Czerwony Kapturek
Leśniczy od czasu jak upolował ostatniego wilka i wyprawił jego skórę, to lubił narzucić ją sobie na grzbiet i straszyć w takim przebraniu zbierające w lesie grzyby lub ...
Leśniczy od czasu jak upolował ostatniego wilka i wyprawił jego skórę, to lubił narzucić ją sobie na grzbiet i straszyć w takim przebraniu zbierające w lesie grzyby lub ...
Dochodziła ósma. W salonie panowała cisza zakłócana jedynie pobrzękiwaniem naczyń i głośnym mlaskaniem Marcina. Był bardzo głodny. Zajadał trzecią dokładkę, której ...
– Skarbie, pięknie wyglądasz! – Ludwiku, będąc w towarzystwie dwóch najprzystojniejszych mężczyzn w tym lokalu nie mogłabym przynieść Wam wstydu. Miałam opory co do ...
Siemanko, jestem Maciek, w tym opowiadaniu możecie dowiedzieć się o historii która wydarzyła się kilka lat temu we wrześniu. Chodziłem jeszcze wtedy do 3 klasy technikum ...
Prawił mi komplementy… że jestem ładna… zgrabna… i Bardzo elegancka. Potem dodał cichutko, tak, żebym nie usłyszała - że mam ładne piersi. Pod nosem bąknął ...
I znów nastąpiła zamiana ról… znów pan senatora miałam przed oczami… a pana asystenta… czułam… - Pani poseł… przyszła… niech pani ujmie me berło… me ...
Andrew Boock Ambulans Marta stawiała ostrożnie stopy na zniszczonym poboczu drogi prowadzącej do jej domu. W duchu przeklinała rodziców, że wyprowadzili się z centrum na ...
Dzień jak co dzień, Wrocilam do domu zmęczona, rzuciłam torbe w kąt a Mama odrazu z przesłuchaniem - Jak było Coreczko? - Spoko. i poszlam do siebie. Marzylam tylko o tym ...
Bawiłam się dobrze na Twoim weselu, tańczyłam, śmiałam się i kokietowałam różnych facetów. Raz za razem spoglądałam w Twoją stronę. Zdecydowanie ten dzień był ...
Poranek był nijaki. Przezroczysty. Taki jak wszystkie ostatnie. Damian siedział przy stole, wciąż w pidżamie, popijając zimną już kawę, której nawet nie czuł. Żona ...
Tak się wstydliwie złożyło, że gdy jestem nagabywana przez sąsiadki o to, kto zmajstrował mi dzidziusia, mogę się jedynie rumienić i spuszczać głowę… Czasem ...
Zapraszam na epizod dwunasty, kontynuujący wątek odrzuconych opowiadań. *** ROZDZIAŁ 12/30 – Letnie morderstwo maszyną do pisania * To był jednak dopiero początek ...
Ktoś natarczywie dobijał się do drzwi. Pies od razu pobiegł do przedpokoju. A ja nadal stałam jak jakaś idiotka i starałam się zrozumieć co się przed chwilą stało. Czy ...
Od dłuższego czasu po głowie mi chodziło, aby napisać opowiadanie związane z transformers, z filmu.. Taka romantyczka, jak ja musi mieć swoje fantazje, prawda? A oto jedna ...
Z powodów naszych obowiązków zawodowych dawno nie widziałam się już z Gabrielem i powoli zaczynało mi go bardzo brakować jego gestów, dotyku... Siedząc nad stertą ...