U cioci na imieninach cz. 3

U cioci na imieninach cz. 3Jak wspominałam już, długa spódnica, jest jednak dość obcisła. Porządnie uwypukla kształt mojej pupy, czy jakby to zapewne określił pan Władeczek… - zadka! No może… - zameczka…

A wszak co rusz, gdy pomagam cioci przy stole – na przykład kroję ciasto, muszę się, czasem nawet mocno, bardzo mocno… wypinać swoje cztery litery…

Czy aby na pewno, podstępny Władzio nie wykorzysta niecnie takowej sytuacji, aby skomentować mojego tyłeczka???

Albo, co gorsza… klepnąć mnie mocno w mój kuperek???
Już sobie wyobrażam, jak sążnisty mógłby być to klaps!

Historyczka

opublikowała opowiadanie w kategorii erotyka, użyła 102 słów i 590 znaków.

1 komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz. Nie masz konta? Załóż darmowe konto

  • Historyczka

    Czy aby na pewno, podstępny Władzio nie wykorzysta niecnie takowej sytuacji, aby skomentować mojego tyłeczka???

    Albo, co gorsza… klepnąć mnie mocno w mój kuperek???