"Boję się ... kiedy to zrozumiesz? " Cz.39
, , Nieważne jak jest źle, A to, że mamy w sobie nadzieję i myśli te Przeżyjemy, bo weźmiemy w ręce życie, Zaczniemy budować od podstaw, A jak się zjebie coś ...
, , Nieważne jak jest źle, A to, że mamy w sobie nadzieję i myśli te Przeżyjemy, bo weźmiemy w ręce życie, Zaczniemy budować od podstaw, A jak się zjebie coś ...
Wyobrażenie Aśki -------------- Kilka dni później... -Boże, już myślałam, że nie wrócisz!- uwiesiłam się na szyi Roberta. Obcałowałam go, jak jakaś wariatka ...
-Co? Po co? -Bo chce a co nie mogę ? -Nie możesz. Znając Ciebie zaraz Mateusz oberwie. Zostajesz tutaj. -Kocham Cię – powiedział -Nie jedziesz. – nie zmięknę tym razem ...
Wstał ze swojego fotela i podszedł do mnie od tyłu, nachylił się i wtulił we mnie wciągając mój zapach, ucałował mój kark i językiem przejechał po nim, przeszedł ...
Stoję teraz jak ten ostatni idiota przed domem swojej dziewczyny i boję się tam wejść. Bo? Chcę żeby mnie wysłuchała, ale nie wiem czy mi uwierzy. Chociaż powinna ...
Pierwsze spotkanie Zauroczenie. Zachwyt. Euforia. Gdy ją zobaczył, to było jak wybuch supernowej. Tak rodzą się gwiazdy. Z trudem nad sobą zapanował. Chciał ją wziąć w ...
Przez całą drogę jechaliśmy w ciszy. Wciąż w uszach dudniły mi słowa jej mamy i nie wiedziałem co to wszystko ma znaczyć. Jak to, wybaczyła? co miała mi wybaczyć? ...
Po godzinie cała 6 kierowaliśmy się do Disney landu. Szliśmy przez lasek. Szłam sama z tyłu bo kilka chwil wcześniej rozwiązał mi się but. Popatrzyłam na przyjaciół ...
Rano obudził mnie przeraźliwy ból głowy. Czując ciepło napływające ze strony mojego nocnego towarzysza, próbowałam uwolnić się z jego objęć. Nie żeby mi to ...
Weszłam do domu. Odłożyłam po cichu klucze. Rodzice spali. Myślałam, że będą czekać na mnie, niepokoić się. A oni zwyczajnie spali. Nie doceniałam ich. Mieli do mnie ...
Wyobrażenie Roberta --------------- -Boję się...- powiedziałam, gdy już wchodziłam do galerii, a w słuchawce było słychać jedynie, sygnał końca rozmowy. -Czego się ...
Ubrałam bluzę z kapturem zabrałam klucze do domu i telefon. Zbiegłam po schodach na dół, przez szybę widziałam jak z nieba leje się woda, burza szalała na dobre ...
Podjechaliśmy pod Dom Damiana który byl juz wykończony i wyglądał oszałamiająco. Konrad nic nie powiedział na nasza „nowinę” co jest dosyć dziwne. Zanieśli moje ...
EPILOG Osiem lat później... - Dziesięć... dziewięć... osiem... - Aneta z każdą sekundą zbliżała się do Sebastiana - siedem... sześć... pięć... - Cztery... trzy ...