Gwiazdeczka cz. XVIII (Zdzi*a tom II)
XVIII Za osiem trzecia zaparkowałam koło lasku okalającego hawirę rzeźnika. Dom był duży i mieścił się na tyłach ogromnej masarni. Z pewnością kolo miał kasy jak ...
XVIII Za osiem trzecia zaparkowałam koło lasku okalającego hawirę rzeźnika. Dom był duży i mieścił się na tyłach ogromnej masarni. Z pewnością kolo miał kasy jak ...
Kontynuując publikację moich starszych prac na łamach LOL24, przedstawiam wszystkim najbardziej ambitne / dziwne / pokręcone/ groteskowe oraz arabeskowe (tak, to z E.A. Poego) ...
Dopiero po dwóch dniach Maja pojawiła się w pracy. Kiedy pierwszy zagadnął do niej ta z płaczem powiedziała, że mąż wyrzucił ją z domu kiedy zorientował się w jakim ...
Słysząc dźwięk budzika, powoli otworzyła zaspane powieki. Nie miała ochoty znowu tam iść, ale był tam on, biurko obok. To przez niego do późnych godzin nocnych ...
Kąpiel przybrała już formę rytuału. Kiedyś wykorzystywano do tego panny łaziebne, a jak mnie nazwać? Pan łaziebny? Czy może po prostu sługa? W tym momencie to chyba ...
Rozdział 1 Co spowodowało, że jestem takim, a nie innym człowiekiem? Ciągle zastanawiam się czy nieodwracalnie zmieniłem się dnia 27 czerwca 2008 roku, gdy wraz z rodziną ...
Zuzia Dotyk ciepłych dłoni oraz spadająca adrenalina powoduje, że szum w uszach zagłusza słowa Gabriela. Mało tego wskutek jego pocałunku, którym jestem zaskoczona, na ...
Siedziała na drewnianej posadzce, przyglądając się jak Aktor tasuje karty. Jego dłonie sprawnie wprawiały stos tekturowych prostokątów w uporządkowane wirowanie. Dama ...
Grupa młodych Chłopców i Mężczyzn zatrzymała się przed Sybil. - Czy twoje podopieczne są przygotowane - zapytał dowódca Nadzorców. - Tak Panie - odpowiedziała Sybil ...
Marta bardzo lubiła dbać o swoje ciało, robiła to przede wszystkim poprzez ćwiczenia, stosowała dietę i ciężko trenowała. Codziennie rano wybierała się na ...
Przemierzając ulice zatłoczonego miasta o poranku, autobus zatrzymał się na kolejnym przystanku w centrum. Wchodząc do środka moim oczom ukazał się głównie tłum ...
Tydzień spokojnie dotarł do końca. W piątkowe popołudnie odzyskałam do użytku własną łazienkę, co uwolniło mnie od wizyt u Kaśki. Nie uwolniło natomiast mnie od ...
(Dwa dni później) - Gdzie ja właściwie jestem? - zapytałem sam siebie, obserwując otaczającą mnie rzeczywistość. Jedynym co dostrzegałem były drzewa, a im dalej od ...
Teresa była we mnie zakochana. To chyba najgorsze co mogło się zdarzyć. Nie miałam na to wpływu, nawet za bardzo nie mogłam tego przewidzieć. Na początku łudziłam się ...
Następnego dnia obudziłam się ze strasznym bólem głowy... ale cóż zrobić, takie uroki kobiecych migren. Zjadłam, w ogóle nie tuczące śniadanie (jajecznica z boczkiem) ...