Zaskakujące Lądowanie rozdział 36

36
Samuel


  Te słowa równe są zdaniu  ‘Chodź. Walnę cię szpadlem przez kręgosłup. Co ty na to? ‘ Ma mnie naprawdę za takiego bydlaka?
– Nigdy w życiu bym cię nie wykorzystał, a tym bardziej zranił czy skrzywdził. To, co los mi daje jest mi cenne, dbam i chronię jak własne życie. – Biorę ją w ramiona, prawa ręka ląduje na tułowiu, a lewą kładę na tył jej głowy, dociskając ją mocno do klatki.
Do jasnej Anielki, nie jestem jej ex, aby nie doceniać tego piękna. Dlaczego wkłada mnie do jednej reklamówki z tym psycholem?  
– Mia, na nikim mi nigdy tak bardzo nie zależało, jak na tobie. O nikogo się tak nigdy nie martwiłem, a tym bardziej nie byłbym w stanie ci ubliżyć, choć w takich chwilach jak ta, z miłą chęcią bym cię trzepnął, abyś wskoczyła na swoje obroty i powiedziała, co wywołało twoją panikę – stwierdzam, lecz ona milczy. Już sam powoli nie wiem, jak działać, by wytępić tego upartego osła z głowy. – Pary będące w związku mówią sobie o wszystkim. Albo? – pytam, stojąc z pocącymi się piętami, takiego mam pietra przed jej odpowiedzią.
– Ale w nim nie jesteśmy, więc nie jestem ci winna o… – Urywa w pół zdaniu. Nie cierpię tego, gdy to robi, dlatego odsuwam ją od siebie, palec wkładam pod jej brodę, zmuszając by na mnie spojrzała. W duchu upominam samego siebie, abym nie robił żadnego nacisku.
– Teraz położymy się do łóżka i moja dziewczyna opowie mi, co się wydarzyło. – Wzrok Mii dalej jest pusty, widać w nim istną ciemność. Dziewczyna otwiera usta, lecz ją wyprzedzam – protesty są zabronione.  Tymi słowami kieruję się z nią w stronę mebla, kładę ją w poduszki, z podłogi podnoszę nocną lampkę, którą zapalam, a następnie gaszę duże światło. Jednym susem przeskakuję na drugą połówkę materaca i przykrywam nas pościelą. Biorę ją pod pachę, głaszczę opuszkami skórę jej ramienia. Mia, choć ciągle milczy, wtula głowę w moje ramię, a ja czekam… czekam… czekam. Powieki robią mi się coraz cięższe, najchętniej bym je zamknął, lecz wtem moja dziewczyna zaczyna opowiadać o swoim śnie i jaką odgrywałem w nim rolę, zamrażając mi tym krew w żyłach.  
– … wtedy przywiązałeś mnie do filaru, wziąłeś kabel z przedłużacza i zacząłeś mnie nim łoić w plecy, a gdy skończyłeś, byłeś tak podniecony, że…  
– Bądź cicho! – Urywam warknięciem. To jest CHORE! Przejeżdżam sobie parę razy palcem po ustach, chcąc w ten sposób zetrzeć odczuwalny na własnych plecach ból, który musiała przeżyć na własnej skórze i nie trzeba być żadnym geniuszem, by znać przyczynę ataku. – Dlatego wpadłaś w bezdech – stwierdzam fakty, na co ona słabo przytakuje.  
Podnoszę się, łapię ją za ramiona w taki sposób, aby usiadła na mnie okrakiem. Kobieta w ciszy bez protestu wykonuje moją prośbę i kładzie twarz na moim prawym ramieniu, a ja przyciskam ją do siebie.
– Przecież znasz mnie i moje poglądy na takie czyny, więc czemu myślisz, że byłbym w stanie wyrządzić ci krzywdę i to w takim jeszcze stopniu? Mia, holender jasny! Nie naklejaj mi tej samej etykietki, co jemu! Nie widzisz tego, jak się o ciebie ubiegam? Moich starań? – Nabieram głęboko powietrza. – Myśl, co chcesz, wyzwij, zdepcz z błotem, ale to nie zmieni faktu, że chcę być twoim partnerem. Za wiele dla mnie znaczysz.  
Moja miłość milczy dłuższy czas, a kiedy zaczyna mówić, jej usta i ciepły oddech muskają moją skórę.
– M... eż... bie... ży... o… mny… ok…  
– Co mówiłaś? – pytam, bo nie zrozumiałem ani słowa, lecz ona wtula się we mnie jeszcze bardziej.
– M… ż... ie... ym... y... k… – Dobiega moich uszu. Grrr... Odrywam ją ode mnie.
– Nie rozumiem, kiedy masz usta wtopione w moją klatę – stwierdzam.
– Mi też na tobie zależy, lecz to dla mnie ogromny krok.
‘ Aktualizacja systemu mózgu została rozpoczęta – proszę czekać.’

1 911 czyt.
96%243
AHopeS

opublikowała opowiadanie w kategorii miłosne i erotyczne, użyła 722 słów i 4016 znaków, zaktualizowała 1 sie o 22:21.

3 komentarze

 
  • Gazda

    Gazda · 1 sierpnia

    Małymi kroczkami do przodu, a mur sam się rozleci na kawałki.

  • szaramyszka

    szaramyszka · 1 sierpnia · 284358659

    Brawo Ty  

  • Margerita

    Margerita · 1 sierpnia

    Brawo Samuel i tak trzymaj oczywiście łapka w górę