Obyczajowe - str 3

  • Ewka i ja

    ,Ewka i to coś, Zimno, mokro i ponuro, zupełnie nietypowo jak na ta porę roku. W dodatku w perspektywie weekend do którego jak dodać parę dni staje się całkiem solidnym ...

  • Moje przekleństwo -12-Bolesna nauka pokory,

    Był październik 1987 roku, był to rok pełen wydarzeń, dobrych i złych, do złych należała choroba i śmierć Haliny, zaborczość Justyny, do dobrych miłość Doroty i do ...

  • Epilog

    Dlaczego napisałem to opowiadanie? Nie wiem może chciałem pokazać że miłość zwycięży wszystkie przeszkody ? Dorota w czerwcu skończy 82 lata ,jest w złym stanie ,rok ...

  • Smoke and mirrors 2

    Wróciła na salę z mocno bijącym sercem i wypiekami na twarzy. Lubiła się podobać, ba, była wręcz uzależniona od głodnych spojrzeń, jakimi obdarzano jej zgrabną ...

  • Namiętny Urlop Nad Morzem

    Latem, w środku lipca, pozwoliłyśmy sobie na ucieczkę. Wyjazd we trzy Klara, szefowa i ja. Kołobrzeg przywitał nas upalnym powietrzem i szumem oddalonego morza, choć przez ...

  • Mogło być i tak - cz. LVIII

    Przy zmasowanych pieszczotach, a właściwie maltretowaniu jej dorodnych cyców przez Marysię i intensywnej nauce pływania kutasa Pawła, w zalanej jej własnymi sokami norce ...

  • Szalik

    Zapominała o oddychaniu, o całym świecie. Tak. Nawet kilka razy. Obydwoje mieli po osiemnaście lat i zrobili to pierwszy raz w ciasnej altance ogrodowej jego babci. Uciekli z ...

  • Wczasy we trójkę cz. X

    - Siema Robby – rzucił wesoło Bartek - Cześć – odpowiedziałem z udawanym uśmiechem – Co tu robisz? Miałeś być dopiero jutro? - Spiąłem poślady w robocie ...

  • Alan S. - cz. XVI

    Alan S. - cz. XVI Adnan po przedstawieniu swojej matce, księżnej Dżamili, Joanny, a potem Alana, jako głównego ochroniarza rodziny, zamilkł i przez chwilę wymieniał tylko ...

  • Z klasą

    Och, jak miło, jak błogo, życie jest piękne. Dobra, uwielbiana praca, wyśmienite towarzystwo i codzienne imprezy; pyszne przekąski, drogie trunki. Powrót limuzyną. A w ...

  • Trzy Rogi Trójkąta

    Minął miesiąc od świąt, a ja wciąż nie potrafiłam do końca objąć tego, co się wydarzyło i tego, co się działo nadal dzień po dniu, weekend po weekendzie, szept po ...