Dramione - niechciany obrońca rozdział 5
- Hermijona! Na brodu Merlina! Tak bardzo się ja bałem! - wykrzyknął Viktor, podbiegając do ukochanej, gdy ta wróciła do domu. Wziął ją w ramiona i nie wypuszczał z ...
- Hermijona! Na brodu Merlina! Tak bardzo się ja bałem! - wykrzyknął Viktor, podbiegając do ukochanej, gdy ta wróciła do domu. Wziął ją w ramiona i nie wypuszczał z ...
Callum namiętnie całował moją szyję nie zauważając, że cała zesztywniałam. Nie wiedział co się właśnie stało. Dopiero mój przerażony głos przywrócił go do ...
Dziękuję Arniemu za pomoc w napisaniu ;) Callum powiedział, że zostawi mnie samej sobie na dwadzieścia minut, a później do mnie na chwilę zajrzy, aby wyjaśnić mi trochę ...
- Dojdziemy tam najwcześniej za 2 dni. – stwierdziła rozżalonym głosem. Świetnie, w takim razie poleć jak umiesz. - Nie mamy wyjścia. – powiedziałam. Wzięliśmy ...
Dla Klaudii najgorsze było, że ten elegancko ubrany niski Arab nic nie robił. Usiadł na krześle i przyglądał się jej, do połowy obnażonej. To, że nic nie robił i ...
Sytuacja wktórej był Owen powoli stawała się dramatyczna. Ucieczka przez jezioro nie wchodziła w grę, bo był zbyt zmęczony. Nie miał żadnych szans żeby dopłynąć na ...
Wrzesień. Tydzień pierwszy. Poniedziałek. Było jakieś 4 minuty przed 6:00 rano. Obudziło mnie wycie z fabryki, ilekroć słyszę z niej sygnał wyobrażam sobie, że coś ...
***Pandora, gdzieś na archipelagu wysp*** W pierwszych promieniach słońca, stąpała po jeszcze chłodnym piasku. Idąc wzdłuż brzegu porośniętej bujną zielenią wyspy ...
Po 5 godzinach drogi wreszcie dojechałem do rodzinnej wsi dziadków, wątpię by zdołali przeżyć, a nawet jeśli to wojsko by ich zabiło, oni wybijają wszystkich ludzi tak ...
Mój ból cz 39. Zdenerwowany Ben podszedł do pierwszego jaja. Lśniło oślepiającym, srebrnym blaskiem. Po chwili pojawiło się na nim długie pęknięcie. Kiedy skorupki ...
Cześć. Słuchajcie, przepraszam was bardzo ale do maja rozdziały, o ile będą się pojawiały, będą pojawiać się z opóźnieniem. Jak zdam mature wróca co-piątkowe ...
A więc nadszedł ten dzień... Obudziłem się około godziny 8 rano. Wujo był w pracy, a ja znowu spałem na strychu. Za oknem prawdziwy atak zimy, mróz i śnieg. Niestety nie ...
-Ach…, to znowu ten przeklęty budzik – pomyślał zaspany Igor. Leniwie zszedł z łóżka wziął wcześniej już naszykowane ubrania i poszedł do łazienki. Wyszedł z ...
Całą drogę jechaliśmy w ciszy. Kamil ani nie włączył radia ani do nikogo się nie odzywał, tak jak pozostali. Atmosfera była jakaś taka krępująca. Obserwowałem ...
Jestem Andy, mieszkam w Chicago. Jestem 19 letnim studentem pozornie nie wyróżniającym się od innych ludzi. Jest poniedziałek siódma rano, wstaję z uśmiechem, podchodzę ...