Materiał znajduje się w poczekalni. Prosimy o łapkę i komentarz.

Napalona gospodyni

Wreszcie przyjechali. Zmęczona jak zwykle Jolka po całym tygodniu pracy w korporacji wyszła leniwie z samochodu zaparkowanego na podjeździe domu. Teraz wie że weekend rozpoczął się i może uczcić go lenistwem  w oparach dobrego alkoholu. Przyjazd do  przyjaciół w Łodzi zawsze  kończy się dobrą zabawą i pełnym wypoczynkiem.  
Jej mąż Marek  , ledwie wychodząc z auta, zapytał się co można wypić  z napojów wyskokowych, bo jako informatyk pracujący dla dużego banku  jest wypalony po całym tygodniu pracy i potrzebuje odskoczni.  
Czuliśmy się z Ewą świetnie w ich towarzystwie, bo  każde spotkanie dawało nam wiele ciekawych rozmów i przeżyć  w sferze  towarzyskiej i z życia w Warszawie.
Nasza znajomość nawiązała się nietypowo, kiedy nasze żony wyjechały do Nowego Jorku   do pracy,  zostawiając nas na długo. Zostaliśmy sami, pieprząc jakieś przypadkowe  dziewczyny, ale było to bardzo przelotne.  Przez zrządzenie losu  Jolka z Ewą spotkały się któregoś razu w pubie po pracy  i  zaczęły nadawać na tej samej fali. Nawiązała się bliska znajomość która przetrwała do dzisiaj. Właściwie połączyła je wspólna   tajemnica przed mężami. Co prawda stała się ona tajemnicą poliszynela.   Każda z nich miała kochanka. Jolka związała się z chłopakiem , Jurkiem,  z którym wspólnie mieszkała i dzieliła łoże zapominając szybko  o swoim przystojnym mężu.
   Spali ze sobą przez wiele miesięcy i było to tak normalne , że nikt nie pomyślał przez chwilę że mogłoby być inaczej. Uchodzili za parę  bo wszyscy znajomi w Nowym Jorku kojarzyli ich ze sobą jako papużki nierozłączki.
Natomiast Ewa, moja żona,  związała się wkrótce po przyjeździe z żonatym facetem z dwójką dzieci oczekującym na papiery z Ambasady na  wyjazd do Kanady. Jego żona z dziećmi miała dojechać kiedy będzie już na miejscu. Ale jak zwykle życie płata figle  i nigdy nie jest tak jak zaplanowałeś.  
Spotkał Ewę, a właściwie poznał ją w restauracji w której pracowała . Wpadał tam często na kolację.  
Byli  ze sobą  wiele miesięcy kochając się na okrągło. Pieprzyła się   co drugi dzień  spragniona członka  który ją przeleci. Samotność dokuczała jej a brak rozpalonego kutasa który wsunie się do jej środka, był nie do wytrzymania.
Skorzystała szybko , wiążąc się z Andrzejem. Posuwał Ewę regularnie wkładając jej   do wilgotnej pochwy  rozgrzanego penisa  i  z rozkoszą spuszczając się do środka albo na aksamitne  ciało,  rekompensując sobie nieobecność żony. Byli ze sobą prawie rok , kiedy  przyszedł czas rozstania bo wyjazd do Kanady stał się faktem.  
Żegnali się przez tydzień nie wychodząc z łóżka. Kochali się z pasją , wiedząc już,  że ich drogi nigdy się nie zejdą.  Że każde z nich pojedzie w swoją stronę, zostawiając przygodę za sobą.
Tak pieprzyła się moja żona w Nowym Jorku. Nigdy nie dowiedziałbym się o tym , gdyby nie mój kuzyn tam mieszkający i skrupulatnie obserwujący Ewę nieświadomą inwigilacji.  
Po przyjeździe do Polski  Ewa i Jolka wróciły do mężów rzucając się w ich ramiona Ale ten ich powrót nie wyglądał szczerze. Po tylu miesiącach i obcych ramionach które przytulały trudno było przełamać lody i udawać miłość.  Deklarowały niewinność.  Zapewniały o wierności...Co za ironia. Gdyby nie wtyczka w Nowym Jorku , to pewnie bym uwierzył w swojej naiwności. Jak to dobrze, że przewaliłem  tyle dziewczyn, bo teraz chociaż nie szkoda że miała kochanka. Jesteśmy kwita...

Marek jest wysoki i przystojny. Ładny. Towarzyski i wesoły. Podoba się Ewie, choć zbyt bardzo. Jest wyjątkowo zaczepna w stosunku do niego, mimo naszych mocno bliskich i przyjacielskich stosunków.
Siedzimy w salonie i popijamy drinki rozmawiając o wszystkim. Jest wesoło i zabawnie. Zdrada w Nowym Jorku nie jest już  tematem dla nas , bo zapomnieliśmy o przeszłości, choć czasami puszczamy takie info, raczej żartobliwie niż poważnie.  Nasze żony puściły się , ale to już nie ma dla nas znaczenia. My też. Z Markiem , bo On posuwał wszystko co weszło na widelec. Nie żal, na szczęście.  Żartujemy z tego  bo wszystko wyszło na jaw, a życie poszło do przodu.
Siedzimy i popijamy drinki , ciesząc się byciem  ze sobą. Zawiązała się między nami  dziwna nić łącząca nasze życie. Bo nic nie było zero jedynkowe, tylko niosło nowe wyzwania.
Jest późno. Pora iść spać.
Jestem w sypialni, mocno pijany. Prawie zasypiam, aż nagle  słyszę jak drzwi do pokoju w którym leżę i w pokoju Jolki   zamykają  się cicho. Słyszę  bose stopy schodzące po schodach,  prawie bezszelestnie podążające na dół.
Co to? Nadsłuchuję. Ewa zaczyna schodzić na dół pewnie spragniona wody po pijackim wieczorze,  pomyślałem. Czerwona lampka zapaliła się natychmiast. Po jej wyjeździe do Nowego Jorku stałem się bardzo czujny. Obserwowałem ją dokładnie, bo kobieta która raz zdradzi i jej się to upiecze, może spróbować po raz kolejny. I zrobi to.  
Wyszedłem z  sypialni przemykając po schodach  jak kot. Wytrzeźwiałem natychmiast , bo adrenalina osiągnęła górny pułap. Poczułem się jak myśliwy polujący na zwierzynę. Po chwili usłyszałem lekki zgrzyt zamykanych na dole drzwi. W pokoju w którym spał Marek. Kurwa, to jakiś koszmar. Moja żona w jego pokoju...
Cichy odgłos  zamykanych drzwi w pokoju na dole mógł oznaczać tylko jedno. Ewa poszła do niego. Umówili się wcześniej albo chciała zrobić niespodziankę i wejść do łóżka Markowi żeby ją przeleciał. Wiem że podobał się Ewie i raczej ta druga wersja była prawdopodobna. To kurwa. Stałem sparaliżowany przed drzwiami nie wiedząc co mam zrobić. Chciałem dać im trochę czasu , aby sytuacja rozwinęła się i nie było żadnych złudzeń co robią. Stałem przerażony trzęsąc się z emocji i napięcia nasłuchując dochodzących odgłosów zza drzwi. Kurwa. Co ja tu robię? Powinienem wypierdolić ją z domu jak wróciła z Nowego Jorku i zacząć życie z inną dziewczyną których poznałem dużo. Co ja tu robię?  
Odgłos trzeszczącego łóżka dochodził z pokoju. Najpierw powoli. Dwa nagie ciała pieściły swoje członki dając sobie przyjemne odczucia. Oczami wyobraźni widziałem jak Marek całuje jej nagie piersi dotykając czule do waginy i masując jej nabrzmiałą łechtaczkę rozgrzewa ciało i tak już rozgrzane. Wsuwając palec do wilgotnej pochwy stymuluje ruchy które zaraz nastąpią. Ze  sterczącego kutasa  pulsującego z podniety , stojącego jak maczuga która zatopi się za chwilę w czeluściach  jej wnętrza.  
Odgłos z pokoju był coraz bardziej intensywny. Widocznie sprawy zaczęły wymykać się z pod kontroli i ich ciała popłynęły rozkoszą. Ciche pojękiwanie dochodziło z pokoju. Stałem bezradny i mocno podniecony  całą sytuacją. Dosyć . Wchodzę. Powolnym ruchem nacisnąłem klamkę otwierając bezszelestnie drzwi. Widok był przytłaczający.  
Zobaczyłem Marka leżącego na nagiej Ewie  i pieprzącego ją szybkimi ruchami.  Wsuwał kutasa do  pochwy falując   biodrami. Jej rozłożone szeroko  nogi  
latały bezwładnie. Ciche pojękiwanie świadczyło o rozkoszy przeżywanej z kochankiem. Marek posuwał moją żonę. Rżnął Ewę . Stałem sparaliżowany i podniecony z kutasem w zwodzie. Dwa nagie ciała pracowały zgodnie i rytmicznie. Jak stworzone do tego. W pokoju było ciemno, tylko latarnia w ogrodzie rzucała dyskretny blask. Stałem w bezruchu i patrzyłem jak Marek zabawia się z moją żoną pieprząc jej aksamitne nagie ciało i wsuwa kutasa w miejsce zarezerwowane dla mnie. Dla jej męża. Do ciepłej i wilgotnej pochwy która potrafiła dać mi tyle rozkoszy.  

Powinienem zapalić światło i przerwać ten festiwal zdrady. Wiem czym by to się skończyło. Wielką awanturą , bo Jolka wkurwiona na maksa zakończyłaby znajomość z Ewką i wyjechała natychmiast.  Pijany Marek wsiadłby do samochodu i pojechałby do Warszawy wypierdolony z mojego domu. Znając życie wylądowałby na drzewie po kilkunastu kilometrach zabijając siebie i Jolkę albo ciężko raniąc. Siebie tak. Ale dlaczego Jolę? Nie . Nie o to mi chodzi. Nie chcę ekstremalnych rozwiązań, tym bardziej że wiem że Ewka kurwiła się w Nowym Jorku i jej to przeszło bezboleśnie. Zapomniałem o tym, albo starałem się bardzo o tym nie myśleć.

Wyszedłem po cichu z pokoju z kochankami zabawiającymi się swoim ciałem. Drzwi zostawiłem lekko uchylone. Poszedłem na górę do sypialni Joli. Zdrowy odgłos głębokiego snu królował w pokoju. Spała głęboko.
Jolka. Wstawaj - powiedziałem ściągając kołdrę. Ładne ciało Joli pokazało się w pełni. Ogolona cipka z rozłożonymi lekko nogami dodatkowo nakręcała sytuację.
Jola jest ładną brunetką z regularnym ładnym biustem i szczupła sylwetką. Jest atrakcyjna jako kobieta i myślę że wielu facetów ślini się na jej widok. Jest moją przyjaciółką i nigdy nie myślałem w kategoriach zwalenia Joli.
Wstała. Oszalałeś? Po co mnie budzisz? Kurwa. Chcę spać.
Wstań. Zobaczysz coś co Ciebie na pewno obudzi. Chodź na dół. Twój mąż posuwa Ewkę bo wlazła mu do łóżka.  
Otrzeźwiała. Przebudziła się szybko i stanęła w pogotowiu...
Idziemy po schodach. Cicho.Wężykiem.
Otworzyłem drzwi i ukazał się widok pieprzącej się pary. Ewka weszła na niego i falowała biodrami wpychając sobie kutasa coraz głębiej. Coraz głośniejszy jęk świadczył o tym, że jest bliska orgazmu.  
Jolka widząc swego męża w łóżku z Ewą zaniemówiła.  
Bądź cicho Jola, żeby ich nie wypłoszyć - powiedziałem. Naszą przewagą jest to, że jesteśmy niewidoczni i wszystko widzimy.  
Stała sparaliżowana i w bezruchu. Szkoda że nie widział Ciebie Marek jak pieprzyłaś się z Jurkiem w Nowym Jorku  - pomyślałem zadowolony.  
Nagle zostałem olśniony szalonym pomysłem. Chwyciłem Jolę za rękę i wyprowadziłem z pokoju. Szybko poprowadziłem po schodach na górę i weszliśmy do jej pokoju. Dosyć Jolka. Przecież możemy zrobić to samo - powiedziałem  zadowolony. Jak chcesz to możemy się przespać ze sobą...
Nie zastanawiając się zbyt długo zdjąłem koszulę nocną z Jolki i zobaczyłem piękne ciało z jędrnymi piersiami . Przytuliłem się dotykając do piersi jedną ręką a druga powędrowała szybko do krocza pieszcząc je przy pełnej aprobacie partnerki. Palcowałem łechtaczkę i wejście do pochwy jak szalony, jakbym nigdy wcześniej nie widział nagiej dziewczyny. Odkrywałem świat , napawałem się jej ciałem jakże pięknym i dzikim jednocześnie.
Chwyciła w rękę stojącego fallusa. Delikatnie i powoli. Masowała jego jakby chciała poznać jego upodobania. Była w tym piękna i delikatna jednocześnie masując poznawczo. Jej nagie ciało współgrało z każdym ruchem delikatnych dłoni. Sterczący kutas jak wieża kościelna oznajmiająca mijające godziny pragnął jednego. Wsunąć się do ciepłej cipki Joli i ją zerżnąć.  
Nadszedł ten moment. Podniosłem do góry  nogę Joli i wbiłem się kutasem w jej krocze. Wszedłem głęboko czując jej ścianki pochwy opasające kutasa. Zacząłem posuwać regularnym ruchem. Delektując się każdym wepchnięciem do środka posuwałem Jolę coraz szybciej.  
Rżnąłem ją z pasją będąc myślami przy mojej żonie którą własnie posuwał mąż Loli.
Im głębiej wkładał w krocze Ewy , tym bardziej chciałem kochać się z  Jolą. Mój napalony kutas zagłębiał się coraz bardziej w ciele Jolki , posuwał ją z rozkoszą zdradzanego właśnie męża ukochanej kobiety.  
Dochodziłem szybko i nagle wytrysk gorącej spermy zalał pochwę mojej kochanki. Uff. Co za ulga. Dobrze spuścić się do środka i rozładować  napięcie. Dobra jesteś Jola, dobrze dajesz swoje ciało - powiedziałem zadowolony.
Wiem. Jestem dobra w łóżku i słyszałam to wiele razy. W Nowym Jorku też.
Sflaczały kutas wysunął się z pochwy Joli jakby chciał powiedzieć - dziękuję za  współpracę...
Następnego dnia wszyscy obudzili się około jedenastej i zaczęli dzień od porannej kawy. Było okey, a przynajmniej starali  zachować pozory. Nic nie wydarzyło się w nocy, więc nie ma powodu do rozmowy na ten temat. Nikt o niczym nie wie a życie idzie dalej. Serdeczność i miła rozmowa zagościła na dobre. Jak zawsze.
Nic się nie stało - pomyśleli wszyscy. Przyjaźnimy się dalej ...

zdradzonyNY86

opublikował opowiadanie w kategorii erotyka i obyczajowe, użył 2244 słów i 12457 znaków.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Tory

    Fajne, pisz dalej, czekamy. :bravo:

  • zdradzonyNY86

    @Tory Dzięki za dobre słowo. Czekam na wenę i dobry temat... :faja: