Droga ku doskonałości - Prolog: Zdradzeni (Leanil)
Zakon był dzisiaj pusty jak nigdy dotąd. Do uszu nie dobiegały dziarskie słowa rzucane przez grupkę dyskutujących ze sobą mężczyzn. Kuchta nie przyrządzał przybyłym ...
Zakon był dzisiaj pusty jak nigdy dotąd. Do uszu nie dobiegały dziarskie słowa rzucane przez grupkę dyskutujących ze sobą mężczyzn. Kuchta nie przyrządzał przybyłym ...
- San Antonio Spurs w play-offach. Nieźle, nie? - poinformował mnie Daniel. - Dawno nie oglądałem meczy. Ciekawe dlaczego? - zaśmialiśmy się. Kamil poszedł do kuchni a ja ...
Lubie imprezy, choć rzadko na nich bywam. Jak nikt nie zaprasza, to co się bede wpychać? Ale gdy Roscoe wyskoczy z propozycją, zawsze jestem chętny. Tego wieczoru – no ...
Świergot ptaków i ciepłe promienie słońca zbudziły mnie ze snu. Rozejrzałem się wokół, była to ta sama jaskinia, co wczoraj. Ja żyje? Jak to możliwe? Ostrożnie ...
Siedziała w łazience, na zimnej podłodze. Łzy leciały jej strumieniem, starała się nie zwracać uwagi na ból, który promieniował z nadgarstka prawej ręki. Poczuła, jak ...
Jeszcze długu leżałam w łóżku i rozmyślałam nad tym wszystkim co się wydarzyło w moim życiu przez ostatni rok. O tym jak się zmieniłam. Ostatnie wydarzenia dały mi ...
Kamil świecił na jego twarz, ten nie reagował. - Nieprzytomny – powiedział Grzesiek zbliżając się – Pójde po wode to się go obudzi. - Myślałem że Gringo to zrobi ...
Wokół była ciemnośc. Widziałam tylko te głębokie pełne nienawiści oczy. Były tak bardzo hipnotyzujące. Chciałam od nich uciekac, ale one sprawiały, że tylko stałam ...
Uśmiechnęla sie. Przymknęła oczy, jakby musiała się chwilę zatanowić. - A mamy inne wyjście? Przeze mnie prawie zginąłeś, chyba coś ci się należy - Położyła się ...
-Stary, który dzisiaj? -Czwarty. -Paweł, jutro twoje urodziny! A ja bez prezentu... -Maks, nie przesadzaj. -Ej no, dwudzieste pierwsze urodziny należy ci się. -Należałby ...
Po długiej rozmowie z Kingą dał się w końcu namówić na wizytę w klubie. Nalegała, aby spróbował, chociaż. Jak mu się nie spodoba to najwyżej wyjdzie z niczym ...
Mijał piąty dzień. Piąty dzień życia w zamknięciu, bez perspektyw i szansy na zmianę obecnej sytuacji. Kolejne godziny żywienia się konserwami i resztkami jedzenia ...
Siła wystrzałów rzuciła mnie na ziemię. Zaczęłam desperacko zasysać powietrze, jakby to miało mi pomóc. Spojrzałam się na mojego kata nie wierząc, że to zrobił ...
Cześć. Przepraszam was bardzo że ostatnio nie było rozdziału. I mam pytanie, jak ktoś jest z Lublina. Polecilibyście jakąś dobrą szkołę policealną, kierunek grafika ...
Krew znowu chlusnęła na ścianę. Veremir przeciągnął się znudzony, ta walka była irytująca. Kolejny człowiek ruszył z lśniącą w świetle pochodni kataną i zatopił ...