Cień Arielki cz 1
Obracałam w palcach mały kartonik i wpatrywałem się w niego. – Nie pójdę, to beznadziejna data – powiedziałem - Wręcz przeciwnie - zaprotestowała Karolina ...
Obracałam w palcach mały kartonik i wpatrywałem się w niego. – Nie pójdę, to beznadziejna data – powiedziałem - Wręcz przeciwnie - zaprotestowała Karolina ...
Baranowski zamknął za sobą drzwi, a ja poczułam leki niepokój. Zostałam sama w pokoju z chłopakiem, który zaledwie dwa tygodnie temu chciał mnie zgwałcić. Na dodatek ...
Od dziecka wiedziałam, że jestem inna. Nie interesowali mnie mężczyźni, zawsze oglądałam się za dziewczynami, ale trzymałam to w tajemnicy. No bo co ludzie powiedzą? ...
- Samanta! Dobrze, że cię widzę – zawołała matka Aleksa następnego dnia - idziemy z Janem na spacer zechcesz nam towarzyszyć. - Oczywiście – odparła choć ...
Stałem w przebieralni wpatrując się w swoje odbicie w lustrze. Metr osiemdziesiąt, szczupły, czarne buty za kostkę, czarne spodnie, czarna koszula z podwiniętymi do łokci ...
Byli już prawie na miejscu. Wjeżdżali właśnie do kotliny i ich oczom ukazywał się krajobraz, którego nie widziała od roku. Ośnieżone szczyty gór z migającymi ...
Po co poszłam na tę beznadziejną imprezę? Gdybym wiedziała, że tak będzie, zostałabym w domu, zaszyła się pod ciepłym kocem z gorącą herbatą w moim ulubionym kubku w ...
SZPILKI W DESZCZU Nie mogłem się skupić, w ogóle nie docierało do mnie to o czym mówią kumple siedzący ze mną i pijący piwo. Coś o piłce nożnej, jakiś dziewczynach ...
Lipiec 2004 Obudziło mnie ciche, ale natarczywe pukanie do drzwi. -Chwilę - odpowiedziałem zakładając bokserki, na Korfu w lipcu jest gorąco. -Panie Tomku- dobiegł mnie ...
Wizyta u ginekologa nie okazała się taka straszna jak myślała Nastka. Inaczej sobie to wszystko wyobrażała. Nie była kompletnie nieświadoma i mniej więcej miała ...
Dwa tygodnie później. Dawid i Ada stali się najbardziej zaskakującą parą, jaką ktokolwiek umiał sobie wyobrazić. W końcu niecodziennie dwoje skłóconych ze sobą od ...
Tak jak wspomniałam, moje tłumaczenia, że czuję się w jakiś tam sposób spełniona i zadowolona oraz że mama nie musi mi się rewanżować za pieszczotę, zdały się psu ...
Patrzyłam na Bartusia jeżdżącego na karuzeli. Był zachwycony. Pojechałam z nim do oddalonego o kilka kilometrów od naszego ośrodka wesołego miasteczka. Chciałam, żeby ...
Witajcie dodaję nowe opowiadanie, mam nadzieję, że zostanie równie dobrze odebrane. Zakochanych jeszcze nie kończę spodziewajcie się niebawem kolejnej części:):) ...
Szczęk otwieranego zamka w mroku nocy upewnił go, że nie zamknęła drzwi. Westchnął z ulgą. Pomimo, iż nigdy mu nie odmawiała, poczuł się lepiej gdy usłyszał owy ...