Wojna zombi cz5. Ocalenie
Po seri eksplozji nastąpiła cisza. Dla Owena to wyczekiwanie było najgorsze. Chciał odczekać kilka minut i dopiero wtedy ruszyć. Jedną ręką chwycił Megan a w drugiej ...
Po seri eksplozji nastąpiła cisza. Dla Owena to wyczekiwanie było najgorsze. Chciał odczekać kilka minut i dopiero wtedy ruszyć. Jedną ręką chwycił Megan a w drugiej ...
Wrzesień. Tydzień pierwszy. Poniedziałek. Było jakieś 4 minuty przed 6:00 rano. Obudziło mnie wycie z fabryki, ilekroć słyszę z niej sygnał wyobrażam sobie, że coś ...
Mój ból cz 39. Zdenerwowany Ben podszedł do pierwszego jaja. Lśniło oślepiającym, srebrnym blaskiem. Po chwili pojawiło się na nim długie pęknięcie. Kiedy skorupki ...
…Jeśli kiedyś spotkasz mnie Czy poznasz moją twarz Będę czekać i nadzieje mam Jednak w sercu mym niepewność trwa Czy to było tylko złudne marzenie Czy na jawie moim ...
Moglibyście komentować, bo nie wiem, czy opłaca mi się czytać opowiadanie jeśli wam się nie podoba. Ten rozdział jest próbny, jeśli wam się nie będzie podobała ...
Trochę spóźnione, ale byłem w podróżny i pisze teraz z komputera kuzyna. Dzień9 Może zacznę od tego, że wszyscy zdecydowali się pójść do tej jednostki, o której ...
***Pandora, gdzieś na archipelagu wysp*** W pierwszych promieniach słońca, stąpała po jeszcze chłodnym piasku. Idąc wzdłuż brzegu porośniętej bujną zielenią wyspy ...
Dawno dawno temu w odległej galaktyce... Unia galaktyczna od 5 lat prowadzi wyczerpująca wojnę z Federacją GA. Żadna że stron do tej pory nie potrafiła zdobyć przewagi ...
Veronika i Draco byli przyjaciółmi, od ponad miesiąca. Wiedziała o tym tylko Hermiona, ale Veronika za nic nie chciała powiedzieć Harry'emu i Ronowi o tej przyjaźni ...
Po 5 godzinach drogi wreszcie dojechałem do rodzinnej wsi dziadków, wątpię by zdołali przeżyć, a nawet jeśli to wojsko by ich zabiło, oni wybijają wszystkich ludzi tak ...
Callum namiętnie całował moją szyję nie zauważając, że cała zesztywniałam. Nie wiedział co się właśnie stało. Dopiero mój przerażony głos przywrócił go do ...
Błyskawica z grzmotem przecięła szare niebo, deszcz zaś uderzył swym lodowatym biczem w kark Vermonda. Poczuł nieprzyjemny chłód, lecz ani drgnął. Stał czujnie ...
-Ach…, to znowu ten przeklęty budzik – pomyślał zaspany Igor. Leniwie zszedł z łóżka wziął wcześniej już naszykowane ubrania i poszedł do łazienki. Wyszedł z ...
- Dojdziemy tam najwcześniej za 2 dni. – stwierdziła rozżalonym głosem. Świetnie, w takim razie poleć jak umiesz. - Nie mamy wyjścia. – powiedziałam. Wzięliśmy ...
Siedzenie w samochodzie był miękkie, wygodne. Jednak jakoś nie mogłem się rozluźnić. Nasze twarze oświetlało światełko które paliło się z przodu na suficie ...