Życie niedoskonałej dziewczyny cz.11

Życie niedoskonałej dziewczyny cz.11----Oczami Pauliny----
Udawałam, że śpię bo chciałam być sama. Udało mi się. Robert wyszedł i zostałam sama z własnymi myślami. Gdy usłyszałam kroki na schodach które się ściszały to wstałam z łóżka i usiadłam na parapecie. Zanim usiadłam otworzyłam okno na oścież i dopiero wtedy posadziłam swój tyłek na parapecie. Patrzyłam na krajobraz za oknem. Myślałam nad swoimi błędami i bardzo je żałuję. Gdybym mogła cofnąć czas, dawno bym to zrobiła. Patrzyłam w jeden punkt cały czas, ale tak naprawdę byłam w innym świecie. Siedziałam tak dłuższy czas dopuki nie poczułam, że ktoś mnie przytula. Jak wiadomo był to Robert. Usiadł za mną a ja położyłam swoją głowę na jego klatce piersiowej. Czułam się bardzo dobrze. Wiedziałam, że jestem bezpieczna przy nim, pomimo tego,że mnie okłamywał. Próbowałam się odsunąć, ale on mi na to nie pozwolił.
-Puść mnie -spojrzałam w jego oczy
-Nie -powiedział krótko a ja się zdziwiłam
-Czemu? -spytałam znowu próbując się uwolnić
-Bo nie chce  
-Ale ja chce wstać -jeśli teraz mnie nie puści to coś będę musiała wykombinować
-Ale ja ci na to nie pozwalam
-Muszę iść do toalety -skłamałam i przypomniałam sobie że mam tam ubrania więc będę mogła się ubrać
-Dobrze, ale zaraz wróć -puścił mnie a ja wstałam i poszłam do łazienki.
Ubrałam się i wyszłam cicho z łazienki. Miałam nadzieję, że wyszedł, ale nadal siedział tak samo jak wcześniej. Był zamyślony. Nawet na mnie nie spojrzał. Zeszłam na dół i kierowałam się do kuchni, ale zadzwonił dzwonek do drzwi więc poszłam otworzyć. Ujrzałam dziewczynę. Na oko wyglądała jagby miała 19 lat. Jest w ciąży, a wynika to z tego, że ma widoczny brzuch.
-Dzień dobry -powiedziałam gdy skończyłam na nią patrzeć
-Dzień dobry. Czy zastałam Roberta? -spytała z nadzieją
-Tak. Zaraz go zawołam. Proszę wejść -wpuściłam ją do środka i poszłam po Roberta. Otworzyłam drzwi do swojego pokoju z nadzieją że tam jest. Nie myliłam się:
-Ktoś do ciebie przyszedł -powiedziałam i dopiero teraz spojrzał się na mnie
-A kto?
-Jakaś kobieta. Idź a zobaczysz -skończyłam i poszłam z powrotem na dół.
Poszłam do kuchni i zaczęłam szykować sobie płatki z mlekiem. Przy robieniu zastanawiałam się gdzie jest Sara ale pewnie poszła na zakupy. Gdy skończyłam robić skierowałam się na górę. Weszłam do pokoju odstawiłam miskę i poszłam z powrotem do kuchni bo zapomniałam łyżki. Zanim weszłam do kuchni podsłuchałam trochę rozmowy:
-Kim jest to coś?
-Niby kto?
-Ta dziewczyna która mi otworzyła drzwi  
-Aaaa, ona. Mieszka u mnie bo nie ma gdzie i pracuje w mojej firmie. A co?
-A nic. Pytałam z ciekawości -chwila ciszy i znowu się odezwała -Jestem w ciąży
-Widać. A kim jest ojciec tego dziecka?
-Ty nim jesteś -powiedziała spokojnie.
Wzięłam łyżkę i poszłam szybko na górę. Trzasnęłam mocno drzwiami i wzięłam do ręki miskę. Usiadłam na parapecie i jadłam ze spokojem, myśląc nad tym że muszę wreszcie znaleźć pracę albo uciec.
----Oczami Roberta----
Siedziałem na parapecie i zamyśliłem się. Ktoś wszedł do pokoju. To była Paula:
-Ktoś do ciebie -spojrzałem na nią
-A kto?
-Jakaś kobieta. Idź a zobaczysz -wstałem i poszedłem na dół.
Ta kobieta to 19 letnia Kasia. Byliśmy ze sobą 5 miesięcy temu. Zdziwiłem się że jej widać brzuch. Usiadłem na kanapie koło niej i nikt nic nie mówił. Po kilku minutach odezwała się:
-Kim jest to coś? -zdziwiłem się bo nie wiedziałem o co jej chodzi
-Niby kto?
-Ta dziewczyna która mi otworzyła drzwi  
-Aaaa, ona. Mieszka u mnie bo nie ma gdzie i pracuje w mojej firmie. A co? -musiałem trochę skłamać
-A nic. Pytałam z ciekawości -chwila ciszy i znowu się odezwała -Jestem w ciąży
-Widać. A kim jest ojciec tego dziecka?
-Ty nim jesteś -powiedziała spokojnie, a ja wtedy myślałem że zaraz umrę.
Usłyszeliśmy jak ktoś trzasną drzwiami na górze i już wiedziałem że Paulina to słyszała.
-Ja nie mogę być ojcem tego dziecka
-Możesz i nim jesteś. Będziemy rodziną, nie cieszysz się?  
-Nie zbyt -powiedziałem zgodnie z prawdą
-Mogę się tutaj wprowadzić bo jutro muszę się wyprowadzić ze swojego mieszkania bo właściciel go sprzedał.
-Dobrze. możesz zamieszkać, ale Paulina tutaj zostaje, a ty nic nie możesz z tym zrobić. Zrozumiałaś?- zgodziłem się bo nie zostawię ciężarną kobietę bez domu
-Zrozumiałam -odpowiedziała a ja już wiedziałem że będę miał problemy z Paulą.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dzisiaj dodaję część bo przez weekend i poniedziałek oraz we wtorek mnie nie będzie w domu.  Mam nadzieję że się spodobała część. ~Paula

niezapominajka13

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 901 słów i 4895 znaków.

11 komentarze

 
  • Colorsisblue

    Kiedy następna część?

  • niezapominajka13

    @Colorsisblue w sobotę

  • cukiereczek1

    Świetna czekam na kolejną część. :)

  • Colorsisblue

    Świetne czekam na następną część  <3 :D

  • juliq07

    Skomplikowałaś tu trochę ;( ale i tak świetne

  • Misiaa14

    Ah nwm co powiedzieć mam mieszane uczucia

  • Vinyl3

    Dziewczyna pewnie bedzie probowala wszystkich skłócić :smh: czy mi sie podobalo to nie jestem pewna ale zagmatwane to troche  :kiss: czekam na nastepna czesc <3

  • niezapominajka13

    @Vinyl3 w kolejnej części będzie już lepiej i postaram się aby była długa

  • majaaa

    Czemu wy zawsze cos dodajecie bez sensu? Nie moglas zostawic jak bylo, bylo bardzo dobrze, a teraz jakos bez emocji !

  • ❤czarnadama❤

    @majaaa no o to tutaj chodzi do cholery!  Bez sensu?  To by było kurwa bez sensu jak by się nic nie działo!

  • Czarna21

    No to skomplikowałaś to trochę, ale mam nadzieję że to dziecko nie jest jego??

  • andzelika

    Świetne tylko wydaje mi się ze ta dziewczyna nie jest z nim wciąży  :)

  • Pina

    Super część  ;)

  • niezgodna

    cudne

  • niezapominajka13

    @niezgodna dziękuję