Jedno wspomnienie cz.12

Nie wiem kiedy stało się ciemno. Zauważyłam to dopiero kiedy zaczęłam mocno mrużąc oczy aby zobaczyć coś na kartce. Rysunek źle mi nie wyszedł. Siedziałam sobie i słuchałam muzyki na słuchawkach z iPoda.Telefon postanowiłam wyciszyć, aby nie przeszkadzał mi w rysowaniu. Chmury były fioletowo różowe, a słońce już dawno zaszło za horyzont. Zrobiło się trochę chłodniej, ale nie przeszkadzało mi to. Lubiłam czuć chłód. Odra płynęła spokojnie, a ja patrzyłam i rozmyślałam nad Kacprem. Nie wiem co zrobić. Skrzywdził mnie, ale nadal coś do niego czuje. To co mówił w pizzerii musiało być prawda. Jego oczy były wtedy takie głęboki. Cisza i spokój tego miejsca była niesamowita. Niestety nie mogło to trwać w nieskończoność. Nagle podjechało auto. Jak szalony wyszedł z niego mój brat. Trochę zdziwił mnie jego widok. Skąd wiedział że tu jestem ? Ze złością i ulga w oczach podszedł do mnie.
-oszalałaś ?!
-nie, czemu ?
-czemu nie odbierasz ?- mówił podniesionym głosem. Dawno na mnie nie krzyczał.
-mam go wyciszonego, chciałam porysować.
-martwiłem się o ciebie kurwa !
-przepraszam- powiedziałam cicho ze skruszoną miną. Jego szare oczy stały się jeszcze ciemniejsze niż były. Nastała cisza, a jego powoli opuszczała złość. Siedziałam na ławce i miałam ręce założone na siebie. Wyczuł chyba że jest mi trochę chłodno, bo podszedł do mnie i podał swoją bluzę która była przed chwilą na nim. Jej ciepło otuliło mnie, a zapach był zniewalający. Trzeba przyznać ze mój brat pachnie niesamowicie. Teraz nie wiem który zapach perfum jest lepszy. Kacpra czy Dawida. Brat powoli do mnie podszedł i przytulił.
-przepraszam- wyszeptał mi nad uchem. Ciepło jego oddechu poczułam na szyi.  
-to ja cię przepraszam, powinnam ci powiedzieć.
Siedzieliśmy tak wtuleni w siebie. Czułam się bardzo bezpiecznie. Po chwili ktoś jeszcze wyszedł z samochodu. Światła które były zapalone oślepiały mnie. Musiała minąć dobra chwila zanim zrozumiałam kim jest ta postać. Kacper trzymał telefon Dawida. Szedł pewnym krokiem z lekkim uśmiechem.  
-twoja mama do ciebie dzwoni.  
Dawid wstał i zabrał telefon chłopakowi i odszedł na bok. Kacper od razu usiadł koło mnie i zapytał.
-wszystko okej ?
-tak. Co ty tu robisz ?
-nie powiedziałaś swojemu bratu że nie jesteśmy już razem ?
-jeszcze nie- powiedziałam cicho i spuściłam głowę.
-martwił się o ciebie, wiec zadzwonił po mnie. Dzięki namierzeniu w telefonie znaleźliśmy ciebie. Ja też się o ciebie martwiłem.
-jasne, jakoś na imprezie łatwo było tobie zrobić ze mnie idiotkę- powiedziałam szybko z irytacją w głosie. Po chwili zrozumiałam że to było nie na miejscu- przepraszam- powiedziałam trochę ciszej. Popatrzyłam na niego lecz on patrzył w ziemie.  
-masz racje, wiem że popełniłem błąd. Chcę go naprawić. Pozwól mi.- powiedział błagalnym głosem. Teraz patrzył mi prosto w oczy. Nagle Dawid podszedł i powiedział.
-dobra, zwijamy się. Dostaniesz niezły opieprz w domu.- powiedział z uśmiechem na twarzy.
-super- powiedziałam trochę zawiedziona i zebrałam swoje rzeczy. Podeszłam do samochodu i usiadłam na tylnym siedzeniu. Kacper siedział z przodu. Zapalił auto i ruszył odwieźć mojego eks.
-powiesz mi w końcu co ci się śni że krzyczysz w nocy ?
Nie wiedziałam co powiedzieć. Cisza stała się nie do zniesienia. Kacper siedzi z przodu. Nie mogę mu powiedzieć  
-masz koszmary ?- zapytał Kacper przerywając ciszę.
-i to jakie. Trudno ją dobudzić. A krzyczy jakby ktoś ją ze skóry obdzierał- dodał Dawid.
-czemu mi nie powiedziałaś ?
-bo...- co ja mam powiedzieć. Przecież on nie jest moim chłopakiem, ale jak o tym powiem Dawid zacznie się dopytywać.-... tak wyszło.- powiedziałam w końcu.  
-twój chłopak się o ciebie martwi, wiec możesz nam powiedzieć. W końcu obydwu nas kochasz- powiedział z lekkim uśmiechem Dawid.
-nie daj się długo prosić- dodał Kacper. Gdyby wiedział co mi się śni pewnie by się zamknął. Ogarnął mnie smutek. Nie wiem czy kocham Kacpra. Chciała bym mu wybaczyć ale to nie jest łatwe. Łza bez mojego pozwolenia poleciała po policzki. Na szczeb szybko ją wytarłam, aby chłopcy jej nie zauważyli.  
Kacper i Dawid od początku się lubili. Razem się ze mnie nabijali. Nie przeszkadzało mi to. Cieszyłam się że dobrze się dogadują.  
-to powiesz co cię smuci w tej małej główce- powiedział śmiejąc się Dawid.
-skarbie mów- dołożył Kacper. Jego uśmiech także był szeroki. Nie wierzyłam że to powiedział. Jak oni mogli się tak po prostu śmiać. Kolejne dwie łzy uwolniły się z moich oczu i poleciały w dół.
-zatrzymaj się !- krzyknęłam.
-co !?- zapytał zdziwiony Dawid.
-zatrzymaj się mówię !- krzyknęłam ponownie.
Samochód się zatrzymał gdzieś na poboczu, a ja z niego wysiadłam. Głośno trzasnęłam drzwiami. I odeszłam od niego pare metrów. Scena która mi się śni co noc znów pojawiła mi się w głowie. Łez było coraz więcej. Chłopcu wysiedli z samochodu i do mnie podeszli. Dawid położył mi ręce na ramionach. Były bardzo ciepłe. Ja je od razu zrzuciłam i się do niego obróciłam.
-chcesz wiedzieć co mi się śni?! Jakie wspomnienie wraca do mnie co noc?! Dobrze! Opowiem ci. Ten oto tu chłopak już nie jest moim chłopakiem- skierowałam ręka na Kacpra.- co noc śni mi se dzień w którym dowiedziałam się że on się o mnie założył. Założył się o skrzynkę wódki. Co noc wraca do mnie to cholerne wspomnienie. Co noc widzę jego jak się całuje z inna laską, aby potem się dowiedzieć że byłam cholernym zakładem- krzyczałam, a łzy spływały mi po policzkach jak wodospad. Kacper i Dawid stali jak wryci. Kiedy skończyłam swoją przemowę odwróciłam się od nich. Nie mogłam na nich patrzeć. Po chwili usłyszałam odgłos uderzenia kogoś. Kacper leżał na ziemi a Dawid znów się do niego zbliżał.

Mivia

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1107 słów i 6016 znaków, zaktualizowała 8 lut 2017.

7 komentarzy

 
  • kinga

    Dodasz jeszcze dzisiaj?  Twoje opowiadanie jest przecudowne ;*

  • Mivia

    @kinga niestety nie, jutro jest jeszcze szkoła, ale nie martw sie jutro na pewno będzie kolejna część  <3

  • kinga

    Oki <3

  • kinga

    Super ;* Kiedy next?

  • nastolaka

    Mega<3:* kiedy next??

  • cukiereczek1

    Rewelacyjna część czekam na kolejną z niecierpliwością dodaj coś szybko :* :* :)

  • Edyta

    Czego tak brutalnie?

  • blogerka

    Chyba w tekście są  błędy jeżeli chodzi o imiona, ale to może tylko mi się tak wydaje

  • Mivia

    @blogerka Dziekuje że zwróciłaś uwagę. Już poprawiłam <3