-Nie musisz przepraszać, cieszę się, że cie widzę-automatycznie się rozluźniłam- musimy porozmawiać.
No i całe rozluźnienie uciekło i zastąpił je stres.
-O-o czym chcesz porozmawiać?
-Coś tak czuję, że się domyślasz- powiedział z uśmiechem  
-Jak zwykle masz racje- odparłam.
-Więc chodzi o- przerwał na moment- Widzisz jaka jest między nami atmosfera, jest cholernie niezręcznie. Wiem, że była taka sytuacja a nie inna, ale nie chce żeby między nami tak pozostało. Wolałbym, żeby było po staremu. Wiesz o co mi chodzi prawda?
-Jasne. Rozumiem i również chciałabym wrócić do tego co było- odpowiedziałam z uśmiechem.
-No to zaczynamy od teraz!- powiedział po czym dodał trochę ciszej- Naprawdę cieszę się, że przyszłaś.
Resztę dnia spędziłam z Kubą na odbudowywaniu naszej relacji, było parę momentów kiedy czuliśmy się niezręcznie, ale szybko to naprawialiśmy. Kuba jest już praktycznie zdrowy więc przyjdzie jutro do szkoły, powiedział mi też, że ma dla mnie i dal Dawida jakąś niespodziankę, ale dowiemy się jutro.
Byłam w domu około dwudziestej, byłam taka zmęczona,  że wzięłam tylko szybki prysznic i poszłam spać. Następnego dnia obudziła mnie. WODA?! Dostałam zimną wodą prosto w twarz, automatycznie zerwałam się z łóżka. Kto mnie tak urządził? DAWID!
-Co ty robisz idioto?!- wrzasnęłam cała przemoczona.
-Uznałem, że przyjdę do ciebie wcześniej.- przerwał, wziął głęboki oddech i wrzasnął.- Drzwi się zamyka! Głupia!
Zamyśliłam się na chwilę.
-Musiałam zapomnieć. Zresztą mieszkamy w lesie co by się mogło stać?
-No właśnie! W lesie! Wiesz że najwięcej zbrodni zdarza się w lesie!
Znowu się zamyśliłam. Uświadomiłam sobie, że ma racje. Już chciałam mówić, że nie powinien reagować tak ostro, ale się powstrzymałam.
-No widzisz, a teraz idź się przebrać bo się przeziębisz.
Zgodnie z prośbą chłopka poszłam do łazienki z zamiarem wysuszenie się i przebrania.
* Z perspektywy Dawida *
Ale mnie wkurzyła, żeby nie zamykać drzwi na noc i to w lesie i to kiedy jest sama w domu! A jakby coś jej się stało. Z tego wszystkiego zapomniałem jej się spytać o Kubę, spytam jak wróci. Trochę jej to zajęło, ale co się dziwić kobiecie się zdarza.
-No i co z tym Kubą?- zapytałem, kiedy zaczęła się pakować do szkoły.
-Wszystko już dobrze, wyzdrowiał i będzie dzisiaj w szkole- przerwała na chwilę i wstała po zeszyt- i powiedział mi, że ma dla nas jakąś niespodziankę-dokończyła zapinając plecak.
Hmm. Ciekawe co ten nasz Kubuś wymyślił, no cóż dowiemy się w szkole. Jak zawsze doszła do nas Ania i razem poszliśmy do szkoły.
* Z perspektywy Alicji *
Ciekawa jestem o co chodziło szatynowi z tą niespodzianką. Jestem jeszcze trochę zła na Dawida, ale miał racje powinnam była zamknąć te drzwi. Doszliśmy do szkoły. Pierwsza lekcja Historia. Lekcja trwała, aż w pewnym momencie weszła do klasy nasza wychowawczyni.
-Dzisiaj dojdzie do was nowy uczeń. Co prawda chodził już do naszej szkoły, ale postanowił zmienić klasę.
Po ogłoszeniu nauczycielki do klasy wszedł… zaraz, zaraz KUBA?! To, to jest ta jego niespodzianka. Z szoku o mało co nie spadłam z krzesła, chłopak tylko puścił do mnie oczko i usiadł koło Anki czyli ławkę przede mną i Dawidem. Porozmawiał chwilę z blondynką i odwrócił się do nas.
-Podoba się niespodzianka?- zapytał z uśmiechem.
-Ale jak? Po co? Czemu?- spytałam oszołomiona.
-W wielkim skrócie. Moja stara klasa jest … no, że tak powiem, no nie za bardzo. A ty mam przyjaciel a z dzieciństwa i nową przyjaciółkę.
Zamurowało mnie, on serio zmienił klasę, żeby być bliżej mnie. Czekaj! Wróć! Bliżej Nas.
Po lekcjach poszliśmy wszyscy, całą czwórką do naszej ulubionej kawiarni, na całe szczęście Ania z Kubą dogadują się wręcz znakomicie.
Po miło spędzonym popołudniu wróciłam do domu i od razu wzięłam prysznic. Wyszłam odświeżona, normalnie czułam się jak nowo narodzona. Poszłam do pokoju, włączyła muzykę i zaczęłam rysować naszą czwórkę śmiejącą się w kawiarni. Skończyłam po paru godzinach, było jeszcze w miarę jasno więc postanowiłam porozmawiać trochę z Dafim. Wzięłam kartkę papieru leżącą obok i zgniotłam na kształt kulki, podeszłam do okna, otworzyłam i rzuciłam papierem w okno sąsiada. Los chciał, że Dawid akurat zapragnął otworzyć okno i dostał kulką prosto, w sam środek czoła. Widząc to nie mogłam się powstrzymać od śmiechu, ten rzucił tylko „nie śmieszne” i sam zaczął się śmiać.
-Sorki, nie wiedziałam, że będziesz otwierał okno, chciałam tylko z tobą pogadać.- powiedziałam podnosząc się z podłogi.
-Spoczi. O czy chciałaś pogadać?
- W sumie nie wiem tak jakoś. Co sądzisz o niespodziance Kuby?
-Szczerze zaskoczył mnie tym.
Rozmawialiśmy jeszcze trochę o różnych bzdetach, aż w końcu zrobiło się ciemno i poszliśmy spać.



Witam ponownie po dość długiej nieobecności jak zwykle zachęcam do komentowania i do zobaczenia w kolejnej części =^.^=

Aikonanase

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1276 słów i 7026 znaków.

2 komentarze

 
  • cukiereczek1

    Rewelacyjna część czekam na kolejną z niecierpliwością dodaj coś szybko bo nie mogę doczekać się kolejnej już :* :* :) :)