Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

To był tylko sen

To był tylko senNoc u Gabrysi
Gdy zrobiło się już dość późno, Ewa założyła swoją sukienkę i powiedziała:
- Muszę pójść do siebie po kilka nowych rzeczy. Na pewno się wam spodobają. Wrócę z samego rana.  
Po chwili pożegnała się najpierw podchodząc do Gabrysi. Obie kobiety jednocześnie objęły się i namiętnie pocałowały się. Na ten widok znowu poczułem zazdrość o Gabrysię, zwłaszcza, że ulegając Ewie, obezwładniło ją błogie rozanielenie. Po chwili Ewa podeszła do mnie i również obejmując mnie, pocałowała równie namiętnie. Gdy skończyła, spojrzała mi prosto w oczy i szepnęła mi do ucha:
- Nikolu! Nie bądź zazdrosna. Obie jesteśmy twoje.
Gabrysia odprowadziła Ewę do drzwi i po chwili wróciła mówiąc:  
- Jest już późno. Idziemy do łóżka?
- Chyba tak. - Odpowiedziałem.  
- Idź pierwsza do łazienki. Przygotowałam dla ciebie brązowy biustonosz i haleczkę do spania. Wiszą na wieszaku koło mojej halki. - Powiedziała Gabrysia.
- Nie zapomnij o majteczkach. - Dodała po chwili.  
Po umyciu się założyłem biustonosz z wkładkami wypełniającymi miseczki, wyjątkowo grubymi i pulchnymi, więc oddzielnych wkładek już nie musiałem zakładać. Mimo sporych rozmiarów, biustonosz był bardzo wygodny i idealnie dopasowany. Po założeniu brązowej, stylonowej halki, jej dokolt idealnie objął miseczki biustonosza uwypuklając ich kształt. Majteczek jednak nie bylo.
- Pewnie Gabrysia zasugerowała, abym ich nie zakładał.  - Pomyślałem spoglądając na dół halki, odstający oraz powabnie falujący z powodu naprężeń mojego członka. Po kilkunastu minutach wróciłem. Gabrysia wskazując łóżko, abym się położył, skierowała się do łazienki. Po chwili, gdy wróciła, ujrzałem ją gotową. Jej fioletowa halka, swobodnie obejmująca krągłości jej ciała robiła niesamowite wrażenie. Wśliznęła się pod kołdrę i przytulając się do mnie, położyła się obok. Po zgaszeniu nocnej lampki wsunęła swoją rękę pod kołdrę i chwyciła mojego mocno naprężonego członka poprzez śliski materiał mojej, brązowej haleczki. Gdy jej dłoń lekko się zacisnęła się na bezbronnym członku, powiedziała coraz bardziej cichnącym głosem:
- Grzeczna dziewczynka! Nie znalazłaś majteczek...
Gabrysia szybko zasnęła. Lekko obracając się w jej kierunku, ułożyłem dłoń na jej biuście i po chwili również zasnąłem.

Tajemniczy ogród
Podczas spaceru po terenie otaczającym dom, odkryłem ciekawe miejsce, do którego nigdy żadna z kobiet nie zaglądała. Za naszym ogrodem i parkiem znajdował się dość mroczny las, a na jego końcu jeszcze bardziej tajemniczy wąwóz, trochę zarośnięty wysoką trawą i kilkoma niedużymi krzakami. Nie była to jakaś większa przeszkoda, więc poszedłem dalej. Z domu wyszedłem tylko w brązowym biustonoszu ze sztywnymi miseczkami i również w brązowej stylonowej halce, w której spędziłem noc. Ponieważ było bardzo ciepło, postanowiłam zdjąć haleczkę i dalej nieść ją w ręce. I teraz doznałem niesamowitego zaskoczenia. Otóż podczas zdejmowania haleczki nie poczułem jej przesuwania się wzdłuż członka, mimo że była ona dość długa. Zawsze gdy któraś z moich haleczek była przeciagana po członku, doznawałem przynajmniej delikatnego spazmu rozkoszy. Zaniepokojony przesunąłem rękę w kierunku łona i dotknąłem go poprzez moją halkę, która pod własnym ciężarem osunęła się i zakryła moje łono. Nie było również lekkiego obezwładnienia, którego zawsze doznawałem, gdy haleczka lub inny fatałaszek się w ten sposób osuwał. Nie trafiłem na członka, który normalnie stał by wyprostowany i mocno naprężony. W zamian poczułem mięsiste lekko rozchylone wargi pochwowe. Przeraziłem się nie na żarty i powiedziałem sam do siebie:
- Co jest grane? Co się stało z moim członkiem. Jak to możliwe, że teraz mam pochwę.  
Teraz lewą ręką odchyliłem halkę, którą niebawem zdjąłem a prawą znowu przesunąłem w kierunku łona. Środkowy palec od razu trafił między wargi pochwowe, na dość wilgotną i lepką od śluzu rozkoszy przestrzeń. Palcami po obydwóch stronach poczułem gęste, mocno kręcone włoski porastające zewnętrzną cześć warg i sporą część łona. Pochylając się nieco, spojrzałem w dół, gdzie znajdowała się spora kępka czarnych włosków. Nie mogąc uwierzyć w to, co się stało, obie dłonie skierowałem w stronę mojego biustonosza. Gdy objąłem jego miseczki, okazało się że zamiast wkładek mam spory dość obfity i pulchny biust. Zerknąłem na wystającą z biustonosza metkę gdzie był rozmiar 85E.
- No nieźle! Tylko jak to się stało? - Pomyślałem.  
Teraz prawą rękę znowu skierowałem w stronę mojej pochwy, ustawiając środkowy palec między wargi pochwowe. Gdy przesuwałem go kilka razy w górę i w dół, zagłębiał się między nie aż trafił na wilgotną i nabrzmiałą łechtaczkę. Sparaliżowała mnie obezwładniająca rozkosz, aż mną porządnie zachwiało. Na szczęście w porę wysunąłem rękę z pomiędzy nóg. Po dłuższej chwili potrzebnej do ochłonięcia, powoli ruszyłem do przodu. Po dość ciasnym przejściu przez szczelinę wąwozu, znalazłam się w niedużym zaglebieniu otoczonym kilkoma dość sporymi kamieniami, pomiedzy którymi rosły dość gęsto drzewka iglaste, niczym w zagajniku. Gdy już dotarłem do końca przewężenia, okazało się, że całą szerokość wejścia zajmowała duża kałuża. Ponieważ byłem całkowicie nagi, poza brązowym, sztywnym biustonoszem, postanowiłem przejść przez tę kałużę, bo nie sprawiała wrażenia, że jest głęboka. Po kilku krokach, gdy znalazłam się w jej środku, wypełniająca kałużę ciecz, przybrała jasnoniebieską barwę i stała się gęsta, na tyle że nie mogłem już zrobić ani jednego kroku więcej. Kałuża coraz bardziej upodabniała się do lawy lub magmy, mimo jasnoniebieskiej barwy.

Zniewolenie przez magmę
Zostałem, więc uwięziony przez magmę w dość szerokim rozkroku. Po chwili gęsta, galaretowata ciecz zaczęła obejmować moje nogi aż po kolana, unieruchamiając mnie na dobre. Teraz z kałuży wyodrębniły się dwie odnogi, które zaczęły obejmować moje dłonie, aby po chwili dotrzeć do łokci i unieruchomić mnie całkowicie. Zostałem w ten sposób całkowicie obezwładniony i uwięziony. Po chwili z kałuży wyodrębniła się trzecia odnoga, która uniosła się na wysokość mojego biustu i sprawiając wrażenie, że mnie obserwuje, wiła się przede mną dość długo. Kształt wijącej się odnogi cały czas nieznacznie się zmieniał, ostatecznie przyjmując wygląd dorodnego członka. Przede wszystkim jej końcówka upodabniła się do główki członka ze zsuniętą skórką. Nieco przerażony pomyślałem o mojej bezbronnej cipce, której nie byłem w stanie obronić. Nawet nie mogłem złączyć nóg, aby utrudnić członkowi wtargnięcie.  W pewnej chwili końcówka odnogi ustawiła się naprzeciw mojej pochwy, aby w końcu oprzeć się o rozwarte wargi pochwowe. Obezwładniałem teraz w wyniku napływającej rozkoszy i stałem się całkowicie uległy i posłuszny. Gdybym nawet chciał, nie mógłbym się z tej słodkiej niewoli uwolnić ze względu na unieruchomienie moich rąk i nóg. Uczucie narastającej przyjemności było dość dziwne, ale sprawiało wrażenie bezgranicznego zaufania wprawiającego w błogie rozanielenie. Teraz niebieska odnoga lekko naparła na moją pochwę i nieco zagłębiła się między jej wargami. Poczułem przyjemne ciepło i wilgoć, które obezwładniły mnie jeszcze bardziej. Zacząłem odczuwać coraz większą przyjemność, a chęć obrony i ucieczki przerodziła się w pragnienie całkowitego spełnienia. Teraz nawet gdyby nie uwięzienie moich rąk i nóg, nie byłabym w stanie się bronić, nie mówiąc o ucieczce. Oddałem się całkowicie błogiej i obezwładniającej rozkoszy. Po chwili niebieska odnoga wycofała się, aby niebawem znowu wypełnić moją pochwę nieco głębiej. Piąte wsunięcie niebieskiej odnogi wypełniło moją pochwę do samego dna i właśnie od niego rozpoczął się upojny gwałt i zniewolenie. Szybkość ruchów zniewalających niebieskiej odnogi powoli rosła, a napływająca błoga i upojna rozkosz stawała się już nie do opanowania. Po tych kilku ruchach posuwistych wewnątrz mojej pochwy szalejąca rozkosz osiągnęła niesamowitą siłę i można ją było przyrównać do rozkoszy podczas najmocniejszego orgazmu, jaki kiedykolwiek osiągnąłem. Odnoga w kształcie dorodnego członka gwałciła mnie niesamowicie. Szybkość ostrych i gwałtownych ruchów osiągnęła szczyt, podobnie jak rozkosz. Teraz zaczął się dość długi i upojny gwałt. Serie szybkich, gwałtownych i głębokich ruchów posuwistych przeplatały się z ruchami delikatnyni, powolnymi, podczas których mogłem nieco ochłonąć. Podczas kolejnych szybkich i gwałtownych ruchach posuwistych moje obezwładnienie i nasilająca się rozkosz cały czas wzmagała się. Moje zniewolone ciało wpadało w całkowity paraliż połączony z nasilającymi się drgawkami, aby podczas powolnych ruchów nieco się uspokoić i ochłonąć. W końcu po dobrej godzinie osiągnęłam upragniony orgazm. Moje ciało naprężyło się, o ile to w ogóle było możliwe, jeszcze bardziej. Podczas wytrysku cieczy rozkoszy magmowy członek zatrzymywał się, wypełniając moją zgwałconą pochwę do dna, a ciecz rozkoszy była wtłaczana do mojego ciała wzmagając niesamowitą rozkosz. Po chwili, gdy wytrysk ustał, magmowy członek wysuwał się niemal w całości, tylko rozchylone wargi pochwowe nie traciły z nim kontaktu. Po chwili przerwy następował gwałtowny ruch w głąb mojego ciała połączony z kolejnym obfitym wytryskiem. Już podczas drugiego ruchu wsuwającego magmowego członka z mojej zgwałconej pochwy, nadmiar tłoczonej gęstej, lepkiej i śliskiej cieczy rozkoszy, zaczął wypływać do magmowej kałuży. Jednak jej większość pozostała w moim ciele. Zadziwiające było to, że rozkosz mojej pochwy tylko rosła. Nawet orgazmy, które doznawałam, nie rozładowywały mojej rozkoszy. Po chyba pięciu, czy sześciu orgazmach, zostałem całkowicie zniewolony i spelniony. Po długiej chwili bezruchu, Magma wysunęła odnogę zniewalającą moją pochwę, a pozostałe odnogi zmiękły na tyle, że mogłem się uwolnić.  

Przebudzenie  
Przepełniony niesamowitą, nierozładowaną rozkoszą wyszedłem z magmowej kałuży w kierunku wąwozu. Cały czas czułem się jakbym miał doznać kolejnych orgazmów i idąc dalej ścieżką w wąwozie, cały czas się mocno chwiałem. Kolejne kroki, powodując nieustanny ruch moich warg pochwowych wywołały upojny i błogi orgazm. Osunąłem się na trawę i rozchylając mocno nogi, wpadłam w orgazmowe drgawki, paraliżujące moje ciało. Po chwili doznałem dość obfitego wytrysku lepkiej, gęstej i śliskiej cieczy rozkoszy, która przepełniała moją zniewoloną pochwę. Niesamowite było to, że moja rozkosz cały czas wzmagała się powodując coraz większe rozanielenie. Po chwili z trudem wstałem i jeszcze mocniej chwiejąc się w wyniku nasilającej się rozkoszy, poszedłem dalej. Niebawem doznałam kolejnego niesamowitego orgazmu, ale tym razem moja rozkosz zaczęła już słabnąć. Usiadłem na trawie opierając się o drzewo, gdy osiągnąłem szczyt rozkoszy. Rozanielony blogim orgazmem osunąłem się do pozycji leżącej. Rozchyliłem odruchowo nogi i w przypływie błogości zamknąłem oczy.  Moje sparaliżowane orgazmową rozkoszą ciało, wpadło w spazmy i drgawki, unieruchamiając mnie całkowicie. Tym razem z mojej napastowanej pochwy wpłynęła reszta lepkiej, gęstej i śliskiej cieczy rozkoszy. Po dłuższej chwili zacząłem powoli dochodzić do świadomości. Gdy moje zniewolenie błogim obezwładnieniem niemal minęło, otworzyłem oczy. Ujrzałem Gabrysię siedzącą na krawędzi łóżka. Jej fioletowa halka dokładnie zasłaniała powabne krągłości jej ciała. Gabrysia dokładnie mi się przyglądała i uśmiechając się spytała:
- Śniło ci się coś ciekawego? Opowiesz mi o tym?
Gdy dotarło do mnie, że jestem u Gabrysi i że musiał to być sen, spojrzałem na swoje ciało osłonięte halką. Gdy spojrzałem na naprężonego, wyprostowanego członka, a właściwie moją brązową halkę, która dość mocno falowała, westchnąłem z ulgą. Dla większej pewności objąłem dłońmi miseczki mojego biustonosza. Gdy stwierdziłem, że wszystko jest w porządku, Gabrysia chwyciła mojego mocno naprężonego członka poprzez moją halkę i dość zdecydowanie zaciskając na nim palce, powiedziała:
- Koniecznie musisz mi wszystko opowiedzieć.  

W następnym odcinku: Na leśnej polance.

Nikola07

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka, użył 2316 słów i 12895 znaków.

Dodaj komentarz