Za zamkniętymi drzwiami #9

Każdy zajął swój pokój, rozpakowaliśmy się i zeszliśmy na dół do salonu gdzie siedzial Adam z Piotrkiem, grali na konsolach, Edyta brała kąpiel w jacuzzi, nie dziwię się że chciała się odprężyć skoro kierowała całą drogę, a Michał z Dorotą stali na tarasie i jak na moje oko jakos bardzo dobrze się dogadywali, no ale nie chciałam się teraz nad tym zastanawiać, teraz to ja chciałam pogadać z Piotrkiem
- hej chłopaki- przywitałam się najnaturalniej jak umiałam, na mój głos Adam odrazu odsunął się od mojego brata na co Kuba parsknął lekko, ja tylko spojrzałam na niego dając znać żeby zabrał gdzies Adama zresztą oni jako przyjaciele chyba też powinni pogadać
- chodź Adam może rozejrzymy się po okolicy?- Zaproponowal Kuba na co Adam przytaknął i wyszli.
Siedzieliśmy chwilę w ciszy
- przepraszam że ci nie powiedziałem- wyszeptał prawie że Piotrek
- rozumiem że rodzice też nie widzą?- zapytałam na co tylko przytaknął
- jak długo to trwa?
- co dokładnie? Jak długo wiem że jestem gejem? Jak długo jestem z Adamem?, Rok temu zrozumiałem że nie pociągają mnie dziewczyny, z Adamem jestem miesiąc
- łał, miesiąc, rok, a ja nic, nic nie wiedziałam, nawet się nie domyślałam- zdziwiłam się że przez rok mu się udało to ukrywać
- gdybym was nie nakryła na stacji to byś mi nie powiedział ?- trochę mi przykro że mi nie ufa
- powiedziałbym ci, z Adamem chcielismy ci powiedzieć ale nie miałem odwagi
- rozumiem, chyba, a rodzice?
- boję się, po prostu się boje, myślisz że jak ojciec zareaguję, nie chce go zawieść- widać było ból na jego twarzy, nie sądziłam że tak mu ciężko
- jesteś szczęśliwy?
- chyba teraz w końcu tak
- w takim razie oni też będą, w każdym razie wiedz że ja jestem szczęśliwa i następnym razem więcej odwagi- poklepalam go po ramieniu, w tej chwili weszła Edyta cała wystrojona, miała na sobie czarną mini która wyglądaka seksownie ale nie wulgarnie, czarne długie kozaki i czarny żakiet, do tego falowane włosy, ciekawa byłam co już wymyśliła
- no Edzia, chyba nie odwaliłas się tak na spacer?- zaśmiałam się
- ty lepiej nie kpij bo ciebie też trzeba odwalić,dziś idziemy wszyscy na miasto, Chodz na górę a ty Piotruś poszukaj wszystkich i ich o tym powiadom- posłała mu buziaka i pociągnęła mnie na górę.
- jak myślisz że w takim wydaniu poderwe dziś świadka ?  
- Edyta ty nadal o tym? Błagam tylko mi nie mów że coś do niego czujesz
- a co nie lubisz go?
- lubię jest naprawdę fajny ale nie nadaje się do związku, to wieczny podrywacz
- no wiem wiem zresztą ja nie chcę żadnego związku no ale wiesz jakiś prezent urodzinowy mogłabym mu dac- poruszala brwiami,
No tak, 19 kwiecień, Michał ma Jutro 26 urodziny, tak Jest najstarszy zaraz po Edycie, ale umysłowo, wieczny nastoletek
- jak chcesz- westchnęłam tylko
- ty nie wiesz jaki on jest w łóżku- rozmarzyla się
- i nie chce wiedzieć a teraz wyprostuj mi te włosy.
Edyta wyprostowała mi włosy, pomalowała trochę mocniej jak na mnie, ubrałam się w czarną sukienkę w kwiatki, włożyłam czarne rajstopy i botki na koturnie
- słodko i seksownie my to się umiemy dobrac- stwierdziła Edzia robiąc sobie selfie, zeszlysmy na dół gdzie w salonie siedziała cała reszta
- no patrzcie - zagwizdał Michał, każdy odwrócił sie a ja poczułam się zawstydzona, za to Edyta była w swoim żywiole.

EDYTA
nie jestem jakimś tam narcyzem ale nie powiem lubię jak ktoś mnie podziwia, zwłaszcza kiedy wiem że wyglądam dobrze, gdy zauważylam zachwyconą mine Michała odrazu postanowiłam do niego podejść
- bez sukienki wyglądam jeszcze lepiej- szepnęłam tak żeby nikt nie widział, na co on się tylko uśmiechnął
- słuchajcie kochani, wymyśliłam że idziemy dziś na miasto zbierajcie sie
- bardzo dobry pomysł ale my z Piotrkiem dziś chyba zostaniemy w domu podziwiając widoki- tak myślałam że Adam z Piotrkiem będą chcieli się w końcu "legalnie" nacieszyc sobą.
- sorki ale ja też odpadam, trochę zmęczona jestem, pochodzę po mieście i pozwiedzam- powiedziała Dorota a Michał odrazu spojrzał na nią z miną błagającego pieska na co jej  oczy sie zaświeciły, olałam to i zaczęłam go miziac po włosach
- no a ty Michałku, chcesz się zabawić?
- z tobą z wielką ochotą- zauważyłam że Dorota odrazu spuściła wzrok, muszę pogadać później o tym z Amelką, ona nie może się w nim zakochać, szkoda dziewczyny.

AMELKA
- No to idziemy we czworo?
- no pewnie tak pięknie wyglądasz że szkoda zostać w domu- przytulił mnie Kuba a ja uśmiechnęłam sie.
Godzinę później znajdowaliśmy się się w restauracji, postanowiliśmy najpierw coś zjeść a później pójść do klubu, bawiliśmy się świetnie, po paru drinkach każdy miał już lepszy humor, ja też się świetnie bawiłam
- Hej idzie ktoś ze mną zapalić?- zapytała Edyta lekko się chwiejąc
- ja mogę- krzyknął Kuba, nie lubię gdy pali ale nie jest dzieckiem więc nie będę mu zabraniać.
Kuba z Edytą wyszli zapalić a my z Michałem zostaliśmy przy stoliku
- to co zatańczymy?- ukłonił się przedmna szarmancko Michał oczywiście w zabawny sposób
- no dobra czemu nie- ujęlam jego dłoń i ruszyliśmy na parkiet, fajnie nam się tańczylo, jednak w pewnym momencie zmienili repertuar na troszkę wolniejszy, oboje nie wiedzieliśmy jak się zachować, jednak Michał jak gdyby nigdy nic objął mnie za biodra przyciągając do siebie, ja też nie chciałam wyjść na dzikuske więc próbowałam się odprężyć
- nie ugryzę cię- szepnął mi do ucha uśmiechając się przy tym
- wiem- odchyliłam się lekko od niego również się uśmiechając, tańczyliśmy tak parę minut w pewnym momencie Michał przybliżył swoją twarz do mojej, obniżając swoje dłonie na mój tyłek, nie chciałam robić afery, ale szybko odsunęłam się od niego i poszłam do stolika
- przepraszam, naprawde po prostu myślałem
- dobra nic już nie mów ale nie rób tak więcej bo będę musiała powiedzieć o tym Kubie
- przepraszam, lubię cię i nie chce żebyś źle się czuła w moim towarzystwie, już nie będę, zdrowie?- podniósł kieliszek w moją stronę, z niepewna miną- zaśmiałam się na to i wypiliśmy po szocie. Dla Michała to nic takiego, nawet seks dla niego nie oznacza żadnych zobowiązań, jednak ja taka nie jestem i pozwolę się dotykać tylko Kubie.

KUBA
Paliliśmy już trzeciego papierosa, po alkoholu mógłbym spalić nawet całą paczkę, zwłaszcza z taką towarzyszką jak Edyta, nie będę kłamać że mi się nie podoba bo niezła laska z niej
- no muszę przyznać że wyglądasz dziś, no łał
- wez bo pomyślę że ze mną flirtujesz- zaśmiała się Edyta
- no ciężko nie flirtować przy takiej lasce, powiem ci ze lubię takie charakterne dziewczyny, podobno w łóżku są bardzo dobre- puściłem jej oczko, sam niewiem dlaczego
- no wiesz Amelka jest jednak trochę inna- popatrzyła na mnie tym zmysłowym wzrokiem, chyba alkohol tak na mnie działa
- Amelke kocham, będzie idealną żoną i matką
- rozumiem, że ja jestem beznadziejnym materiałem- zaśmiała się
- no co ty, ale ciebie nie widze jako żony, jesteś na to za mądra- zacząłem bawić się jej włosami, ona położyła dłonie na mojej szyi, niewiem co mi się stało ale pocałowałem ją tak łapczywie jak jakiś gówniarz, zdziwiło mnie to że ona to odwzajemniła
- to taki mały prezent na wieczór kawalerski- uśmiechnęła się figlarne.

Czyzbyzakochana

opublikowała opowiadanie w kategorii miłość, użyła 1452 słów i 7592 znaków.

3 komentarze

 
  • Elwi21

    Czekam ma więcej 😁

  • dreamer1897

    Interesująco opisujesz sceny z życia codziennego. Tak bardzo naturalnie jakbyś tam była :)

  • Ela

    Cudo Prima czekam jak zwykle

  • Czyzbyzakochana

    @Ela dziękuję 😊