Korporacja cz. 1
Patrzył na leżącą na jego biurku Agnieszkę. Nie była zbyt bystra lecz nie dało się ukryć, że miała świetne piersi. Rżniecie jej zaczynało go już nieco nudzić ale ...
Patrzył na leżącą na jego biurku Agnieszkę. Nie była zbyt bystra lecz nie dało się ukryć, że miała świetne piersi. Rżniecie jej zaczynało go już nieco nudzić ale ...
Udawałam, że śpię, mój oddech był równy i płytki. Słyszałam, jak jego kroki zbliżają się do łóżka, czułam jego obecność, niemal czułam jego zapach. Nie zdobył ...
Zobaczyłem go zanurzonego w mojej żonie. Do końca. Poczułem falę zimna która we mnie uderzyła. Poprosiłem Beatę żeby zajęła się dziećmi a sam leżałem na kocu ...
Od zawsze lubiłam horrory. Nierzadko spotykałam się ze znajomymi po to by trochę się wzajemnie postraszyć, czy obejrzeć jakiś straszny film. Dosyć gadania. Wszystko ...
Wreszcie na horyzoncie pojawił się czarny samochód pędzący jak szalony. Jednak widok eleganckiej damulki, machającej rozpaczliwie ręką, chyba zdziałał swoje. Opony ...
Sen czy jawa, mara czy zjawa. Chyba jeszcze śni, ale nawet we śnie nie powinno być to prawdą. Jakby zakleszczona z wszystkich stron, czymś delikatnie ciepłym i miłym w ...
Po powrocie do dziewczyn do loży doszło do mnie co zrobiłam, ale starałam się zachowywać jakby nic się nie stało. Edyta od razu przyniosła urodzinowe drinki, a ja ...
Autor: (Peka&Emka) Wieczorem, po dniu ciężkiej pracy w szpitalu, wracałem do domu zmęczony i w niezbyt dobrym humorze. Ostatnia operacja nie poszła mi najlepiej, niestety ...
Rozdział VII - Nie spodziewałem się akurat faceta w tym pokoju. Myślałem,że przyjechała z rodzicami na wakacje. - Naprawdę? Wybacz. A tu taka niespodzianka. Zapewne ...
Wzdychałam głośno, jakbym nie mogła się wyzwolić z żelaznego uścisku, z nierealnego koszmaru. Udając, że mój sen wchodzi w bardziej intensywną fazę, odsunęłam ...
Tego dnia nie udało nam się niczego upolować podczas wielogodzinnego marszu. Las przez który wędrowaliśmy, był także bardzo ubogi w jagody i inne owoce. Dlatego Rag ...
Wyjazd II – wizyta kochanków cd7 Wziąłem do ręki telefon i: Maciek: Możemy do Ciebie przyjechać? Teraz? Proszę Że kurwa co….pomyślałem, nie dość że rypie mi ...
Wreszcie w domu… Kocham to uczucie, gdy po ciężkim dniu papierkowej roboty mogę wreszcie wrócić do mieszkania. Rozsiąść się wygodnie w fotelu i ogrzewać się ciepłem ...
Dzień po pamiętnych wydarzeniach chodziłem jak na szpilkach. Byłem cały zdenerwowany, bo obawiałem się, że nie poradzę sobie z tak piękną dziewczyną. Przejmowałem ...
Natychmiast spostrzegłam, że mataczą. Do wiadra wrzucili nie te ciężkie kamienie, o których była mowa, ale znacznie lżejsze. Jednakże tego nie oprotestowałam ...