Bez wyjścia (12) - Trening - Niedziela cz 13 - Rano
Obudziłem się świeży i wypoczęty. Przez chwilę czujnie nasłuchiwałem czy jakaś akcja dzieje się w pokoju obok. Doszedłem do wniosku że zmęczeni całonocnymi harcami ...
Obudziłem się świeży i wypoczęty. Przez chwilę czujnie nasłuchiwałem czy jakaś akcja dzieje się w pokoju obok. Doszedłem do wniosku że zmęczeni całonocnymi harcami ...
- Dzień dobry pani Beato. Marta z tej strony. Dzwoniła pani. - Cześć. Miło, że oddzwoniłaś. - Do pani zawsze. - Dzwonię, bo chciałabym cię namówić na spotkanie. - We ...
Kiedy po kąpieli zajrzałam do salonu był tam tylko Olek. Ani śladu Piotra, mojego męża. Serce zabiło mi szybciej, od razu pomyślałam, że... - spokojnie, nie panikuj, nic ...
SIŁOWNIA – można powiedzieć standardowa, obiekt zarządzany przez agencję ochrony, w której pracuje Jurek, składa się z z trzech sal, sala fitness: maty, drabinki ...
Otworzyłam oczy, nie mając bladego pojęcia co się ze mną dzieje. Widok za oknem pozwalał sądzić, że albo jest już wczesny ranek, albo jeszcze późny wieczór. Powinnam ...
Wszystko, co dobre w końcu się kończy. W moim przypadku były to trzy miesiące. Dokładnie przez taki okres moje spotkania ze sponsorem miały czysto seksualny i dyskretny ...
Odczekałem kilka minut, zanim zdecydowałem się ruszyć jej śladem. Posłuszna suczka, uśmiechnąłem się, widząc pochyloną nad umywalką dziewczynę. Wyglądała zupełnie ...
Gdy wracam myślami do tamtego wrześniowego popołudnia, mam wrażenie, że to wszystko wydarzyło się nie tyle w rzeczywistości, co gdzieś pomiędzy snem a jawą. Jeszcze ...
Dyskusja o tym, co zobaczyłyśmy na parterze trwała jeszcze godzinę po naszym powrocie do domu. Choć poprzedniej nocy nie spałyśmy prawie wcale i powinnyśmy padać na pysk ...
Zawsze ciekawiło mnie, kiedy facet przestaje być samcem. Nie w znaczeniu końca możliwości seksualnych, ale kiedy przestaje się oglądać się z zainteresowaniem, za ...
Bałaszycha. Federacja Rosyjska. Siedziba jednostki „Wympieł. Odliczaliśmy godziny do końca naszego dyżuru. Ja i moja odbudowana sekcja, morskiego „Wympieła”. Szło ...
Sytuacja wprawiła nas w doskonały nastrój. Musiałyśmy obgadać wiele rzeczy i zgodziłyśmy się, że przydałoby się coś na rozluźnienie. Wstąpiłyśmy do sklepu i ...
Nie chciałam odwlekać rozpakowywania i choć byłam zmęczona, zaczęłam układać swoje rzeczy w szafie. Z tyłu głowy cały czas miałam spotkanie z kolegą Remigiusza ...
Niedzielny poranek przyniósł ze sobą zapach świeżo mielonej kawy i dziwny, absolutnie niepasujący do sytuacji spokój. Zazwyczaj po przekroczeniu tak drastycznej granicy w ...
Lato nicości, 2019 O ciotce Eleonorze, Leonii, wiedzieliśmy niewiele. Była zawsze sztywna i wykrochmalona, jak jej imię, wciśnięta w rozkloszowane sukienki, z wysokim retro ...