Krwawy Sędzia cz. V
Stał nieruchomo z uśmiechem na twarzy. Rozpoznałem go od razu. W prawej ręce trzymał maskę, a w lewej nóż. To był zamachowiec o ksywce kameleon. Ścigaliśmy go dobre ...
Stał nieruchomo z uśmiechem na twarzy. Rozpoznałem go od razu. W prawej ręce trzymał maskę, a w lewej nóż. To był zamachowiec o ksywce kameleon. Ścigaliśmy go dobre ...
Rok maturalny…trzy lata nauki w liceum dla tej kartki z punktami procentowymi. Mimo że dzień egzaminów zbliżał się wielkimi krokami ja, moja paczka, dziewczyna i jej ...
Witam wszystkie czytelniczki, wszystkich czytelników! 29 RZ trochę inaczej niż zwykle - dziś chciałabym zacząć od PODZIĘKOWAŃ. Chcę podziękować wszystkim tym, którzy ...
Budzą mnie strzały. Otworzyłem oczy, podrywając się z łóżka i rozglądając dookoła przerażony. Podbiegłem do okna i złapałem za kraty. Po oczach błysnął mi ...
- Każdy z nas ma w sobie mroczną bestię, która w chwili nie do pilnowania zaczyna nami rządzić - mówił Michura. - Nie należy więc patrzeć na ludzi popełniających ...
Wychodząc z budynku byłam nieco zmieszana... Artur bardzo mi zaimponował, ale z drugiej strony jego nowe oblicze wcale mi się nie podobało! - Może cię odprowadzę? ...
Podniosłem się z podłogi i szybko podbiegłem w stronę ściany, gdzie był zamontowany mały ekran, na którym to zobaczyłem swoją córkę związaną w jakiejś klatce. Obok ...
Otworzyłem oczy i oślepił mnie blask lampy nad głową. Zerwałem się na nogi i nie mogłem uwierzyć w to, że nadal trzymam się przy życiu. Nerwowo zacząłem się ...
Złapała klamkę, wsiadła, zapięła pasy. -Siema Gabi. -No siema. -Miałaś mi opowiedzieć wszystko. -No tak.Dobra.Jest taka jedna sprawa.Chodzi o pewną dziewczynkę, z ...
Wycierałem szkło i spoglądałem na siedzącego przy barze mężczyznę. Już którąś kolejkę wypijał i martwym wzrokiem patrzył w jeden punkt, na zegar wiszący na ...
Sobotni wieczór. Przyjemne powietrze orzeźwiało wnętrze mieszkania państwa Krugerów. Pani Lucyna spędzała czas bujając się spokojnie w fotelu. Oddawała się relaksowi ...
Wybiła druga trzydzieści pięć, jednak Anielica nadal nie dawała znaku życia. Zacząłem się ostro denerwować. Pracę skończyliśmy przed dwudziestą pierwszą. Jak zwykle ...
– Możemy porozmawiać? – zapytała trzy dni później. Leżeli w łóżku, ale dzielił ich dystans większy niż te kilkanaście centymetrów materaca. Sebastian odłożył ...
Usiadł przy okrągłym stoliku, przy którym stały cztery takie same krzesła. - Po co pan tu przyszedł - zapytała zmęczonym głosem Crystal. - Zmień zeznania - a jak tego ...
Przepraszam że tak późno i za to że nie dotrzymałem swojej obietnicy. Kończę to opowiadanie i mam nadzieję że mi się udało Miłej lektury Rozdział 4: Szpital Nadziei ...