Materiał odrzucony.

Życie po terapi miłością.Cz18

David zadzwonił po karetkę.
Gdzie mamy przyjechać?Halo?
Tak...na Nowodworska 37.
Dobrze.
Kiedy będziecie?
15minut.
Sam ja zawioze!
Jak pan uważa.
David jakoś ściągnął ja z pierwszego piętra i zabrał do auta a w szpitalu odrazu ja przyjęli.
Proszę pana ona krwawi i nawet pan niezaramowal krwotoku?!-mówiła pielęgniarka.
Niezauwazylem.
David sam był w szoku.Tracił wszystko co bylo dla niego ważne.
Co z nią?
Żyje.
Mogę tam isc?
Tak.
David niepewnie wszedł.
To dla ciebie.
Po co mi tu te kwiaty?!Zabierz je!
Chcialembyć mily.
Zwiedna mi tu.
Marta!-zawołał Dominik.
TAk ja a kto.
Czemus ty to zrobiła?!
Niewiem..O Nelke przywiozles.
Myslem ze ci to pomoże.
Marta wzięła Nele i ja przytuliła.
Ciocia tęsknila za tobą mala.
David wyszedł bo juz mial dosyć.
O david.-powiedziała lena.
Dzień dobry.
Co tu robisz!?-spytał adam.
Już ide.
Zostan.
Jutro przyjdę.
Marte wypuścili następnego dnia rano jednak zamieszkała u rodziców.
Davida zdziwiło ze nie ma Marty więc zadzwonił do Dominika.
Spokojnie David jest u rodziców.
Tak się martwilem.
Nadal ja kochasz?
Bardzo.
David ja ci mówię ty się staraj ile możesz!
Staram sie,ale wiesz co ona mi zrobila.
Marta się nieszczęliwie zakochała a po za tym juz miala nauczkę.Ty też z klaudia...
Wiem,ale nie z jej np.matka!
David kochasz ja czy nie?
Kocham.
To idz tam i jej to udowodnij!
Od kiedy ty taki mądry w tych"sprawach"?!
Emilia z Nela mnie tego nauczyły.
Jak tam ojcostwo?
Emilia mówi ze nie jest źle.
To może jeszcze kilka sobie zrobisz?
Emila narazie nie chce.
Aha dobrze ja ide do Marty.
To Super.
Dominik poszedł do Marty i co go dziwilo ona go wpuścila.
Jak tam?
A wiesz nie jest tak źle jak wcześniej.
To dobrze.
David?
Tak.
Nadal mnie lubisz?
Wiesz ze cię zawsze będę lubił.
A kochasz mnie?
David pocałował Marte.
David.
Tak?
Jabym chciala dziecko.
Teraz?
Nie za rok.
Marta jestes jeszcze młoda.Gdyby Andzia tu była to nawet byś szkoły nieskończyla cży zaczela.Poczekajmy z tym trochę.
Chce dziecko pomozesz mi czy nie?
Nie.
Marta zakryla sie koldra.
Jak się ogarniesz to ci zrobię.
Ja wyjadę i nie będziesz mial z nim kontaktu obiecuję!
Marta co ty gadasz?!
Ja nie chce być sama.
Nie jestes.
David wyjdź stad!
Marta.
Wyjdź!
David wyszedł i zastanawial się czy się zgodzić jednak na to bo w sumie chciałby być z Marta rodzinną.Postanowił do niej napisać.
"Zrobię ci dzidziusia jak wyjdziesz za mnie"
"jak się uda"
"mogę do ciebie wpaść?:>"
"ja przyjadę"
Marta pojechała do davida autobusem.Zadzwoniła dzwonekiem i zauważyła go w samym ręczniku A on ja wciągnął do środka i odrazu zaczął rozbierać.
Mmm jaka sexsowna.
Zaczął ja lizac a ona starła się nie myśleć o tym co było kiedyś tylko mu się oddać mimo tego co jej robil.
Zedre to z ciebie kotku.Mrucz dla mnie.
Nie mów tak.
Dobrze skarbie.
Marta ściągnąła z niego ręcznik i wzięła go i zaczęła ujezdac.
Masz dni płodne?
Mam.
Zróbmy to kilka razy no wiesz więcej szans aaa.Dalej dalej Marta!Jeszcze!
David nie mógł wytrzymac i zdjął ja z siebie i weszedł na nią i tak całą noc.
Rano gdy się zbudzil to Marty nigdzie nie było.
"wyszlam"
Fajnie wiedzieć.-pomyslal i zadzwonił do niej.
Gdzie jestes?
U Dominika.
Przyjedziesz?
Innym razem.
Marta...halo?
David nie mógł zapomnieć tamtej nocy z Marta jednak jak pomyślal o swoim ojcu z nią to aż go modliło jednak Marte kochal ponad wszystko.
...
Trzy tygodnie później.
Marta czekała na wyniki testu ciazowego gdy zadzwonił do niej David.
Spotkamy się?
Nie mam czasu.
Już trzeci tydzień mi to mowisz moja piękna.
David nie mecz mnie tak.
Ja cię mecze?
To mialbyc układ.
Wiec wyjdziesz za mnie?
Jak się uda.Muszę kończyć.
Marta pragnęła dziecko a David był atrakcyjnym mężczyzna więc mial dobre geny a charakter będzie mial po niej lub ona je dobrze wychowa.Widziała wszędzie to szczęście rodzin z dziecmi mimo problemów i im zazdrościla a zresztą juz jedno urodziła jednak nieszczęliwie straciła.
Kurwa znowu jest negatywny!-krzyknela Marta sama do sobie.
David spotkajmy się jednak.
Wreszcie gadasz do rzeczy u mnie?
Tak za 25minut.
Ok czekam.
David postanowił zabrać marte na randkę jednak ona miala juz swoje plany.
Co robisz?-spytał David.
Rozpinam ci twoja koszule.
Wiem ze cię podniecam,ale raczki trzymaj przy sobie.
Że Co?!
Marta nigdzie razem nie chodzimy.
A co niepodoba ci się ten układ?
Podoba mi się nasze życie i erotyzm w nim,ale chce z tobą też spotykac się nie tylko na dobry seks.
A możemy to i to połączyc?
Jak zamieszkasz ze mna.
David niewiem czy to dobry pomysł...
David zaczął się rozbierać i postanowił sprawdzic silną wolę Marty i zaczął ja całować i rozbudzac.Marta próbowała otworzyć mu rozporek jednak on na to się nie zgodził.
David no david proszę.
Nie nie...to jak zamieszkasz ze mna?
Nie.
Wtedy David sam otworzył rozporek.
A teraz?
Nie.Marta wodziedziala już o co mu chodzi i postanowiła to skończyć.
No co?Marta!
Teraz to David był ofiarą.
Martka!No Martka..
Skończyczysz gadać o tym ze mam z toba mieszkac?!
Nie.
To niezblizaj sie do mnie.
Marta!
David wziął ja i zaczął rozbierać i zbliżać sie do niej jednak w prawnym momencie przestał.
Zamieszkaj ze mna i wyjdź za mnie.
David przestan i skończ to co zaczęłes.
Jak się zgodzisz.
Zgodzę na próbę.
To teraz skończę.
Marta odpadła a tuz za nią David gdy nagle zadzwonił dzwonek.
Ja otworze.
Ok David.
W drzwiach stała Klaudia.
Co tu robisz?
Proszę przenocuj mnie.
Nie teraz.
Proszę nie mam gdzie isc.
Dam ci na hotel.
David proszę do rana tylko.
No niewiem.No dobra ok.
Marta gdy zobaczyla Klaudie była w szoku.David chwile rozmawial z Kluadia i okazało się ze jej facet ja zostawił.
On się nigdy niezmieni a ja znowu miałam na to nadzieję ze jak go przycisne to dam rade go zmienić.Ide stad nie ma tu na mnie miejsca.-pomyślała Marta i zaczęła sie zbierać czego David nawet niezauwazyl.
Dobra David idz do tej swojej laski.
A no tak.Martka?Poszla!
Mam pytanie.
Jakie?
Jak ci zapłacę to mogę tu trochę pomnieszkac?
Wiesz zastanowie sie.Spać mi się chce.
No dobra to dobranonoc.
David poszedł do swojego pokoju i napisał do Marty.
"czemu cię nie ma?"
Było późno a ja już wróciłam do domu"
"kiedy się do  mnie wprowadzisz?"
"niewiem"
"o nie nie!Jutro rano widzę cię u mnie z twoimi walizkami.Obiecałas mi coś"
"ok na próbę"
"to świetnie".
Następnego dnia Marta przyjechała z walizka a David zaczął ja całować.
Cóż za powitanie.
Przyzwyczajaj się.
Marta weszla na górę i zdziwiła się ze zobaczyla Klaudie.
To dam twoje rzeczy do siebie.
Ok.
Wiesz tam zawsze jest ich miejsce.
Aha.
Marta skupiła się na klaudi o którą była zazdrosna.Długie nogi,błąd włosy,ładna cera i jeszcze była tak cholernie mila co ja irytowalo bo nigdy nie powiedziałaby o niej szmata i mieszka tu więc chyba Davidowi na niej zależy.
Cały dzien spędzili we trójkę a raczej ona z nimi.Czuła ze oni się lepiej dogadywali niż ona z nim kiedykolwiek bo w końcu oboje lubia rozrywkowy tryb życia.Kaludia oczywiście zrobiła kolację i znowu Klaudia i David...może źle zrobiłam ze się zrobiłam na ten układ a z dzieckiem mogę jeszcze trochę poczekać.Marta poszła do pokoju i zaczęła sie pakowac.
Co robisz?
Muszę jechać do dziadka.
Dziadka?!
Chce go odwiedzić.
Może uciec chcesz znowu ode mnie?
David trzrbabylo powiedzieć wcześniej ze planujesz coś z Klaudia.
Nic nie planuje!
David ja widzę ze coś się zmieniło.
Nic sie niezmienilo!
Ty sie lepiej z nią dogadujesz niż ze mna i to ja czuję się jak ktoś trzeci!
Marta nie idz.
David zrywam nasza umowę.
Marta wyszła i pojechała do Marka.
O Marta!
Przyjechalam na kilka dni.
To świetnie.Może ugotujemy cos?
Tak jak wtedy gdy prawie pękłam?
Ja tez.Bedzie super napewno.
No dobrze.
Marta wciąz nie mogę zrozumieć twojego głupiego pomysłu z tym żeby być z Davidem znowu.
Odbiło mi a zresztą to już nie jest aktualne bo on już poznał inna dziewczyne.
Dziwny z niego..
Tak wiem.Znam go już dlugo.  
No tak.
Nowa wiadomośc od David:"
Nie chce tego kończyć!Wróć!"
I znowu pisze.
Co?
To co zwykle.
Chce być z tobą?
Tak.
Jednak w sumie Tyle się już z nim meczysz to zgudz się co ci szkodzi ja też lepszy nie bylem w jego wieku opowiadalem ci przecież o mnie i babci?
Nadal ja kochasz?
Tylko ja.Na zawsze.
Nie czujesz się samotny?
Mam was ,ciebie,Dominika,waszych rodzicow a nie chce nikogo oprócz niej.
...
W domu u Davida.
Czemu się wyprowadziła?
Jest o ciebie zazdrosna.
I ma o co!
Co?!
Kaludia rzuciła się na Davida.
Zostaw mnie w spokóju!Jutro szukasz mieszkania!
Co?!Przeciez...
Daj mi spokój!
Dobra ide stad Wariaci!
"marta wróć Klaudi już nie ma i nie będzie"
...
Marta wroc do niego.
Mówią ze to do trzech razy sztuka.Dobrze jadę do niego i trzymaj się dziadku.Spróbuje.
Dobrze i ty tez.
Dzwon do mnie.
Jasne jak zawsze.
...
Był deszcz a Marta postanowiła jednak pojechać do Davida jak obiecala Markowi.
Kurcze nie otwiera!
Marta już miala isc gdy nagle drzwi się otworzyły a David zabrał jej walizke i przytulił ja mocno.
Chodź.Cała jestes mokra ja akurat herbate zrobiłem bo spać niemoglem więc napijemy się.
Dzięki.
Marta to ja dziekuje ze wróciłas i ze dalas mi sznase kolejna.David złapał ja za reke i glaskal jej dłoń.
Wiesz planów nie zmienilam.
To chcesz dziecko?
No tak.
Dobrze to zaraz wracam.
David poszedł się wykąpać i wrocil do Marty która już zasnela w jego łóżku.
Moja Marta.
David zasnął obok niej.
Rano gdy Marta wstała nigdzie nie było Davida aż w kuchni zaszedł ja od tylu.
Kocham cię.
Marta sie usmiechnela.
Wieczorem zapraszam cie do naszej ulubionej restauracji.
Po co?
Zobaczysz.
Cały dzień Davidowi towarzyszl dziwny uśmiech.
Co się tak śmiejesz?
A tak.
Może ze mnie?
Nie!
Mam nadzieję.
Marta chciałbyś zamieszkać ze mna w innym mieście?
Co?!
Chcialem się przeprowadzic po studiach.
To beze mnie.
Co?
Ja chce tu zostać.
Będziemy przyjeżdżać.
Nie David jak wyjeżdzasz to beze mnie.
Dobrze zostaje narazie i tak tu a później się zobaczy.
Jak masz w planie wyjazd to beze mnie.
Już nie mam.
Musisz sam zdecydować czego chcesz a nie słuchac mnie.
Wiem już ze niechce cię stracić.Jak tam nasze starania o dzidzie?
Wiesz narazie coś nie ida.
Kurcze to źle.
Wiesz ja tak chcialam mieć dziecko.
Ja też chce.
David a jeśli ja już nie mogę mieć dziecka?
Co ty gadasz?!Możesz!  
Wiesz bardzobym chciala.
To róbmy to ile tylko się da.
Przecież robimy.
To może nie róbmy dopóki bardzo nam się niezachce.
Może.W sumie nawet dobry pomysł.
I pamiętaj wieczór i restauracja!
Pamiętam.
Marta podejrzewała już o co chodzilo.
Ślicznie wygladasz.
Dzięki.
To dla ciebie.
Dziękuję.
Siadaj.
Zamówili i jedli w spokóju.
To było pyszne.
Marta wstala a David ukleknal na jedno kolano.
Wyjdziesz za mnie?
Tak.
Marta sie rozplakala a David ja przytulił.
Mam nadaje ze placzesz tylko ze szczęścia.
No tak.
Chodźmy do domu kochanie.
Marta z Davidem szli szybko do domu gdy spotkali Klaudie.
I co fajnie ci jest być z dziwkwarzem?
Przestan Klaudia się ponizac!
To ty chodziłes do mnie i taka jest prawda.
No napewno mi za to nie płacili!Chodź Marta!
Marta poszla z Davidem.
David mam pytanie.
Pytaj.
Ty jestes uzależniony od se...
Seksu?
Tak.
Wiesz chyba nie bo to normalne ze  mnie to z tobą kręci bardzo.
No tak,ale jak robiles to z Klaudia..
Nie chce o tym gadać!
Podziecalo cie to?!
Dobrze powiem ci wszystko robiłem to głównie z nią jednak i z kilkoma innymi dziewczynami.
Iloma?
Niepamietam...może 5moze4.
To szybki jestes.
Marta!Jestem z tobą.
I ile to jest warte?W końcu się pokłócimy a ty pójdziesz na dzwiki?
Nie!
David jak to wszystko będzie wyglądać?
Normalnie.
Kochasz mnie?
Wiesz ze tak.
Powiedz mi szczerze robię coś gorzej od Kaludi.
Co?
No wiesz coś co ci sie niepodoba.Szczerze mów.
Wiesz ona mi robi loda kiedy tylko chce,polyka,mialczy,pozwala na wszystko.
To dlatego kazałes mi miauczec i robić te inne rzeczy.
Chcialem sprawdzić jak ty to robisz.
A może tęsknisz za klaudia?
Nie.
Nowa wiadomośc Dominik>Marta.
Pojedź do dziadka bo źle się czuję.

Kurcze
Co?
Nic.Marta znowu sie zaczęła pakować.
Gdzie ty się tak znowu pracujesz?
Jadę do dziadka.
Znowu?
Martwię się o niego.
Ja nie mogę.
Sama pojade.
Ok uważaj na siebie.
Ty też.
Marta bała się o dziadka w końcu bardzo go kochała bo to on ja rozumiał najbardziej jednak mial już swoje lata.
2godziny później.
Marta?
Dominik mi pisał..
Nie martwcie sie ja daje sobie rade.
Dziadku chętnie tu zostane.
Co tam u ciebie?
Marta opowiadała.
Wiesz będąc z nim będziesz musiala godzić się na to ze będziesz oszukiwana i zdradzana.Jeśli czujesz ze chcesz to odejdź.Wiem co mówiłem,ale jeśli on jest taki i się niezmienia to to nie ma sensu.To tak jak ze mna najpierw sam bylem taki jak on w młodości a teraz przez to choruje i nie mogłem być z kobieta mojego zycia..twoja babcia jednak w końcu sam z siebie postanowiłem się zmienić i dobrze na tym wyszlem.
Wiem.
Marta przynieś mi wodę.
Ok.
Dzieki.
Oglądali telewizje i wspomninali stare czasy.
Bylas taka mała a z takim wielkim  aparatem.Robisz ostatnio?
Nie robie już zdjęć.
Dlaczego?
Wiesz odkąd Maks...
No tak,ale wiele tracisz.
Kiedyś może wrócę do tego.
Mam nadzieję.
Marta byla u dziadka już kilka dni i nie miala ochoty wracać.
Nowa wiadomośc(14)od David.
Kiedy wracasz?
Za kilka dni.
Dokładniej?I czemu nie odpowiadasz na smsy.
Bo nie mam czasu a wrócę za dwa dni.
Fajnie wiedzieć.
Marta chciala mu zrobić niespodzianke i przyjechac tego samego dnia jednak Klaudia ja uprzedziła.
Klaudia?
Możemy chwilę pogadac?Proszę...
Chwilę.
Przepraszam ciebie za wszystko co mówiłam,ale byłam zła.
Dobra nie gniewam się dlugo.
Przynioslam nam coś.
Wow skąd masz tyle kasy?
Wiesz zmienilam pracę.
No to świetnie.
Wiesz musiałam.Co tam u was?
Marta wyjechała.
Gdzie?
Do dziadka.
A ty tu sam?
No tak.
...
Godzinę później Marta już była przed mieszkaniem Davida i otwierała trzwi.
Wcześniej wróciłam niespodzianka..
David z Klaudia robili to na podłodze w salonie.
Dziwkarz!-wykrzyczala i rzucila w niego pierścionkiem Marta i wyszla a David załamany usiadł na podłodze.Tym razem Marta odeszła i nie chciala wracać.Poprosiła Adama żeby wynajął jej mieszkanie bo chciala być sama.
Marta!-zawołał ja Adam.
Tak tato?
Masz tu klucze.
Dzieki.
Masz szczęście ze mój znajomy akurat chcial wynająć.
To ja przeniose swoje rzeczy jeszcze dziś.
Ok a będziesz nas odwiedzać?
No jasne a wy mnie?
Napewno.
Ja to juz ci jedzenia na kupie.-powiedziała lena.
Ah te typowe matki.Tato ..pomozesz mi zawieść te rzeczy?
Jasne.
Marta pojechała gdy zadzwonił do niej David i znowu nieodbieralała.
Znowu dzwoni?
Tak.
Dobrze robisz nieodbieraj.On jest uzależniony a to jest jak narkotyk.
Teraz wiem.Oświadczyl mi się a później ..
Wiem Marta.
Zmienić  numer?
Apropo kupiłem ci nowy.
Ty mi tak pomagasz dzięki.
Marta poszła się rozpakowac.
Wiesz chyba zostanę tu na noc.
No dobrze to ide pa.
Pa tato.
Marta szybko się umyla i przebrala i położyła spać.
David za to dzwonil do niej aż usłyszał.Nie ma takiego numeru.
Co?!
Postanowil pujsc do Rodziców Marty bo wiedział ze ona tam jest.
Dobrywieczor .Jest Marta?
Nie ma tu jej.
A gdzie jest?
Wyprowadziła sie i niezyczyla sobie podawać ci swojego nowego adresu.
Fuck!
David wrocil do domu i zobaczył ze Marta go zablokowała nawet na facebooku i skypie.David mimo załamania postanowił zająć się szkoła żeby mieć lepsze wyniki a Marta też miala dużo na głowie i pewne obawy.
Kurcze czy to możliwe ze ja jednak jestem w ciazy.David nie moze się dowiedzieć.Kurcze akurat zalicze pierwszy rok studiów i wakacje więc może dam jakoś sobie rade a zresztą rodzice mi pomoga a pozatym chcialam miec dziecko i będę miala i nawet lepiej ze tylko dla siebie.
Nowa wiadomosc od nieznany.
Mam twój numer.Spotkajmy się.,-Twoj D.
Skąd on ma mój..Dominik.
Tak Marta przepraszam.
Na ciebie to można liczyć.
Przepraszam zajmiesz się Nelka?
Kiedy?
Dziś zaraz jest awaryjna sytuacja.
Co się stalo?
Muszę jechać po Emilie z pracy.
Ok.
30minut później.
Jestes Ja lece.Mała spi.
Dobrze idz.
Dominik poszedł,ale Marta usłyszala dzwonek.
David?
Przyszlem zająć się Nela.
To ja miałam zająć się nią.
No to oboje się zajmniemy.
Dobra.
Marta poszła do kuchni a David za nią i wtedy ona chciala wyjść jednak David chcial z nią porozmawiać.
Nie nie David nie mamy juz o czym rozmawiać.
Mamy.
David wszystko zepsules i tyle.
Wiem,ale będę chodzil na terapię.
To fajnie życzę ci żeby się udała.
Wrocisz do mnie wtedy?
David ty to rob dla siebie bo ja do ciebie nie wrócę.
A co z twoimi planami?
Nic.
Jak to nic?
No nic.
Szkoda.Jak zmienisz zdanie to mnie powiadom to ci pomoge.
Nie zmienie.
Naprawdę mi nie wybaczysz?
David ja nie jestem bogiem żeby ci ciągle wybaczac.
Nagle usłyszeli trzask drzwi.
Boze Emilia!-krzyknęła Marta i Popatrzyla na Dominika.
Ten jej szef Filip jej to zrobił jak nie chciała z nim...
To straszne!
Wiesz musiałam uciec do chłodni to było straszne.
Marta zaraz poszła po koc.
David zrób jej herbaty.
No dobrze Marta.
Emilia skoro jednak jest David to ja ide.
Dobrze.
Marta się zbierala.
Gdzie teraz mieszkasz?To znaczy masz gdzie mieszkać?-spytał david.
Mam gdzie mieszkać.
To dobrze.
Marta wyszla.
Czekaj Dominik pozwolił mi już isc.
To idz daleko!.-pomyślala Marta.
Marta założyła kaptur na głowę i szla dalej.
Marta.
Co?!
Spotkamy sie?
Nie i daj mi spokoj.
No dobrze to dozobaczenia.
Napewno nie.-pomysłala Marta.
3miesiące później.
Marta unikala Davida jak ognia a on sam zaczął terapię z jej ojcem która dawala już pierwsze efekty jednak mial też inne problemy.
Pamiętasz mnie David?
To ty..
Teraz mów mi Mike.
Czemu?
Bo zmieniłem imię.TO PRZEZ WAS BYLEM 2LATA W WIĘZIENIU!
Mike ty też brałeś udział w tym napadzie.
A ty byłeś moim głównym pomocnikiem.
Zapomnijmy o tym!Zapłacę ci.
Nie chce pieniędzy!Chce zemsty...co tam u Marty?Kris mi mówił...
Idz stad!
Nią tez się Zajme!
David rzucił się na Mike.
Tylko się waż sukinsynie a nogi ci z dupy powyrywam!
Ty haha już się "boję".
Trzymaj rece przy sobie!Wiem o wszystkich twoich zagraniach.
Mikser odszedł.
Kurcze muszę ostrzedz Marte.
10minut później.
David przesadza...
Nagle telefon się rozlaczyl.
Marta!Marta!
...
Niewiem czy mnie pamiętasz.
Mike zakryl jej  usta ręką.
Cicho mała.Naprawdę niechcialem ci nic złego robić,ale musze.David już ci wszystko mówił przecież.Słodka jestes.
Marte brzydzilo to co mówił jednak nagle wziął ja na plecy i zamknął w aucie.
Tu możesz krzyczeć.Zdjął z jej twarzy plaster.
Wypusc mnie proszę.
O nie nie.Nagle dał swoja dłoń na jej biust.
Mm dorodne cycuszki masz dziewczynko.Nie szarp się tak będzie milo nam i ktowie może cie zatrzymam.
Marta miala dosyć.
Ja juz nie jestem z Davidem.
Ale mu zależy.
Jesteśmy na miejscu szefie.
Mike wysiadł z Marta z auta.
Teraz kotku będzie ostro.

lovend17

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 3568 słów i 19330 znaków.

2 komentarze

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • ...

    Nadal czekam na odpowiedz na moje poprzednie pytanie!

  • Nata208

    Super i ona musi byc z Dawidem mimo wszystko :)