Emigrantki 6.
Byłyśmy tak podekscytowane, że do końca dnia nie mogłyśmy się już na niczym skupić. Nasza wydajność w pracy znacząco spadła, ale na nasze szczęście niewiele osób ...
Byłyśmy tak podekscytowane, że do końca dnia nie mogłyśmy się już na niczym skupić. Nasza wydajność w pracy znacząco spadła, ale na nasze szczęście niewiele osób ...
Leżała naga na wielkiej, przyjemnie miękkiej baraniej skórze, rzuconej wcześniej przez niego na podłogę. Miała przepiękną twarz otoczoną kaskadą jasnych loków ...
W życiu każdego człowieka są takie momenty, że czegoś żałujemy. Jedni żałują, że nie wyjechali na Majorkę, inni, że zbyt krótko byli na wakacjach. Są tacy co ...
Ostatnie dni wakacji okazały się w tym roku obfite w mordercze upały. Promienie słoneczne nieustannie muskały młode ciało Laury. Po pierwszym dniu w pracy padała z nóg, a ...
Pałac króla Dragana III był równie wielki jak ten, który znali z własnej codzienności, jednak zgodnie z tym, co powiedział Sauro Salaoui, lata architektonicznych tradycji ...
Następnego dnia nic mi się nie chciało, dosłownie. Miałem okropnego lenia. Obudziłem się w miarę wcześnie, cały ja. Gdy mogłem pospać, wstawałem wcześnie a gdy ...
-Ja po prostu nie wiem … - zaczął Bartek próbując złapać oddech, a w myślach dodał – Ja pie..dole z żadną laską nie uprawiałem seksu bez gumki. Co ta czarownica ze ...
I widzicie? Jeden mały bodziec wystarczy, aby napisać taką oto głupotę. :tadam: :redface: :D *** Pamiętam, jak wtedy nad rzeką, (gdy byłem łóżkowym kaleką), ja ciebie ...
Gdy wstał rano czuł że będzie musiał porozmawiać z Agnieszką. W końcu dzień wcześniej coś między nimi zaszło. Było mu nieco wstyd, ale bardziej martwiła go jej ...
- Cholera! Jak gorąco! – powiedziałam pod nosem, wychodząc z drzwi kamienicy. Przyjemny chłód, jaki panował na klatce schodowej starego, przedwojennego budynku, szybko ...
Nie każda praca jest przyjemnością. Jak się mieszka w małym miasteczku nie można wybrzydzać. Z czegoś trzeba żyć. Ale uśmiechnęło się do mnie szczęście ...
Była siódmym dzieckiem w rodzinie Grzybów. Ostatnim, a zarazem pierwszym, które nie było planowane. Spośród zgodnie czarnogrzywego rodzeństwa, ona jako jedyna oświecała ...
Miała dopiero siedemnaście lat i pojęcie o świecie równie mgliste, co widok za brudną szybą starego wagonu. Z przyklejonym do twarzy sztucznym uśmiechem machała na ...
Ola wstała, gdy tylko pierwsze promyki słońca wejrzały w głąb zacisza jej wynajętego mieszkania. Z rozmachem przeciągnęła się jak kot, spostrzegając również nie ...
Listopad. Ranek. Długa aleja. Szelest liści pod nogami. Cisza. Pusto. Drzewa gołymi gałęziami niemal dotykają szarych chmur na niebie. Idziemy, trzymając się za ręce. Z ...