Zaskakujące Lądowanie rozdział 35

Zaskakujące Lądowanie rozdział 3535  
Mia  


  Widok siedzącego na moim łóżku Sama, dodatkowo podsyca wzrastającą furię, gdyż wiem, iż moja osłabiona dusza nie ma siły na dalszy tego typu szlacht.  W dodatku koszmar odtwarzający najgorsze bolesne wspomnienia, jaki zadał mi Elias był dzisiaj sto razy gorszy. Samuel grał w nim główną rolę, jego zadowolony gardłowy śmiech, gdy zadawał mi ból, do tej pory odbija się w bębenkach, doprowadzając mnie do mdłości.  
Nie chcę tego na nowo przerabiać, przeżywać, paść ofiarą psychopaty. On tylko czeka, aż mu się oddam. Wszyscy są tacy sami…  
– Chodzi o to, co powiedziałem? Że dużo dla mnie znaczysz? –  Chłopak wstaje, podchodzi, nie spuszczając ze mnie oka. Włosy na grzbiecie stoją mi dęba. ‘Uciekaj Mia’- są moje myśli, natomiast podświadomość z całych sił zatrzymuje mnie w miejscu, nie pozwalając się ruszyć.  
Samuel staje parę centymetrów przede mną.  
– Tak, Mia. Uwielbiam spędzać z tobą czas, twoje poczucie humoru, razem się z tobą śmiać. Tak samo brać cię w ramiona, kiedy jest ci źle, wspierać i razem z tobą zwalczać te demony. Jesteś taka, jaka jesteś i to jesteś TY. Osoba, której chcę zapewnić szczęście, zdrowie i bezpieczeństwo. Nie chcę być więcej tym chłopczykiem, którego możesz popychać, jak ci się podoba, nie chcę być jakimś przyjacielem, pragnę być dla ciebie mężczyzną, na którym możesz polegać, ufać i zawsze znaleźć u niego schronienie. Jestem gotów dać ci wszystko, czego pragniesz i potrzebujesz, ale nie pozwolę, byś mnie zamknęła za tym murem – mówi spokojnym tonem, lecz łzy przerażenia zbierają się w moich oczach, a wargi zaczynają lekko drżeć.  Mężczyzna bierze moją twarz w dłonie i patrzy głęboko w oczy, tak jakby chciał mi coś wpoić.  
– Mia, nie rozumiesz tego, że chcę z tobą być?  Nie kapujesz, że chcę z tobą związku? –  pyta cicho. Nie potrafię nic z siebie wydusić, miliard negatywnych myśli niczym w wirówce kręci się wokół osi. Co jest prawdą? Co jest kłamstwem? Pierwsza łza uwolnia się z oka i spływa po policzku.  
– Powiedź coś, proszę – szepcze niemal błagalnym głosem, delikatnie ocierając kciukiem spływającą kroplę.    
– Boję się – odpieram ledwo słyszalnym tonem. Kolejne łza cieknie w dół. – Tak potwornie się boję, Sam.  
–  Czego?  
–  Że mnie wykorzystasz i skrzywdzisz mocniej niż ON.

AHopeS

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość i erotyczne, użyła 412 słów i 2427 znaków, zaktualizowała 7 maj o 9:37.

6 komentarzy

 
  • Shogun

    Krótkie, ale mocne.

  • AHopeS

    @Shogun Dziękuję :)

  • Basiaa

    Krótkie ale ile treści  :yahoo: jak zawsze poziom wysoki

  • AHopeS

    @Basiaa Bardzo dziękuję.

  • martynka888

    Przeczytałam całe twoje opowiadane w jeden dzień. Jest mega interesujące i wciągające. Jak dla mnie super☺

  • AHopeS

    @martynka888 Serdecznie dziękuję. Miło mi czytać taki komentarz. :)

  • martynka888

    @AHopeS nie mogę doczekać sie następnej części

  • AHopeS

    @martynka888  :kolobok:  miło czytać.

  • AHopeS

    @martynka888 Uspokoję czytelniczkę. Następna część wpłynie, ale trzeba mieć cierpliwość... nawet i cztery, pięć dni.  :devil:

  • Gazda

    Dobre, ale krótkie. Szkoda. A Mia powinna zaufać. Choć kto raz się sparzył to na zimne dmucha. :bravo:

  • AHopeS

    @Gazda otóż to panie

  • Margerita

    łapka w górę Mia zaufaj Samuelowi i trzymam za was kciuki

  • AHopeS

    @Margerita  :shrug:

  • szaramyszka

    Zdecydowanie za krótko, ale genialnie 😉

  • AHopeS

    @szaramyszka Dziękuję  :wstydnis:  
    Chyba zostanie mi wybaczona zbrodnia krótkiego rozdziału  :kolobok:

  • szaramyszka

    @AHopeS oczywiście że tak 😉

  • AHopeS

    @szaramyszka Dziękuję za hojność :)