Dwa serca, dwa smutki (II) "W matni"
Darłowo, druga połowa sierpnia 2008. Mieszkanie Klaudii. Stała przed lustrem w łazience, kończąc makijaż. Był on niepasujący do niej, wyzywający, wręcz kurewski – ...
Darłowo, druga połowa sierpnia 2008. Mieszkanie Klaudii. Stała przed lustrem w łazience, kończąc makijaż. Był on niepasujący do niej, wyzywający, wręcz kurewski – ...
Nie pozostało mi nic innego jak iść dalej do przodu. Z szafy na ubrania wyjąłem dobrze mi znany kuferek. Przechowywaliśmy w nim razem z żoną najcenniejsze pamiątki oraz ...
Jestem Andy, mieszkam w Chicago. Jestem 19 letnim studentem pozornie nie wyróżniającym się od innych ludzi. Jest poniedziałek siódma rano, wstaję z uśmiechem, podchodzę ...
Dawno dawno temu w odległej galaktyce... Unia galaktyczna od 5 lat prowadzi wyczerpująca wojnę z Federacją GA. Żadna że stron do tej pory nie potrafiła zdobyć przewagi ...
W świecie za murem wszystko było jaśniejącą utopią, niczym nieskrępowanym Edenem tłumów ludzi i ich strażników. Jednak pamiętam czasy, gdy na ostrzu mojego miecza ...
To zdjęcie jest genialne *, * * * * * * "So close no matter how far Couldn't be much more from the heart Forever trusting who we are No, nothing else matters" ...
Craus zaczął rozglądać się za jakimś schronieniem. -Co teraz ? - Spytał zmarznięty Will -Musimy się schować i przeczekać, jutro spróbujemy nawiązać kontakt z bazą ...
Po seri eksplozji nastąpiła cisza. Dla Owena to wyczekiwanie było najgorsze. Chciał odczekać kilka minut i dopiero wtedy ruszyć. Jedną ręką chwycił Megan a w drugiej ...
Przez całą pierwszą noc wszyscy świetnie spali, o godzinie 8 wstaliśmy na śniadanie rozmawialiśmy co by tu nie porobić. Ja-Musimy wreszcie otworzyć ta skrzynie. S-No tak ...
Veronika i Draco byli przyjaciółmi, od ponad miesiąca. Wiedziała o tym tylko Hermiona, ale Veronika za nic nie chciała powiedzieć Harry'emu i Ronowi o tej przyjaźni ...
Błyskawica z grzmotem przecięła szare niebo, deszcz zaś uderzył swym lodowatym biczem w kark Vermonda. Poczuł nieprzyjemny chłód, lecz ani drgnął. Stał czujnie ...
Nad lasem zaczynało powoli zachodzić Słońce. – Przecież już szliśmy tą drogą – spośród rozłożystych gałęzi dębu dobiegł głos chłopaka -Skąd masz taką ...
Stracił kilka tygodni treningów, ale nie miał serca sprzeciwić się jej decyzji. Przysiągł sobie, że nigdy więcej jej nie skrzywdzi, ale pomoc Agnieszce była niezbędna ...
Nastał zmierzch. Wchodząc na cmentarz wyczułem dziwną aurę, aurę zupełnie do tego miejsca nie pasującą. Po chwili dostrzegłem skąd mogła się wziąć. O jedno ze ...
Rozdział 7 - KONTAKT Państwo Czerscy szli właśnie powoli, odbywając swój codzienny spacer. Śnieg skrzypiał pod ich stopami. Podziwiali zimowy krajobraz rozpościerający ...