Zaskakujące Lądowanie cz II rozdział 85 - 86

Zaskakujące Lądowanie cz II rozdział 85 - 86Życzę wam ZDROWYCH, radosnych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia.


85
Mia

  Termometr na tarasie wskazuje trzydzieści sześć stopni w cieniu, a ja dygocze na całym ciele niczym pacjent chorujący na padaczkę. Samuel właśnie poszedł otworzyć drzwi naszym trzem gościom. Szybko sprawdzam zawartość ogrodowego stołu, upewniając się, czy z nerwów o niczym nie zapomniałam.
‘Napoje, serwis kawowy, szklanki, sztućce, serwetki, dekoracyjna miska z łakociami, wazonik ze świeżo…’
– Pani Berger. Jak pani pięknie wygląda! – ‘Zduszam rzygi.’ Znany mi już z baru pan Müller podaje mi dłoń i jak prawdziwy dżentelmen w średnim wieku unosi moją dłoń do swoich ust i ją całuje. ‘Zduszam drugiego rzyga.’ Zaraz po nim wchodzi pan „Sympatyczna, tłusta beczka.” Gelner z bardzo miłymi powitalnymi słowami.
– Urocza jak zawsze. – ‘Zduszam rzyga numer trzy.’ Na koniec przez próg przechodzi pan „Męskie porno” w garniturze o sylwetce uginającej kolana niejednej kobiecie i o urodzie oślepiającej niczym Chris Hemsworth z „ Thor” sprawiającej potop w majtkach, dopóki…
– Mia! Piękności ty moja! Wyglądasz oszałamiająco cudnie! –  woła Hofmann, a jego euforia, jak i najwyższy sopran przepony będzie brzęczeć w moich bębenkach jeszcze dwa dni.  Stojący za nim Brutus, przejeżdża palcem parę razy pod nosem, aby ukryć rozbawienie, a ja się zastanawiam czy całujący mnie w policzek młody gościu, kiedykolwiek przeszedł mutację lub czy czasem nie jest niewolnikiem żeńskich genów w ciele Boga seksu. Trudno stwierdzić.
– Również miło panów tak szybko widzieć. – ‘A guzik prawda!’
Mężczyźni plus prawiczek usadzają swoje tyłki.
– Kawy, wody, lub soku dla panów? – proponuję napoje, zanim spocznę przy boku mojego wiernego psiaka.
– Zajmij miejsce, rozluźnij mięśnie, a jeśli jeden z nas będzie spragniony, sam się obsłuży – mówi Müller dwuznaczne znane mi słowa.  
„Jeśli jestem spragniony, sam się obsłużę, czy tego chcesz, czy nie…” Tym razem zduszany odgłos bełtu umyka mi z gardła. Automatycznie przymykam sobie ręką usta. Samuel oraz seks-prawiczek stoją obok mnie.
– Lars! Uważaj na słowa! – Upomina go Gelner.
– Tego nie miałem na myśli, pani Berger – zapewnia mnie Müller, podnosząc się z fotela z uniesionymi dłońmi w geście kapitulacji.
– Lars chciał powiedzieć, że nie potrzebujemy pomocy w nalaniu sobie napoju – uspakaja mnie sopran, pomagając wraz z mężem zająć miejsce.
– Mia… Mogę się tak do ciebie odnosić? – pyta Müller.
– Proszę o profesjonalizm, a także szacunek do mojej żony. Ja również go posiadam względem klientów w naszych lokalach – ostrzega Samuel.
– Rozumiem. – Adwokat przytakuje. – Pani Berger… – Zaczyna, otwierając przy tym swoją aktówkę. – Zdobyliśmy dla pani wiele informacji, które pomimo tego nie ominą drogi sądowej. Musimy wyjaśnić jeszcze sporo istniejących luk…
– Skróć to, Lars. Niepotrzebnie dręczysz kobietę – woła Gelner.
– Ja przekażę wiadomości pani Berger. – Homo nie wiadomo powinien milczeć. Wystarczy, że jestem krótko przed odejściem od zmysłów, a jego irytujący głos tylko przepala mi kable w mózgu.
– Mówcie do diaska! – krzyczę w ich stronę. – Panie Gelner. Proszę bardzo. Co chcą panowie powiedzieć?! Jestem sprawcą i zostanę skazana na dożywocie?! – drę się z zapytaniem i brakiem opanowania. Faceci wymieniają się spojrzeniami między sobą.
‘Na bogato!’
– Mia, słońce! Uspokój się! – ruga mnie szczeniak.
– Jestem spokojna! – ryczę w jego stronę.  
– Pani Berger, proszę o wysłuchanie wydobytych faktów. Ujmiemy to ściśle i zwięźle. Obiecuję. – Hofmann.
Po drugiej próbie ogarnięcia szału, w końcu mogę wysłuchać informacji.
– Pani ex dowiedział się przez osoby trzecie, gdzie pani przebywa, a dzięki nim, oraz dwom skorumpowanym funkcjonariuszom, przekupionym grubą forsą, udało im się wcielić w życie planowany na panią atak. – Zaczyna Gelner.
– To oznacza, że nie tylko dwie osoby brały udział w przestępstwie, lecz cztery, pomijając skazanego. Tu mogę panią uspokoić, ponieważ wszystkie osoby zostały zatrzymane i usłyszały pierwsze zarzuty. Pomimo tego, iż pani działała wyłącznie w samoobronie, pobity przez panią pan Elias Elba musi mieć rekonstrukcję nosa, włożone niezliczone implanty kości policzkowych, jak i szczęki oraz zszyte głębokie rany cięte, więc nie obejdzie się bez procesu. Jednak… – Müller robi teatralną przerwę.
‘SUPER! Wyląduję w pierdlu!’

  
   86
Samuel

    Mii zeszły wszystkie kolory z twarzy, telepie się na całym ciele. Kobieta próbuje walczyć z nawałem niemiłych uczuć oraz wspomnień. W końcu znam całą historię i nie pozwolę, by ją trzymano w niepewności.
– Wyplujcie, jakie ma szanse, aby z tego wyjść! – Podnoszę głos. – Moja żona jest krótko przed załamaniem oraz w połowie bliźniaczej ciąży! – Jeśli Mimi zostanie skazana przez tego psychopatę z ukartowanym, podłym planem, to stracę zaufanie do naszego kraju, prawa, a tym bardziej rządu! To jakiś absurd!
– Państwo, jak i pan Sommer oraz reszta znajdujących się osób w lokalu, mieliście do czynienia z największym zbrodniarzem naszego regionu z ostatnich dziesięciu lat. W tym wypadku oględziny sądu nie będą trwały miesiącami, ponieważ Elias Elba, tym razem przy pomocy kompanów chciał popełnić jeszcze większą zbrodnię. Dlatego zarówno pani oraz panu Sommer nie grozi żaden wyrok, najwyżej parę miesięcy w zawieszeniu… Tu również jest otwarte pytanie, czy sędzia w ogóle weźmie pod uwagę pani mały występek. – Streszcza Hofmann. Chociaż uważam kolesia za super sympatycznego ziomka, wykonującego mega robotę, to ten utkwiony w krtani gwizdek jest wnerwiający.
– Czyli… – zaczyna Tsunami, przerabiając w napięciu wiadomości.
– Tak. Pani ex nasrał sobie jeszcze bardziej w papiery. Gówniarza czeka bardzo wysoka kara. Zadbamy o to. – Gelner podsumowuje całość. Mała Mi z ulgą wypuszcza powietrze, opuszcza głowę w dół, wkłada twarz w dłonie i kręci głową. Ja również nabieram dużą porcję tlenu po tym, jak ciężar dręczącego nas strachu i obaw porównywalny do wielkości głazu, zamienił się w duże odłamki kamieni. Wiem, że to nie koniec problemów spowodowanych przez mendę. Nie możemy zapomnieć o tej całej hordzie żrących się nawzajem reporterów z niezliczonych programów telewizyjnych, radia czy prasy. Teraz nie będzie łatwo ich wytępić, a nasze życie w pewnym momencie może zostać zrujnowane. Każdy z nas wie, jak kończą się plotki. Opinie naszych zadowolonych klientów są zagrożone, mogą szybko spaść w dół, a co gorsza, możemy stracić gości, którzy będą mieli obawy bycia zakatowanym. Mieszkańcy wiedzą, że w naszych lokalach nigdy nie doszło do żadnych zamieszek, bójek, a tym bardziej ataków. U nas zawsze panowała pełna kultura. Teraz wystarczy jeden negatywny komentarz, aby posypała się ich cała masa, a to nadejdzie prędzej niż później, rujnując nam życie. Pomału zaczynam się bać o nasze imperium, które zostało stworzone przeze mnie i Fryderyków, a Mii zaskakujące lądowanie w barze, było naszym przeznaczeniem. Nawet gdyby ktoś powiedział, że dziewczyna sprowadziła na nas nieszczęście, to tego nie potwierdzę. Jakby nie moja ukochana żona, w ciągu miesiąca byłbym bankrutem.  
W wieku dwudziestu dwóch lat posiadam bar i nocny klub. Jest nas trzy i pół szefa, którzy ma pod sobą czternastu i pół pracowników. Tą połówką jest Kai. Mia jest wszystkim, co mam i za nic w świecie się nie poddam, obojętnie jak ciężkie nadejdą czasy.
Otulam żonę zdrowym ramieniem, daję jej całusa w skroń, a następnie opieram czoło o jej głowę. Kocham moją małą rodzinkę.
– Wiedzą panowie, jak znalazł Mię i kim byli jego wspólnicy? – Nie zmieniając pozycji, chcę poznać ludzi odpowiedzialnych za koszmarną sytuację.
– Wasza popularność w Internecie nie jest wcale taka mała, jak się wam wydaje, a zwłaszcza, gdy w sieci krążą filmy z występów znanych zespołów lub Dj-ów. Takie nagrania szybko rozprzestrzeniają się, nie tylko w naszym kraju, ale i na całym świecie. Jeśli chodzi o kompanów pana Elby, to mamy ich nazwiska. – Szelest papieru.  
– W. Elba, L. Czech, I. Wasylyn oraz D. Sergiejew – oznajmia Müller. Rosyjskie nazwiska nigdy nie brzmią dobrze. Nagle głowa Tsunami wystrzeliwuje w górę, zmuszając mnie, bym się od niej odsunął.
– Wanda Elba i Czech...? Laura Czech?! – woła zaskoczona.
– Poprawnie. – Hoffman odpowiada adwokackim słownictwem.  
‘Laura… Laura… Laura…’ Już gdzieś słyszałem to imię, tylko gdzie?
– Jego matka i Laura? – Żona ze zdumieniem kręci głową. – W tym nie ma żadnego sensu – mówi znacznie podenerwowana, a ja dalej dumam nad tym imieniem… ‘Nie była to ta gościówa…???’
– Niestety nie znamy jeszcze dokładnych szczegółów w tej sprawie. – Gelner.
– Macie na myśli laleczkę Annabell? – dopytuję, marszcząc przy tym brwi. Prawnicy kukają na mnie, jakby zgubili się przy pierwszym zakręcie.
– Tak. Właśnie TA! – Tsunami potwierdza moje myśli.
   Kolejne dwie godziny spędzamy na układaniu dalszych kroków, dostajemy pouczenie jak zachować się lub co powiedzieć w przypadku natrętnych dziennikarzy albo wścibskich osób.
Mia opowiada na temat Laury tyle, ile wie. Gelner w tym czasie opuszcza taras, by zająć się pismem do prasy, zawierającym krótkie info o naszym zdrowiu, a także delikatny rozkaz zabrania kuprów spod Samtajl i zajęciem się czymś bardziej pożytecznym.
Mówię o obawach względem klienteli, wywołując tym atak wyrzutów sumienia mojej Damy. Kobieta przeprasza za sprowadzenie problemów, doprowadzających tylko do tragedii. Nie pomagają żadne przekonywania prawników ani moje próby zniszczenia jej poczucia winy.
Mia z płaczem wchodzi do mieszkania, zamykając za sobą drzwi sypialni na klucz, dlatego żegnam naszych gości, żeby móc wesprzeć psychicznie żonę. Pluję sobie w ryj, że powiedziałem o moich obawach, one były kolejnym ciosem dla Tsunami. Przecież wiem, jaką jest idealistką i jak dba o dobrą reputację knajpy.
Chociaż okrutnie to zabrzmi, ale Elias doskonale zaplanował zamach na Mię. Zadbał o skrzywdzenie jej przybranej rodziny, zagładę wspólnego biznesu, a co gorsza próbuje zrujnować nasze małżeństwo, mając przy tym pomoc matki oraz Laury.  
‘To będzie ich drogo kosztować!’



Od Autora
Jak rozwiąże się ta zagadka? - Do góry łapka.
Pozdrawiam i trzymajcie się cieplutko AHopeS<3

AHopeS

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość i dramaty, użyła 1810 słów i 10860 znaków, zaktualizowała 25 gru 2020.

2 komentarze

 
  • nanoc

    Fajny kawałek, takie rozterki i dramaty bohaterów, ciekawie opisane, Bardzo miło się czyta i wyczuwa przytłaczające problemy bohaterów. Brawo. :bravo:

  • AHopeS

    @nanoc Dziękuję bardzo :)

  • shakadap

    Wszystkiego najlepszego w Te Święta.
    Dobra robota, jak zawsze.  
    Pozdrawiam i powodzenia.

  • AHopeS

    @shakadap Dziękuję bardzo. Zdrowych i radosnych. :)