Medalion
{prolog} Była ciemna i głucha noc. Księżyc wyszedł zza chmur oświetlając polanę. Pełnia. Z oddali dochodziło wycie wilków. Gdzieś na pobliskim drzewie zahuczała sowa ...
{prolog} Była ciemna i głucha noc. Księżyc wyszedł zza chmur oświetlając polanę. Pełnia. Z oddali dochodziło wycie wilków. Gdzieś na pobliskim drzewie zahuczała sowa ...
Callum namiętnie całował moją szyję nie zauważając, że cała zesztywniałam. Nie wiedział co się właśnie stało. Dopiero mój przerażony głos przywrócił go do ...
Jestem Andy, mieszkam w Chicago. Jestem 19 letnim studentem pozornie nie wyróżniającym się od innych ludzi. Jest poniedziałek siódma rano, wstaję z uśmiechem, podchodzę ...
Cześć. Słuchajcie, przepraszam was bardzo ale do maja rozdziały, o ile będą się pojawiały, będą pojawiać się z opóźnieniem. Jak zdam mature wróca co-piątkowe ...
Wrzesień. Tydzień pierwszy. Poniedziałek. Było jakieś 4 minuty przed 6:00 rano. Obudziło mnie wycie z fabryki, ilekroć słyszę z niej sygnał wyobrażam sobie, że coś ...
***Pandora, gdzieś na archipelagu wysp*** W pierwszych promieniach słońca, stąpała po jeszcze chłodnym piasku. Idąc wzdłuż brzegu porośniętej bujną zielenią wyspy ...
Mój ból cz 39. Zdenerwowany Ben podszedł do pierwszego jaja. Lśniło oślepiającym, srebrnym blaskiem. Po chwili pojawiło się na nim długie pęknięcie. Kiedy skorupki ...
Siedzenie w samochodzie był miękkie, wygodne. Jednak jakoś nie mogłem się rozluźnić. Nasze twarze oświetlało światełko które paliło się z przodu na suficie ...
Po seri eksplozji nastąpiła cisza. Dla Owena to wyczekiwanie było najgorsze. Chciał odczekać kilka minut i dopiero wtedy ruszyć. Jedną ręką chwycił Megan a w drugiej ...
Sytuacja wktórej był Owen powoli stawała się dramatyczna. Ucieczka przez jezioro nie wchodziła w grę, bo był zbyt zmęczony. Nie miał żadnych szans żeby dopłynąć na ...
Dawno dawno temu w odległej galaktyce... Unia galaktyczna od 5 lat prowadzi wyczerpująca wojnę z Federacją GA. Żadna że stron do tej pory nie potrafiła zdobyć przewagi ...
A więc nadszedł ten dzień... Obudziłem się około godziny 8 rano. Wujo był w pracy, a ja znowu spałem na strychu. Za oknem prawdziwy atak zimy, mróz i śnieg. Niestety nie ...
-Ach…, to znowu ten przeklęty budzik – pomyślał zaspany Igor. Leniwie zszedł z łóżka wziął wcześniej już naszykowane ubrania i poszedł do łazienki. Wyszedł z ...
Całą drogę jechaliśmy w ciszy. Kamil ani nie włączył radia ani do nikogo się nie odzywał, tak jak pozostali. Atmosfera była jakaś taka krępująca. Obserwowałem ...
Po 5 godzinach drogi wreszcie dojechałem do rodzinnej wsi dziadków, wątpię by zdołali przeżyć, a nawet jeśli to wojsko by ich zabiło, oni wybijają wszystkich ludzi tak ...