Materiał znajduje się w poczekalni.
Prosimy o łapkę i komentarz!

Kroniki Twórcy AVN - Rozdział 1: Zakazane Inspiracje

Kroniki Twórcy AVN - Rozdział 1: Zakazane InspiracjeMatthew obudził się o bladym świcie, gdy pierwsze promienie słońca delikatnie muskały jego skórę przez uchylone żaluzje. Mieszkanie na obrzeżach miasta było małe, ale przytulne - ściany pokryte plakatami z jego ulubionych gier, a na biurku chaos kabli, szkicowników i ekran komputera, który nigdy nie gasł.  
Miał 25 lat, był niezależnym twórcą Adult Visual Novel, tych interaktywnych opowieści dla dorosłych, gdzie gracze mogli zanurzyć się w wirze namiętnych romansów, zakazanych tajemnic i scen, które rozpalały wyobraźnię. Jego najnowszy projekt, "Zakazane Pragnienia", wisiał na włosku od ukończenia. Dziś planował dopracować kulminacyjną scenę - moment, w którym główna bohaterka, Elena, femme fatale o hipnotyzującym spojrzeniu, oddawała się swojemu kochankowi w opuszczonej, zaniedbanej willi nad jeziorem.
Leżąc w łóżku, Matthew poczuł lekki ból w plecach od wczorajszego maratonu przed ekranem.  Nagi, podszedł do lustra. Odbicie pokazało mu mężczyznę o ostrych rysach twarzy, krótkich czarnych włosach i oczach, które kryły w sobie iskrę kreatywności. Jego ciało, wysportowane dzięki sporadycznym wizytom na siłowni,. Przeciągnął się leniwie, próbując pozbyć się uporczywego uczucia, jednak nie osiągnął tym oczekiwanego rezultatu. Przesunął dłonią po torsie, czując gładkość skóry i lekkie mrowienie - echo nocnych marzeń o scenach, które tworzył. Jego penis, jeszcze miękki, drgnął lekko na myśl o dzisiejszej pracy.
Ubrał się w luźne dżinsy, które opinały jego biodra, i czarną koszulkę z logo "Nocnych Tajemnic", jego pierwszej gry, która przyniosła mu garstkę wiernych fanów. W kuchni zaparzył kawę, wdychając głęboko aromat ziaren, który mieszał się z lekkim zapachem wanilii z wczorajszego ciasta. Śniadanie było proste: tosty z masłem orzechowym, które rozpływały się na języku słodko-słonym smakiem. W tle grała cicha, pulsująca muzyka elektroniczna, z basem, który rezonował w jego piersi, budząc zmysły.
Usiadł przed komputerem, otwierając program do tworzenia visual novel. Ekran ożył feerią barw: sprite'y postaci, narysowane przez niego samego z dbałością o każdy detal. Elena miała długie, kasztanowe włosy, które w wirtualnym świetle lśniły jak jedwab, oczy jak szmaragdy i ciało o krągłościach, które kusiły wzrok. Dziś skupiał się na scenie erotycznej - momencie, gdy zrzucała sukienkę, odsłaniając skórę bladą jak mleko, z lekkim rumieńcem na policzkach. Matthew napisał dialog: "Nie mogę dłużej czekać... Dotknij mnie, weź mnie całą." Kliknął play, by przetestować animację. Postać poruszyła się płynnie, jej piersi unosiły się w rytm przyspieszonego oddechu, sutki stwardniałe pod wpływem chłodnego powietrza, a skóra pokryta gęsią skórką od podniecenia. Dodał efekty dźwiękowe: ciche westchnienia, szelest materiału opadającego na podłogę, przyspieszony oddech.
Pogrążył się w pracy na godziny. Czas płynął jak miód - lepki i słodki. Dopracowywał szczegóły: kąt kamery, by uchwycić krzywiznę bioder Eleny, delikatne drżenie ud, gdy kochanek zbliżał się powoli. Interaktywne wybory dodawały pikanterii: "
-Czy chcesz być delikatny, szepcząc jej imię, czy brutalny, chwytając za włosy? - Matthew czuł, jak jego własne ciało reaguje - lekkie napięcie w podbrzuszu, ciepło rozlewające się po skórze. Tworzenie tych scen było jak flirt z rzeczywistością; granica między fikcją a jego pragnieniami zacierała się, gdy wyobrażał sobie, jak gracze będą oddychać szybciej, dotykając siebie w ciemności swoich pokoi.
By dodać więcej realizmu, Matthew postanowił oddać się sferze marzeń. Zamknął oczy, wyobrażając sobie Elenę - jej miękkie usta, wilgotne i gotowe. Jego dłoń powędrowała niżej, rozpinając dżinsy. Penis był już półtwardy od samych myśli. Masował go powoli, czując, jak pulsuje pod palcami, skóra gładka i ciepła. Wyobraził sobie, jak Elena klęka przed nim, biorąc jego kutasa w usta - język wirujący wokół czubka, ssący delikatnie. Przyspieszył ruchy, westchnienia uciekły z jego ust. Orgazm przyszedł szybko, gorący strumień na dłoni, pozostawiając go dyszącego i zainspirowanego. "To musi być w grze" - pomyślał, notując pomysły na blowjob w opcji interaktywnej.
Około południa zadzwonił telefon, wyrywając go z transu. To była Emily, jego beta-testerka a zarazem koleżanka z czasów studiów. Emily miała 28 lat, długie blond włosy, które falowały niczym złote nici i ciało, które mogłoby inspirować rzeźbiarzy - pełne piersi, wąska talia, biodra, które kołysały się prowokująco przy każdym kroku.  
-Hej, Matthew. Jak postęp z tą sceną? Mogę wpaść wieczorem i... przetestować ją osobiście? Chcę poczuć, co wymyśliłeś.- Jej głos był niski, aksamitny, z lekką chrypką, która sprawiała, że jego serce biło szybciej. Matthew uśmiechnął się, czując mrowienie w lędźwiach.  
-Jasne, Emily. Przygotuj się na coś, co rozpali cię od środka.  
Po południu wyszedł na spacer, by oczyścić umysł. Miasto pulsowało życiem: szum samochodów, zapach świeżego chleba z piekarni, dotyk wiatru na twarzy. Myślał o swojej niszy - AVN to nie tylko erotyzm; to historie, które budują napięcie, emocje, które prowadzą do ekstazy. Ale tak, te sceny były sercem. Wrócił z nową energią, dodając do gry elementy BDSM - lekkie, konsensualne. Kajdanki z miękkiego aksamitu, szeptane komendy: "Błagaj o więcej." Testował to sam, wyobrażając sobie dotyk skóry, zapach potu zmieszany z perfumami, smak słony na wargach. Jego dłoń mimowolnie powędrowała niżej, ale powstrzymał się - oszczędzał to na wieczór.
Gdy słońce zaczęło zachodzić, malując pokój pomarańczowymi smugami, drzwi otworzyły się z cichym skrzypnięciem. Emily weszła, niosąc ze sobą falę zapachu jaśminu i czegoś pikantnego. Ubrana w krótką, czarną spódniczkę, która odsłaniała uda, i top na ramiączkach, podkreślający dekolt, wyglądała jak postać z jego gier. Tatuaż na nadgarstku - cytat "Pragnij bez granic" z "Nocnych Tajemnic" - lśnił w świetle lampy.  
-Pokaż mi, co stworzyłeś, mistrzu - powiedziała z uśmiechem, siadając obok niego na kanapie. Jej udo dotknęło jego, wysyłając iskry przez ciało.
Matthew uruchomił grę. Razem przechodzili przez scenę. Emily kliknęła opcję "brutalną". Na ekranie rozegrała się symfonia namiętności - pocałunki głębokie jak ocean, dotyk palców ślizgających się po skórze, penetracja w rytmie bijących serc. Elena wiła się, jej jęki wypełniały pokój. Emily przesunęła dłoń po udzie Matthew, czując twardość pod materiałem dżinsów. "To wygląda... tak realistycznie. Inspiracja z nas?" - szepnęła, jej oddech gorący na jego uchu.
Matthew odwrócił się, ich usta spotkały się w pocałunku - wolnym na początku, smakującym kawą i jej szminką o smaku wiśni. Języki splatały się, eksplorując, budując żar. Jej ręce wędrowały po jego koszulce, zdejmując ją powoli, palcami muskając tors, rysując linie na mięśniach.  
-Pokażę ci, jak to powinno powinno wyglądać - mruknęła, gryząc delikatnie jego wargę. Matthew podniósł ją bez wysiłku, niosąc do sypialni. Położył na łóżku, gdzie pościel pachniała lawendą. Zdejmował jej top, odsłaniając piersi - pełne, jędrne, z sutkami różowymi jak płatki róż. Całował je powoli, językiem kręcił kółka od czasu do czasu, ssąc delikatnie, aż Emily jęknęła, wyginając plecy. Jej skóra była gorąca, aksamitna, z lekkim zapachem potu, który mieszał się z jej perfumami.
Emily odwzajemniła, rozpinając jego spodnie. Jego penis wyskoczył, twardy, pulsujący, z kropelką na czubku. "Jesteś taki gotowy... jak twój bohater" - szepnęła, biorąc kutasa w dłoń. Masowała powoli, palcami ślizgając się po żylastej powierzchni, czując, jak drży pod jej dotykiem. Potem pochyliła się, biorąc go w usta - język wirujący wokół główki, ssący głęboko, aż dotknął gardła. Matthew westchnął, chwytając jej włosy, prowadząc rytm. Smakowała go, mieszając ślinę z jego słonym smakiem, jej dłoń masująca jądra delikatnie.
Przeszedł wyżej, wchodząc w nią powoli, centymetr po centymetrze. Czuł jej ciepło, ciasność, jak otula jego kutasa swoją cipką. Poruszali się w wolnym rytmie, budując napięcie - on głębiej, ona unosząc biodra, ich ciała kleiły się od potu. Zmienił pozycję: postawił ją na czworakach, wchodząc od tyłu.  o jej pośladki, jedną ręką masując piersi, ściskając sutki. Drugą dłonią znalazł łechtaczkę, pocierając w kółko. Emily osiągnęła orgazm pierwsza - drżała, jej mięśnie zaciskały się wokół niego, krzyk ekstazy wypełnił pokój. Matthew podążył wkrótce, wypełniając ją gorącym strumieniem, czując fale rozkoszy rozlewające się po ciele.
Leżeli obok siebie, dysząc, ciała lśniące od potu.  
-To było... lepsze niż twoja gra. Ale daj mi chwilę, a pokażę ci więcej - zażartowała Emily, jej palce leniwie rysujące wzory na jego piersi. Po chwili usiadła na nim okrakiem, przejmując inicjatywę. Jej ręce na jego torsie, paznokcie lekko drapiące skórę. Jeździła powoli, biodra kręciły się w kółko, czując jego penisa głęboko w sobie. Matthew chwycił jej biodra, pomagając w rytmie, wzrok utkwiony w jej piersiach podskakujących hipnotycznie. Pocałunki były teraz wolniejsze, bardziej zmysłowe - języki tańczące, zęby gryzące delikatnie szyję, uszy. Drugi raz trwał dłużej: budowali napięcie, zatrzymując się na krawędzi, by przedłużyć rozkosz. Emily szeptała sprośności:  
Czujesz, jak jestem mokra dla ciebie? Weź mnie mocniej...-  W końcu eksplodowali razem, fale orgazmu synchronizowane, ciała drżące w unisonie.
Ale pożądanie nie gasło. Emily, wciąż dysząc, zsunęła się niżej, biorąc jego kutasa znów w usta - czyszcząc resztki ich uniesień, ssąc delikatnie, aż stwardniał na nowo.  
-Chcę cię wszędzie - mruknęła, prowadząc jego dłoń do swojego tyłka. Matthew zrozumiał, smarując palce ich wilgocią. Wsunął jeden, potem dwa, przygotowując ją powoli, rozciągając ciasny otwór. Emily jęknęła z rozkoszy, jej biodra poruszały się w rytm, błagając o więcej.  
-Weź mnie tam... Wypełnij mój tyłek swoim kutasem - wyszeptała, jej głos drżący od podniecenia. Matthew uklęknął za nią, naciskając główkę penisa na wejście. Wszedł powoli, centymetr po centymetrze, czując opór i gorące ściskanie wokół siebie. Emily westchnęła głośno, mieszanka bólu i przyjemności, jej dłonie zaciskające się na pościeli. Poruszali się ostrożnie na początku, on trzymając jej biodra, ona pchając się do tyłu. Potem szybciej, rytm stawał się dziki - obijanie się ciała o ciało, jej jęki wypełniające pokój. Matthew jedną ręką sięgnął do jej łechtaczki, pocierając, co spotęgowało jej rozkosz. Orgazm przyszedł falami: najpierw jej, drżąca i krzycząca, zaciskająca się wokół jego kutasa tak mocno, że on też eksplodował, wypełniając ją głęboko. Leżeli wyczerpani, ciała splątane, zapach seksu wiszący w powietrzu.
Nad ranem, gdy Emily spała obok, jej oddech równy i spokojny, Matthew wrócił do komputera. Wprowadził zmiany inspirowane ich nocą: więcej detali - zapach skóry, smak pocałunków, drżenie mięśni, nowe opcje jak oral i anal. "Zakazane Pragnienia" było gotowe. Wysłał wersję beta do patronów na Patreon, a recenzje napływały: "Sceny tak zmysłowe, że czuję je na własnej skórze!" Uśmiechnął się, wiedząc, że jego dzień - pełen twórczości, namiętności i zmysłowych uniesień - był idealnym paliwem dla sztuki.
Ale to nie koniec. Emily obudziła się, podchodząc nago, jej ciało lśniące w porannym świetle. "Chcesz sequel? Mam pomysł na nową scenę..." - szepnęła, całując go delikatnie. Matthew kiwnął głową, ciągnąc ją z powrotem do łóżka. Tym razem pod prysznicem - woda spływała po ich ciałach, gorąca i parująca. Mył ją mydłem, palce ślizgające się po skórze, masując piersi, schodząc niżej. Emily odwzajemniła, myjąc go, dłoń na penisie, budząc kutasa do życia. Przycisnął ją do ściany, wchodząc w nią pod strumieniem wody, ich ciała śliskie i gorące. Rytm był szybki, woda tłumiła jęki, ale ekstaza była czysta. Potem, na łóżku znów, eksperymentowali z zabawkami - wibrator, który Emily przyniosła, wibrujący w niej, podczas gdy Matthew patrzył i dołączał, jego kutas znów twardy i gotowy. Ich historia, jak jego gry, była nieskończona - pełna zakazanych pragnień, czekających na odkrycie.

Dodaj komentarz