Jedno wspomnienie cz. 8

Popatrzyłam na niego trochę wściekłe. Nie pamiętam go. Jest dla mnie obcy. Przez niego nic nie pamiętam. Patrzyliśmy sobie w oczy jeszcze przez chwile. Po chwili się obróciłam i wyszłam na korytarz.
-zaczekaj...  
-nie, daj mi spokój.  
-ale ja nie chce. Nie ważne że nic nie pamiętasz, że mnie nie pamiętasz. Ja cię kocham. Pierwszy raz to ci mówię. Chce być przy tobie jak sobie przypomnisz, albo i nie. Chce cię na nowo poznać. Chce cię na nowo zdobywać. Chce być dla ciebie. - powiedział to z takim uczuciem że aż mi ciepło się zrobiło na sercu. Czemu ja tak niego reaguje. Nie wiem dlaczego chce teraz go pocałować, ale tego nie zrobię. Chce chyba spróbować. Patrzy na mnie wyczekując odpowiedź.
-muszę to przemyśleć- czemu ja tak powiedziałam? Chce go, całym sercem.  
-poczekam na ciebie.
-Dziękuje- odpowiedziałam szybko i się uśmiechnęłam.  
-mogę cię przytulić ?
-tak
Podszedł do mnie powoli i delikatnie objął. Zapach jego perfum był cudowny. W jego ramionach czułam się bezpiecznie. Staliśmy chyba tak z 5 minut, ale niestety dzwonek przerwał nam tą przyjemność. Niechętnie się od niego odczepiła. W jego oczach można było zobaczyć błysk szczęścia.  
Nie było nam dane długo być szczęśliwym. Nagle podbiegł do niego jakiś chłopak i się na niego rzucił. Nie mogłam patrzeć jak się biją. Kacper leżał już na ziemi i był okładany przez tego gościa. Podeszłam aby go powstrzymać. Dużo razy mówiłam że jestem pechowcem, wiec i to nie mogło mnie ominąć. Chcąc obronić Kacpra, dostałam rykoszetem od chłopaka, który go zaatakował. Walnął mnie w twarz.Poleciałam do tylu uderzając głową o posadzkę. Musiałam stracić przytomność, bo jak się obudziłam, mnóstwo osób stało wokół mnie. Pierwsza twarzą jaka zobaczyłam, była twarz Kacpra. Miła pobudka. Potem zauważyłam tego agresywnego gościa i jeszcze jakiegoś nauczyciela. Powoli otworzyłam oczy szerzej.  
-wszystko w porządku ?
-tak, wszystko dobrze pani Stępień. Co się stało ?
-Kuba cię uderzył.
-teraz już pamiętam. Kuba czemu go uderzyłeś, rozmawialiśmy o tym.
-czekaj, czekaj.... ty go pamiętasz- wtrącił się Kacper.
Na początku myślałam, co to za pytanie. Przecież to mój przyjaciel. Po chwili zrozumiałam o co mu chodzi. Przypomniałam sobie. Wszystko sobie przypomniałam.
-tak pamiętam, ja go pamiętam!! Pamiętam ciebie!- zaczęłam krzyczeć i szybko wstałam. Byłam przeszczęśliwa.  
-o co tu chodzi?- zapytał zdziwiony Kuba.
-Milena spadła ze schodów i miała amnezje. Teraz wszystko pamięta.  
-pamiętam wszystko...- powtórzyłam cicho. Łzy pojawiły się w moich oczach. Pamiętam co się stało i co chcieli przede mną ukryć przyjaciele. Kacper do mnie podszedł i się przytulił. Chyba był szczęśliwy. Wyrwałam się z jego uścisku. Mój płacz stał się głośniejszy. Kacper i Kuba to zauważyli. Nie mogłam go dotykać. Nie mogłam na niego patrzeć. Podbiegłam do Kuby i się w niego wtuliłam. Chłopak mnie objął i nic nie mówił.  
-zaraz u mnie w gabinecie- powiedziała oschle nauczycielka.
-dobrze- odpowiedział spokojnie Kuba.
Nie mogłam się uspokoić, wspomnienia mnie bombardowały z każdej strony. Coraz więcej wspomnień i łez na moich policzkach. Mocniej wtuliłam się w Kubę. Usłyszałam jego spokojne bicie serca. To mnie trochę uspokoiło. Jeszcze chwile tak staliśmy. Odkleiła się powoli od Kuby i spojrzałam na Kacpra. Stał tam z i patrzył na mnie ze smutkiem. Podeszłam do niego i dałam my w twarz. Nie z liścia, z pieści. Chciałam coś powiedzieć ale on mnie ubiegł.
-przepraszam...

Mivia

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 671 słów i 3663 znaków.

6 komentarzy

 
  • nastolaka

    Super czekam na kolejną a z niecierpliwscia <3

  • lili123456789

    Ale mnie zaciekawilas :* kiedy next?

  • kinfa

    Kocham to opowiadanie!  ;*

  • Malawasaczka03

    Woooow, megaaaaa♥♥♥♥

  • Lolitkaa1

    Jejkuuuu jejkuuuu jejkuuuu :D proszę o kolejny! Kurde nieźle rozwinęłaś akcję!!! :D :*

  • Bukiety

    Super