Mur-Rozdział 10
Świergot ptaków i ciepłe promienie słońca zbudziły mnie ze snu. Rozejrzałem się wokół, była to ta sama jaskinia, co wczoraj. Ja żyje? Jak to możliwe? Ostrożnie ...
Świergot ptaków i ciepłe promienie słońca zbudziły mnie ze snu. Rozejrzałem się wokół, była to ta sama jaskinia, co wczoraj. Ja żyje? Jak to możliwe? Ostrożnie ...
-Ty bydlaku.- zaśmiałam się histerycznie, patrząc na niego jak na wroga. Którym zresztą był, no raczej. Westchnął tylko. Po prostu. -Utrudniasz mi robotę, sio stąd ...
Ociekając z wody poszedłem na górę. Zanim wkroczyłem do domu trochę zmarzłem ale kiedy narzuciłem na siebie cieplutki ręcznik który leżał na blacie w łazience od razu ...
Zmęczony i niewyspany dojeżdżałem do leśniczówki. Wcześniej zatrzymałem się na niewielkiej stacji paliw, gdzie kupiłem kilka paczek „Seven Days”, krakersy, wodę ...
W salonie siedzieli wszyscy, poza Staśkiem, który miał akurat wartę. Andrzej głaskał po głowie Kingę, która dopiero co się uspokoiła, Konrad natomiast tulił nadal ...
Na szczycie góry stoi wiele straganów z róznorakimi pamiątkami i ciekawymi rzeczami. Po posiłku w najbliższym barze tata Michała dał im po 50 zł aby wybrali sobie coś ...
Zerwałam się z łóżka i pobiegłam do toalety, aby ogarnąć się przed wyjściem do szkoły. W szkolnych drzwiach minęłam dziewczyny z mojej klasy, z którymi się nie ...
Tydzień później. - No i co? - zapytał Dawid, gdy ta wróciła wreszcie do domu po szkoleniu w Agacie. Co prawda kobieta od pewnego czasu czuła, że coś jest między nimi nie ...
Jake puścił Emily i spojrzał na nią jak na wariatkę. - Co ty chrzanisz? – zapytał mało kulturalnie. - Nie ma już tego dziecka, Jake – załkała cichutko Em. - Jezu! ...
Po śmierci swojego brata musiał zaopiekować się jego psem. W momencie, w którym spadło to na jego barki, pies był w dobrej kondycji, choć miał już dziesięć lat. Jak na ...
Siedząc przed biurkiem odliczał godziny do wyjścia z pracy. Dzień zapowiadał się na pełen wrażeń. Umówił się na oglądanie domu z Kingą. Miała również do niego ...
Wybaczcie za dzień opóźnienia xD Coś się kończy... Zawsze coś się kończy, czym by to nie było. Moje życie też się skończyło. Magda o niczym nie wiedziała, ale ...
- Czyżby przemoc i alkoholizm nie były wystarczającym powodem? – prychnęła Patrycja. – Gościu potrzebuje pomocy. Dlatego wkrótce wyślę go w ostatnią podróż. - Nie ...
W lesie było cicho jak w grobie. Można się było spodziewać że z mroku wyłoni się gość z siekierą i odrąbie mi łeb. W sumie może nawet byłaby to lepsza… i szybsza ...
Kiedy tylko weszliśmy do środka schowałem broń. Dziewczyna odeszła na drugi koniec niewielkiego salonu. Był tam tylko stary telewizor po prawej stronie od wejścia i podarta ...